Bobbi Kristina Brown (córka Whitney Houston) wyszła za mąż
Wbrew woli rodziny Bobbi Kristina Brown związała się oficjalnie z Nickiem Gordonem – chłopakiem nieformalnie adoptowanym lata temu przez matkę Bobbi, Whitney Houston.
Gordon przez 12 lat mieszkał z rodziną Houston i był przez nią traktowany jak syn. Po śmierci gwiazdy w lutym 2012 roku, jej córka publicznie przyznała się do związku z chłopakiem.
Choć bliscy Bobbi nie akceptowali jej wyboru, 9 stycznia na Twitterze dziewczyny pojawił się wpis informujący, że szczęśliwie wyszła właśnie za Nicka.








oczy, mimika twarzy po matce, ale niestety nie jest taka ładna jak Whitney, diastema za to po szurniętym ojcu…..
na tym jednym zdjęciu jest bardzo podobna to Whitney.. mam nadzieję że będzie szczęśliwa z tym chłopakiem
Jak można żyć jak z bratem kretyni, byle czym się podniecacie, od kiedy żyje się z bratem ma się brata ma się siostrę albo się jest siostrą albo bratem ludzie myślcie
na niektorych zdjeciach strasznnie podobna do matki Whitney..
Jesli dzieki temu odzyska usmiech po smierci matki to trzymam kciuki
Szczęścia większego niż matka miała!!!!
Szczescia, bedzie jej potrzebne.
Ja mam tylko nadzieje, ze ona juz nie cpa.
laska ma niesamowitego pecha bo wdała sie w starego brzydala
Podobna do mamy
gość, 13-01-14, 07:24 napisał(a):gość, 13-01-14, 05:27 napisał(a):Bardzo niewłaściwe. Nie są biologicznie rodzeństwem, ale byli wychowani przez wiele lat, będąc dziećmi, jako rodzeństwo. Dlatego właściwie byli /są rodziną, a teraz wzięli ślub? Mam nadzieje, że również w USA nie uważają za coś odpowiedniego ich związku.Nikt z komentujących nie widzi w tym problemu? Oj :/Skąd wiesz, jak byli wychowywani? Może nie, jak rodzeństwo? Nie są rodzeństwem, więc wszystko jest w porządku, nie ma między nimi mowy o kazirodztwie. Zgadzam się z drugim komentarzem, też nie widzę w tym niczego niewłaściwego. Ile dziewczyn wychodzi za kumpli z dzieciństwa? Najpierw całe dzieciństwo razem, jedzenie przy wspólnym stole i wysiadywanie u siebie na wzajem non stop i życie praktycznie jak rodzeństwo, a potem ślub – na pewno każdy ma w swoim otoczeniu podobne historie 😉 To mniej więcej to samo, a Whitney chyba wiedziała czym grozi zapraszanie dorastającego chłopaka do domu w którym mieszka dorastająca córka. Ona mogła go sobie traktować jak syna, ale Bobbi wcale nie musiała uznawać go za brata…
Myślę,że bardziej był dla niej kumplem niż bratem. Moja siostra też wyszła za przyjaciela z dzieciństwa. Nasi rodzice się przyjaźnili,więc nawet sypiał u nas jako dziecko.Wyjeżdzał z nami na wakacje, my z nim i jego rodzicami itd. Nic w tym złego.
Szczęścia im życzę. I oby nie skończyli jak matka.
Nie są spokrewnieni, więc teoretycznie nie było przeszkód. Przynajmniej można powiedzieć, że zdążyli się poznać:)
gość, 13-01-14, 05:27 napisał(a):Bardzo niewłaściwe. Nie są biologicznie rodzeństwem, ale byli wychowani przez wiele lat, będąc dziećmi, jako rodzeństwo. Dlatego właściwie byli /są rodziną, a teraz wzięli ślub? Mam nadzieje, że również w USA nie uważają za coś odpowiedniego ich związku.Nikt z komentujących nie widzi w tym problemu? Oj :/Skąd wiesz, jak byli wychowywani? Może nie, jak rodzeństwo? Nie są rodzeństwem, więc wszystko jest w porządku, nie ma między nimi mowy o kazirodztwie.
nie widze problemu
Bardzo niewłaściwe. Nie są biologicznie rodzeństwem, ale byli wychowani przez wiele lat, będąc dziećmi, jako rodzeństwo. Dlatego właściwie byli /są rodziną, a teraz wzięli ślub? Mam nadzieje, że również w USA nie uważają za coś odpowiedniego ich związku.Nikt z komentujących nie widzi w tym problemu? Oj :/
urody po matce nie odziedziczyła, miejmy nadzieję ,że złego gustu do facetów też nie
rodzina nie sa to moga byle by byli szczesliwi
Czemu nie?pokrewieństwa brak