Budka z kebabem Chajzera OKRADZIONA! Dziennikarz ma propozycję dla złodzieja: “Wiem kim Pan jest…”
Jakiś czas temu Filip Chajzer postanowił porzucić medialną karierę, na rzecz własnego biznesu gastronomicznego. Początkowo jego znana budka z Kebabem stanęła w Warszawie, a finalnie przeniósł się wraz ze swoim biznesem do Krakowa. Niestety przedostatniej nocy został okradziony. Dziennikarz udostępnił wideo z kradzieży i zwraca się do złodzieja, domagając się rekompensaty w nietypowy sposób.
Filip Chajzer miał wypadek na motocyklu! Leży w szpitalu w Krakowie
Biznes Filipa Chajzera został okradziony
Filip Chajzer po rezygnacji z wielkiej kariery dziennikarskiej zdecydował się na stworzenie własnej kebabowni – KREUZBERG Kebap. Jego pierwsze budki pojawiły się już rok temu w Warszawie i Katowicach. Obecnie swój gastronomiczny biznes przeniósł do Krakowa tuż obok Galerii Krakowskiej i Galerii Kazimierz, a także jest w trakcie otwarcia nowego lokalu we Władysławowie.
Jakub Wątor wspomniał o zmarłym synu Chajzera! Filip: „Ty podła, cyniczna mendo!”
Niestety dziennikarza spotkał teraz przykry incydent, a mianowicie jego budka znajdująca się na Grzegórzki została okradziona. Do zdarzenia miało dojść w nocy ze środy na czwartek, gdzie intruz zabrał pieniądze z kasy. Filip Chajzer postanowił opublikować w social mediach nagranie z kamer, w którym widać jak mężczyzna dopuszcza się kradzieży.
Złodzieju, oddaj pieniądze i kup kwiatki przestraszonym dziewczynom z mojej firmy. Codziennie rekrutuję. Non stop brakuje pracowników. Wie to każdy w mojej branży. Młody, silny chłop z takim błyskiem w oku serio nie będzie mieć żadnego problemu ze znalezieniem pracy. Polecałbym – pisał Chajzer pod opublikowanym wideo.
Po jakimś czasie Chajzer zdradził, że zna tożsamość mężczyzny i ze względu na jego trudną sytuację, ma dla niego pewną propozycję. Dziennikarz proponuje złodziejowi odpracowanie skradzionych pieniędzy poprzez krojenie warzyw i mieszanie sosów. Dodał również, że w przyszłości może zajmie się mięsem, które wymaga większej sztuki.
Teraz kiedy wiem już, kim Pan jest i znam niełatwą historię pana życia, proszę przyjąć do wiadomości, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Może ta kradzież z kasy mojego Kebap w środku ostatniej nocy ma jakiś większy sens (…). Ta praca to pasja, która uratowała mi życie, kiedy podobnie jak Pan miałem problemy z używkami. To było moje być albo nie być. Wybrałem być i to samo oferuje Panu. Czekam na kontakt – podsumował Chajzer.



Myślałem że połasił się na pączki takie smaczne