Tylko u nas! Nicole Pniewska nagadała w programie na ojca! Teraz doszło do konfrontacji!
Pokaz MMC Studio przyciągnął plejadę gwiazd i celebrytów. Wśród gości pojawili się także samozwańczy znawcy mody, Nicole Pniewska z tatą, Bartem Pniewskim. Reporterce Kozaczek.pl Klaudii Lewandowskiej udało się z nimi porozmawiać i zapytać o prawdę dotyczącą ich relacji.
Pojawienie się Nicole Pniewskiej w mediach
Nicole Pniewskiej udało się zaistnieć w świecie show-biznesu, za sprawą byłego już związku z synek Edyty Górniak, Allanem. Parę połączyło nie tylko uczucie, ale także pasja do tworzenia muzyki. Regularnie pojawiali się na imprezach branżowych i pracowali nad wspólnymi nagraniami.
Wszystko wskazywało na to, że planują wspólną przyszłość. Niestety z czasem doszło do rozstania, które w mediach odbiły się szerokim echem. Od czasu tego rozstania influencerka coraz śmielej radzi sobie, jako celebrytka. Udział w programie “Królowa przetrwania” sprawił, że początkująca gwiazda budzi spore zainteresowanie mediów.

Wyznania Nicol na temat relacji z ojcem
Nicole Pniewska wystąpiła w 3. sezonie reality show “Królowa przetrwania”. Najpierw w programie, a później w podcaście Małgorzaty Rozenek-Majdan podzieliła się prywatności i mówiła o relacji z tatą. Podczas tej rozmowy wyjawiła:
Nie mamy relacji ojciec-córka, tylko mamy bardziej relacje jak kumple z pracy. To jest bardzo przykre. (…) Moim jedynym wspomnieniem jest to, że tata zabrał mnie raz do kina i raz kupił mi zestaw, gdzie można robić lody z plasteliny, i faktycznie siedział obok mnie, jak to robiłam. To są jedyne dwa wspomnienia. Wiadomo, jeździliśmy czasem na wakacje, ale on zawsze był w telefonie. (. ..) Przez to, że jest pracoholikiem, on umie rozmawiać tylko przez pracę. Musiałam zacząć pracować, żeby mieć z nim wspólny temat. To jest przykre.
Celebrytka z przykrością podsumowała, że ich relacje są dalekie od ideału. Nie sprzyja tej sytuacji fakt, że Bart nie chce jej słuchać.
Ta relacja nie jest taka, jaką wydaje się być. Kocham mojego tatę, ale nasza relacja nie jest taka, jaka bym chciała. (…) Ja zawsze chciałam, żeby był ze mnie dumny, więc ja nigdy nie prosiłam o pomoc. Z moim tatą w ogóle ciężko się rozmawia, on ma swoją decyzję i tak ma być. Próbuję z nim dyskutować, ale to się kończy tak, że on powie swoje i po prostu wychodzi.
Temat rozgrzał media do czerwoności i wywołał lawinę komentarzy, w większości tych nieprzychylnych.
Relacje na linia ojciec – córka, jaka jest prawda?
Na pokazie mody MMC Studio nie mogło zabraknąć Pniewskich. Klaudia Lewandowska skorzystała więc z okazji i postanowiła zapytać u źródła na temat łączących ich relacji. Reporterka chciała się dowiedzieć, jaki ojciec odebrała te żale pod jego adresem. Bart Pniewski odpowiedział:
Zdaję sobie sprawę też z tego, że to jest przede wszystkim czas. Czas, który nie był najłatwiejszy dla Nicole. Była sama, była daleko od domu. I to też trochę było źle odebrane. Wiesz, jakby to była rozmowa dziewczyn. I tu nie ma co ukrywać, że mnie dużo w jej życiu nie było, ale to nie dlatego, że nie wiem, imprezowałem albo prowadziłem jakieś życie prywatne, takie poza domem. Ja po prostu ciężko pracowałem, byłem młody musiałem utrzymać dom. Ale każde weekendy, albo weekendy te, które byłem w domu, zawsze spędzaliśmy razem. Więc to nie było tak, że mnie nie było w jej życiu.
Również Nicole postanowiła się odnieść do swoich wcześniejszych słów:
Ja też nie powiedziałam, że on nie był ojcem.Gdzie dużo osób tak myślało. Ja powiedziałam po prostu, że było go mało. I faktycznie, też nieraz rozmawialiśmy na ten temat. (…) Wiele lat wcześniej, jak ja zwracałam uwagę, że fajnie by było, ale coś za coś. Ale myślę, że w późniejszych latach. Z każdym rokiem było tylko coraz lepiej.
Jak widać córce i ojcu udało się nadrobić stracony czas, a ich relacja jest dobra.
Cała rozmowa poniżej:




Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
