Dominika Gwit pokazała się BEZ makijażu! Przeszła METAMORFOZĘ!

d-78-R1 d-78-R1

Figura Dominiki Gwit wzbudza kontrowersje, a artystka ma niesamowity dystans do złośliwych komentarzy internautów. 30-latka uwielbia podkreślać swoje kształty niebanalnymi stylizacjami i odważnymi kolorami. W jednej z nich czuła się prawie jak Beyonce. Jak każda gwiazda, Dominika musi od czasu do czasu zadbać o swój wygląd. Tym razem zrelacjonowała na Instagramię wizytę u klinice piękności.

Dominika Gwit chce jak najszybciej zajść w ciążę. “Chcemy mieć dziecko!”

Aktorka pochwaliła się nowymi brwiami przyciemnionymi henną. Na fotografiach widzimy Dominikę bez makijażu, w wersji całkowicie saute. Trzeba przyznać, że lekkie zmęczenie nie zdołało stłumić w aktorce pierwiastka radości, za który kochają ją fani.

Internauci nie mają litości dla Dominiki Gwit. „Ciekawe, ile metrów kwadratowych materiału poszło…”

Zobaczcie, jak relaksowała się u kosmetyczki. Wyglądała pięknie? Podobają się Wam jej nowe brwi?

Dominika Gwit pokazała się bez makijażu! Wygląda na zmęczoną?

Dominika Gwit pokazała się bez makijażu! Wygląda na zmęczoną?

Dominika Gwit pokazała się bez makijażu! Wygląda na zmęczoną?

   
10 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokory trochę grubsza pani . Jej zsrozumiałość budzi litość Jak była nieco chudsza to dbała o siebie , ciągle mówiła że to proste schuść i posmarować się płynem AFPV to wyjść jeszcze chudziej . Teraz to ona już nic ze sobą nie robi tylko leży

Odrzucająca. Wiecznie gada tylko o swojej wielkiej wadze, ciągle udaje, że teraz jest szczęśliwa, a krytykanci to zazdrośnicy, bo ona taka grubaska, a może mieć męża. Żenada. Dziś był z nią wywiad w DDTVN, Jastrzębska jest gruba, a przy niej wyglądała szczuplutko. Oczywiście podczas rozmowy siedziały na ławce w parku, bo ona by nie dala rady nie sapać podczas jednoczesnego mówienia i chodzenia. Ta kobieta to chodząca promocja otyłości, zaklina rzeczywistość, a teraz dodatkowo stwierdziła, że w końcu jakiś lekarz dal radę stwierdzić chorobę tarczycy i insulinoodporność, które to odpowiadają za jej ogromną wagę. Coś ciężko uwierzyć, że nikt wcześniej czegoś takiego nie wykrył. To niestety wyglada tak, jakby chodziła od lekarza do lekarza, aż w koncu usłyszała to co chciała usłyszeć. Teraz może zwalać na chorobę, a nie na jedzenie kilogramami.

Bosze ! Co ? Ona ten tonik ? Chyba na jeden policzek butelka

Ona i te jej ” jestem fabjulus” ha ha

Też bym się wybrała do kosmetyczki, ale… To jak dzieci podrosna 😀

Metamorfozę z 150 kg na 170 kg w ciagu miesiąca

Mdli mnie.

Wszędzie jej pełno… To się robi nudne. Darmowa promocja otyłości ? Ma prawo być szczęśliwa ale żeby pisać o każdym jej kroku ? Dajcie se spokój

Gwit wyskakuje mi z lodówki, to już jest temat do sejmu.

Bardzo ladna