Ewa Minge podjęła decyzję o przeprowadzce!
Najwybitniejsza z polskich projektantek mody, Ewa Minge, mieszka obecnie w Mediolanie, ale jak sama przyznaje nie czuje klimatu tego miasta, dlatego postanowiła przeprowadzić się na Sycylię.
Zaprzyjaźniłam się z ludźmi, którzy pracują z nami, z agentami z Sycylii. Odwiedziłam parę razy Sycylię, zawsze traktowałam ją trochę po macoszemu. Wydawało mi się, że za gorąco i że tam nie da się żyć. Muszę jednak powiedzieć, że zakochałam się w tej części Włoch. Jeżeli będzie mi za gorąco, to w rachubę wchodzi Rzym, który w ogóle jest dla mnie docelowym miejscem. Język włoski jest bardzo romantyczny i te spojrzenia w oczy. Myślę, że każda kobieta, która chce się dowartościować, powinna wyjechać na 3 dni do Włoch, by przejść się włoską ulicą – im bliżej południa, tym bardziej gorąco. Komplementy, które usłyszy, te wszystkie gwizdy, cmokania oraz ach i och, tak zwyczajnie, na dzień dobry, bardzo poprawią jej humor – mówi Ewa Minge w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.
Humoru zdecydowanie Ewie nie poprawiają Polacy – ile razy pojawi się w rodzimych mediach, jej sukcesy przyćmiewane są przez “oryginale rysy twarzy”.


Tragedia i nic jej juz nie pomoże zadne pieniądze 🙁
[b]gość, 29-10-14, 20:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 17:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.[/quote]Ale ona nie odniosła żadnego sukcesu. Może w grajdołku zwanym “Polska” ze stolicą w Pcimiu. A fakty powyższe nie stoją w sprzeczności, choć odbiór jej projektów może być subiektywny. Ta subiektywność w jej przypadku tak sie zsumowała, że wyszedł wątpliwy sukces medialny w PL.[/quote]Powiem tak: spierdalaj z polskiego forum w takim razie, kacapie.[/quote]Ha, ha, ha. Widzę, że Ci zabrakło argumentów i zachowałaś/łeś się typowo po polsku. Trochę dystansu. To tylko Kozaczek. A ja Ci życzę sukcesu tutaj i to na miarę p. projektantki.[/quote]Nie braknie mi argumentów, dyskutować mogę. Nie przeszkadza mi gdy ktoś się ze mną nie zgadza, znoszę nawet nieco bardziej wulgarny styl od mojego. Jednego nie zniosę – obrażania Polski. Zostałaś potraktowana tak, jak na to zasłużyłaś.Życzę Ci z całego serca, byś otrzeźwiała ze swojej zapiekłości, która każe Ci w taki sposób pisać o swojej ojczyźnie.A jeżeli kiedykolwiek najdzie Cię ochota na takie pisanie o Polsce, to spierdalaj na kacapskie fora.
A Mord a to jej zaraz wybuchnie
ona wyglada jak monstrum 😃😂😂 wspolczuje
[b]gość, 29-10-14, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.[/quote]Przeciez ona nie umie szyc. Szyja panie . Ona rysuje . Gdyby miala jakikolwiek zmysl artystyczny nie projektowalaby takiej haly. Te szmaty to szmaty nie warte ani centa. Jakosc to samo.[/quote]No proszę, a Vogue ją docenił. Chyba jednak oni się lepiej na tym znają niż Ty.[/quote]Hm. Karadashiankę też, tyle że we francuskim wydaniu papierowym – najważniejszym, a p. Minge we włoskim internetowym badziewiu.
Na jej widok to faceci raczej krzyczą ze strachu zamiast cmokac i wzdychac
Biedna
Cheała jej za osiągnięcia ale plastikowe włosy, wulgarny makijaż nie jest to eleganckie, twarz przypomina transwestyte
[b]gość, 29-10-14, 19:54 napisał(a):[/b]|Groteskowa uroda w tych ciężkich makijażach .Ma orginalną urodę,gdyby ją delikatnie podkreśliła wyglądała by o niebo lepiej.Ale Pani Ewa lubuję się w makijażach typu al’a Gejsza na czym bardzo traci.Szkoda bo fajna kobieta … :(A moze ma duzo blizn po tych dziwnych zabiegach i chce je ukryc
Ona wyglada jak Amanda Lepore
[b]gość, 29-10-14, 16:37 napisał(a):[/b]Jaki swiatowy format?!Prosze mi pokazac te pokazy – wiekszosc gazet o modzie ma internetowe bazy danych wszystkich liczacych sie projektantow z pokazow mody w Mediolanie Paryzu, Londynie i Nowym Jorku. Dzieki temu nie trzeba kupowac gazet o modzie a mozna byc bardzo dobrze zroeirntownam co sie dzieje w modzie.I ogladam pokazy od ponad 10 lat w ten sposob … I na zdanym z portali nie znalalzam pani Minge. Jest mnostwo nowych nieznanych nikomu projektantow … ale nie ma pani Minge.Dla mnie to oznacza ze pani Monge nie byla wlaczona w oficjalne pokazy mody. Ot zorganizowala sobie pasozytnicza imprezke i pokaz w tym samym czasie co Fashion Week … zeby sprzedac projekty. Ale jej projekty nigdy nie byly czescia oficjalnych pokazow. Niech sobie kazdy pomysli dlaczego ….Dzięki, bo myślałam, że nikt mądry się w tej sprawie nie odezwie. A taka jest prawda.
[b]gość, 29-10-14, 21:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.[/quote]Przeciez ona nie umie szyc. Szyja panie . Ona rysuje . Gdyby miala jakikolwiek zmysl artystyczny nie projektowalaby takiej haly. Te szmaty to szmaty nie warte ani centa. Jakosc to samo.[/quote]No proszę, a Vogue ją docenił. Chyba jednak oni się lepiej na tym znają niż Ty.[/quote]Hm. Karadashiankę też, tyle że we francuskim wydaniu papierowym – najważniejszym, a p. Minge we włoskim internetowym badziewiu.[/quote]KK byla w amerykanskim Vogue nie francuskim
Boszsze, ludzie! Nie macie lepszego tematu do dyskusji. Przecież szkoda czasu na takie pierdoły. Zajmijcie się własnym rozwojem i czymś pożytecznym!
Wyglada jak polski frankenstein
[b]gość, 29-10-14, 17:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.[/quote]Ale ona nie odniosła żadnego sukcesu. Może w grajdołku zwanym “Polska” ze stolicą w Pcimiu. A fakty powyższe nie stoją w sprzeczności, choć odbiór jej projektów może być subiektywny. Ta subiektywność w jej przypadku tak sie zsumowała, że wyszedł wątpliwy sukces medialny w PL.[/quote]Powiem tak: spierdalaj z polskiego forum w takim razie, kacapie.[/quote]Ha, ha, ha. Widzę, że Ci zabrakło argumentów i zachowałaś/łeś się typowo po polsku. Trochę dystansu. To tylko Kozaczek. A ja Ci życzę sukcesu tutaj i to na miarę p. projektantki.
[b]gość, 29-10-14, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.[/quote]Przeciez ona nie umie szyc. Szyja panie . Ona rysuje . Gdyby miala jakikolwiek zmysl artystyczny nie projektowalaby takiej haly. Te szmaty to szmaty nie warte ani centa. Jakosc to samo.[/quote]No proszę, a Vogue ją docenił. Chyba jednak oni się lepiej na tym znają niż Ty.[/quote]No, właśnie. P. Minge jak Kim Karadashian. Też ją Voque docenił.
[b]gość, 29-10-14, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.[/quote]Przeciez ona nie umie szyc. Szyja panie . Ona rysuje . Gdyby miala jakikolwiek zmysl artystyczny nie projektowalaby takiej haly. Te szmaty to szmaty nie warte ani centa. Jakosc to samo.[/quote]No proszę, a Vogue ją docenił. Chyba jednak oni się lepiej na tym znają niż Ty.
|Groteskowa uroda w tych ciężkich makijażach .Ma orginalną urodę,gdyby ją delikatnie podkreśliła wyglądała by o niebo lepiej.Ale Pani Ewa lubuję się w makijażach typu al’a Gejsza na czym bardzo traci.Szkoda bo fajna kobieta … 🙁
A co to za stworak??????????????????????????
[b]gość, 29-10-14, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.[/quote]Ale ona nie odniosła żadnego sukcesu. Może w grajdołku zwanym “Polska” ze stolicą w Pcimiu. A fakty powyższe nie stoją w sprzeczności, choć odbiór jej projektów może być subiektywny. Ta subiektywność w jej przypadku tak sie zsumowała, że wyszedł wątpliwy sukces medialny w PL.[/quote]Powiem tak: spierdalaj z polskiego forum w takim razie, kacapie.
[b]gość, 29-10-14, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.[/quote]Przeciez ona nie umie szyc. Szyja panie . Ona rysuje . Gdyby miala jakikolwiek zmysl artystyczny nie projektowalaby takiej haly. Te szmaty to szmaty nie warte ani centa. Jakosc to samo.[/quote]Dzięki za ten wpis! Nic dodać, nic ująć. Nareszcie prawda.
Inne nazywają to uprzedmiotowieniem kobiety, nawet molestowaniem, a ta jeździ specjanie po to by za nią pocmokali panowie na ulicy. Lol. Chociaż trzeba przyznać, że w Polsce panowie mają albo zahamowania, albo tremę, i nie porafią zagadać do kobiety (nawet w bardzo sprzyjających okolicznościach). No i są też ci super wymagający. Zobaczyli kiedyś na ekranie pokaz Victoria’s Secret, i teraz żadna zwykła dziewczyna nie spełnia ich wyśrubowanych norm estetycznych 😉
[b]gość, 29-10-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.[/quote]Ale ona nie odniosła żadnego sukcesu. Może w grajdołku zwanym “Polska” ze stolicą w Pcimiu. A fakty powyższe nie stoją w sprzeczności, choć odbiór jej projektów może być subiektywny. Ta subiektywność w jej przypadku tak sie zsumowała, że wyszedł wątpliwy sukces medialny w PL.
[b]gość, 29-10-14, 17:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 16:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:12 napisał(a):[/b]Wzięło mnie na Kozaczka, bo choruję i chciałam się trochę rozerwać. Ale jestem zdołowana. Ciekawi mnie, w jakim wieku są internauci, którzy zamieszczają wpisy. Zastanawiają mnie też tematy. Czy warto tyle czasu i energii poświęcać p.Minge, p. Krupie i innym – im podobnym? Jakie wartości można wiązać z takimi osobami, które się lansują i straszą wyglądem? Jestem sceptyczna. Zaznaczam, że nie stara i nie chcę nikogo obrazić. Ale żeby dyskutować trzeba mieć wiedzę na różne tematy, ale z wiarygodnych zródeł. Jak czytam wielu internautów nie wie, co to dobry gust, klasa człowieka, zdolności, morale, wykształcenie. Demokracja nas zepsuła.Nie każdy może być tym, kim by chciał być. No, ale mało kto o rozumie.No, ciężko Cię zrozumieć, bo trochę enigmatycznie się wyrażasz, może z powodu złego samopoczucia. Wydaje mi się natomiast, że bardzo nie na miejscu jest wrzucanie do jednego wora p. Minge(osoby z wyższym wykształceniem, projektantki z międzynarodowymi sukcesami w świecie mody) i p.Krupy(osobowości telewizyjnej, biorącej udział m.i.n. w reality show, modelki z magazynów dla panów).[/quote]P. Minge nie bardzo mi się podoba. Chyba jednak wolę p. Krupę, bo wiadomo kim jest. Obie maja wiele wspólnego – mimo wykształcenia p. Minge – w niezbyt eleganckim stylu robią “karierę” i propagują tandetę pod każdą postacią. Co do sukcesów p. Minge to nie wiem, bo śledząc czasami modowe portale zagraniczne nigdy nie trafiłam na jej pokaz. Ona sama dużo o tym mówi, ale mam wątpliwości. Widzę jednak, że na tym forum nie tylko ja mam takie wątpliwości. Ale życzę oczywiście powodzenia![/quote]Widać “śledzenie czasem” nie równa się jakiejkolwiek wiedzy w Twoim przypadku. Ale jak usiłujesz dyskutować, to mogłabyś jednak posprawdzać pewne fakty, skoro masz dostęp do internetu.
[b]gość, 29-10-14, 16:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:12 napisał(a):[/b]Wzięło mnie na Kozaczka, bo choruję i chciałam się trochę rozerwać. Ale jestem zdołowana. Ciekawi mnie, w jakim wieku są internauci, którzy zamieszczają wpisy. Zastanawiają mnie też tematy. Czy warto tyle czasu i energii poświęcać p.Minge, p. Krupie i innym – im podobnym? Jakie wartości można wiązać z takimi osobami, które się lansują i straszą wyglądem? Jestem sceptyczna. Zaznaczam, że nie stara i nie chcę nikogo obrazić. Ale żeby dyskutować trzeba mieć wiedzę na różne tematy, ale z wiarygodnych zródeł. Jak czytam wielu internautów nie wie, co to dobry gust, klasa człowieka, zdolności, morale, wykształcenie. Demokracja nas zepsuła.Nie każdy może być tym, kim by chciał być. No, ale mało kto o rozumie.No, ciężko Cię zrozumieć, bo trochę enigmatycznie się wyrażasz, może z powodu złego samopoczucia. Wydaje mi się natomiast, że bardzo nie na miejscu jest wrzucanie do jednego wora p. Minge(osoby z wyższym wykształceniem, projektantki z międzynarodowymi sukcesami w świecie mody) i p.Krupy(osobowości telewizyjnej, biorącej udział m.i.n. w reality show, modelki z magazynów dla panów).[/quote]P. Minge nie bardzo mi się podoba. Chyba jednak wolę p. Krupę, bo wiadomo kim jest. Obie maja wiele wspólnego – mimo wykształcenia p. Minge – w niezbyt eleganckim stylu robią “karierę” i propagują tandetę pod każdą postacią. Co do sukcesów p. Minge to nie wiem, bo śledząc czasami modowe portale zagraniczne nigdy nie trafiłam na jej pokaz. Ona sama dużo o tym mówi, ale mam wątpliwości. Widzę jednak, że na tym forum nie tylko ja mam takie wątpliwości. Ale życzę oczywiście powodzenia!
Kwasy i inne wypelniacze nie znosza gorąca. Sxybciej sie wchlaniaja i znikaja. Takze Pani Minge powinna wiedxiec ze jak zamieszka na Sycylii usta jej znikna i cala reszta. A co z Zielona Góra? Tutaj jej butik swieci pustkami a panie sprzedające ziewaja na dzien dobry. Poza tym te szmaty ktore wycenila jakby byky cos warte sa straszne. Jakosc i styl – wstyd. Sama minge lata na zakupy do meteora w zg gdzie kupuje ciuchy z lodzi . Wiec jak to jest ? Projektantka os siedmiu bolesci.
Kwasy i inne wypelniacze nie znosza gorąca. Sxybciej sie wchlaniaja i znikaja. Takze Pani Minge powinna wiedxiec ze jak zamieszka na Sycylii usta jej znikna i cala reszta. A co z Zielona Góra? Tutaj jej butik swieci pustkami a panie sprzedające ziewaja na dzien dobry. Poza tym te szmaty ktore wycenila jakby byky cos warte sa straszne. Jakosc i styl – wstyd. Sama minge lata na zakupy do meteora w zg gdzie kupuje ciuchy z lodzi . Wiec jak to jest ? Projektantka os siedmiu bolesci.
[b]gość, 29-10-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.[/quote]Przeciez ona nie umie szyc. Szyja panie . Ona rysuje . Gdyby miala jakikolwiek zmysl artystyczny nie projektowalaby takiej haly. Te szmaty to szmaty nie warte ani centa. Jakosc to samo.
Wielka projektantka zaprojektowała sobie wielką twarz
Jaki swiatowy format?!Prosze mi pokazac te pokazy – wiekszosc gazet o modzie ma internetowe bazy danych wszystkich liczacych sie projektantow z pokazow mody w Mediolanie Paryzu, Londynie i Nowym Jorku. Dzieki temu nie trzeba kupowac gazet o modzie a mozna byc bardzo dobrze zroeirntownam co sie dzieje w modzie.I ogladam pokazy od ponad 10 lat w ten sposob … I na zdanym z portali nie znalalzam pani Minge. Jest mnostwo nowych nieznanych nikomu projektantow … ale nie ma pani Minge.Dla mnie to oznacza ze pani Monge nie byla wlaczona w oficjalne pokazy mody. Ot zorganizowala sobie pasozytnicza imprezke i pokaz w tym samym czasie co Fashion Week … zeby sprzedac projekty. Ale jej projekty nigdy nie byly czescia oficjalnych pokazow. Niech sobie kazdy pomysli dlaczego ….
[b]gość, 29-10-14, 16:53 napisał(a):[/b]Chętnie bym podała linki, ale Kozak nie puszcza. Wpisz “Minge VOGUE” w google i nie marudź już. :)Albo “2011 haute couture vogue”. Minge znajdziesz między Ellie Saab A Armanim.
[b]gość, 29-10-14, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.[/quote]Niestety, ale fakty stoją w sprzeczności z Twoimi twierdzeniami. To jak oceniasz projekty, a to czy ktoś odniósł sukces, to 2 różne sprawy.
Jej dom mody odniósł sukces na skalę międzynarodową. Jej kolekcje są obecne na fashion weekach w stolicach mody w Paryżu, Nowym Jorku. Takie to “robienie” z tej babki gwiazdy.Powiedz mi, dlaczego dajesz sobą manipulować plotkarskim portalom, które skupiają się jedynie na wyglądzie Minge, nie podając informacji na temat sukcesów? Dlaczego zanim sprawdzisz fakty, twierdzisz, że reprezentuje Polskę ubierając tirówki?Nie będę Cię zarzucać faktami, bo jak chodzi o p. Minge jest ich niewiele. Te które podajesz, znam i nie są one pełne. Tak naprawdę, to nie wiesz, co to fashion week. To impreza dla najbogatszych i najlepszych projektantów. P. Minge do nich nie należy. Na taką imprezę jest potrzebna kupa forsy i to przeważnie własnej. Ale są tzw. imprezy okołofashionowe. Jak masz sponsora lub trochę własnej forsy wynajmujesz salkę i tam robisz pokazik i potem się tym chwalisz. Jak managerowi się uda, to i prasa zamieści o tym notatkę. Widziałam film z jednej jej fashion (Ty może też?). Nie było się czym zachwycać. Zaledwie parę tandetnych projektów, wykonanie i materiały też tandetne oraz słabe modelki. Dobra była tylko sala, ale kliteczka. Poza tym są na satelicie modowe portale zagraniczne. Widziałaś gdzieś fashion week p. Minge? Nie mam nic do niej i życzę jej sukcesu, ale opartego na prawdzie i dobrych projektach.[/quote]Jeszcze raz: Twoja opinia na temat jej projektów jest nieprzychylna. W porządku.Jednak nadal, niezależnie od Twoich starań by to podważyć, regularne wystawianie kolekcji na wybiegach fashion weeków w stolicach mody, JEST wyznacznikiem sukcesu. Nie jeden “pokazik”, nie wynajeta salka i chwalenie się. Wieloletnia obecność, doceniona przez VOGUE’a.
[b]gość, 29-10-14, 12:20 napisał(a):[/b]Lubie ta kobiete, podziwiam za wytrwalosc i sukces, no niestety w naszym kraju nie jest jej latwo..i szkoda , ze nie jest mnie stac na kupno jej ubran.Eee,przesadzasz. W niektórych centrach handlowych są jej dzieła. Widać z daleka wściekły róż, biel, krwistą czerwień. Większość ze sztucznego tworzywa, a więc nie powinno być aż tak drogo. No chyba, że to “światowe” nazwisko podbija cenę. Ale idz sie przekonaj.
[b]gość, 29-10-14, 15:12 napisał(a):[/b]Wzięło mnie na Kozaczka, bo choruję i chciałam się trochę rozerwać. Ale jestem zdołowana. Ciekawi mnie, w jakim wieku są internauci, którzy zamieszczają wpisy. Zastanawiają mnie też tematy. Czy warto tyle czasu i energii poświęcać p.Minge, p. Krupie i innym – im podobnym? Jakie wartości można wiązać z takimi osobami, które się lansują i straszą wyglądem? Jestem sceptyczna. Zaznaczam, że nie stara i nie chcę nikogo obrazić. Ale żeby dyskutować trzeba mieć wiedzę na różne tematy, ale z wiarygodnych zródeł. Jak czytam wielu internautów nie wie, co to dobry gust, klasa człowieka, zdolności, morale, wykształcenie. Demokracja nas zepsuła.Nie każdy może być tym, kim by chciał być. No, ale mało kto o rozumie.No, ciężko Cię zrozumieć, bo trochę enigmatycznie się wyrażasz, może z powodu złego samopoczucia. Wydaje mi się natomiast, że bardzo nie na miejscu jest wrzucanie do jednego wora p. Minge(osoby z wyższym wykształceniem, projektantki z międzynarodowymi sukcesami w świecie mody) i p.Krupy(osobowości telewizyjnej, biorącej udział m.i.n. w reality show, modelki z magazynów dla panów).
[b]gość, 29-10-14, 13:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 13:15 napisał(a):[/b]Jak tu nie być złośliwym, jak się robi z takiej osoby “gwiazdę”. Znam krawcową, która super szyje i zostanie tylko krawcową. Nie chcę p. Minge dołożyć, ale to po prostu drwina z nas – robienie jej na projektantkę światowej sławy. Gdzie nas reprezentuje, chyba przy jakiejś przelotowej trasie. Totalne bezguście i potwór. Jeśli we Włoszech jest zapotrzebowanie na takie, to niech zmiata. W PL za dużo już takich “gwiazd”. Potrzebujemy mądrych, wartościowych ludzi. Nie dajmy się robić w konia!Jej dom mody odniósł sukces na skalę międzynarodową. Jej kolekcje są obecne na fashion weekach w stolicach mody w Paryżu, Nowym Jorku. Takie to “robienie” z tej babki gwiazdy.Powiedz mi, dlaczego dajesz sobą manipulować plotkarskim portalom, które skupiają się jedynie na wyglądzie Minge, nie podając informacji na temat sukcesów? Dlaczego zanim sprawdzisz fakty, twierdzisz, że reprezentuje Polskę ubierając tirówki?[/quote]Nie będę Cię zarzucać faktami, bo jak chodzi o p. Minge jest ich niewiele. Te które podajesz, znam i nie są one pełne. Tak naprawdę, to nie wiesz, co to fashion week. To impreza dla najbogatszych i najlepszych projektantów. P. Minge do nich nie należy. Na taką imprezę jest potrzebna kupa forsy i to przeważnie własnej. Ale są tzw. imprezy okołofashionowe. Jak masz sponsora lub trochę własnej forsy wynajmujesz salkę i tam robisz pokazik i potem się tym chwalisz. Jak managerowi się uda, to i prasa zamieści o tym notatkę. Widziałam film z jednej jej fashion (Ty może też?). Nie było się czym zachwycać. Zaledwie parę tandetnych projektów, wykonanie i materiały też tandetne oraz słabe modelki. Dobra była tylko sala, ale kliteczka. Poza tym są na satelicie modowe portale zagraniczne. Widziałaś gdzieś fashion week p. Minge? Nie mam nic do niej i życzę jej sukcesu, ale opartego na prawdzie i dobrych projektach.
Ciekawe jak wygląda bez makijażu?
szkoda mi jej.. mieć tyle kasy i tak wyglądać tragedia! najgorzej, że nic juz z tym nie zrobi bo będzie już tylko gorzej
Wzięło mnie na Kozaczka, bo choruję i chciałam się trochę rozerwać. Ale jestem zdołowana. Ciekawi mnie, w jakim wieku są internauci, którzy zamieszczają wpisy. Zastanawiają mnie też tematy. Czy warto tyle czasu i energii poświęcać p.Minge, p. Krupie i innym – im podobnym? Jakie wartości można wiązać z takimi osobami, które się lansują i straszą wyglądem? Jestem sceptyczna. Zaznaczam, że nie stara i nie chcę nikogo obrazić. Ale żeby dyskutować trzeba mieć wiedzę na różne tematy, ale z wiarygodnych zródeł. Jak czytam wielu internautów nie wie, co to dobry gust, klasa człowieka, zdolności, morale, wykształcenie. Demokracja nas zepsuła.Nie każdy może być tym, kim by chciał być. No, ale mało kto o rozumie.
Chętnie bym podała linki, ale Kozak nie puszcza. Wpisz “Minge VOGUE” w google i nie marudź już. 🙂
[b]gość, 29-10-14, 07:09 napisał(a):[/b]Co wy się jej tak czepiacie? Spoko babka-mieszkałam przez parę lat kolo niej.Nie czepiamy się jej jako osoby, tylko jako “wybitnej projektantki”. Może byłoby lepiej, jak by została zwykłą, dobrą krawcową. Może wtedy zrobiłaby karierę. Sztuczne, wręcz karykaturalne, odstraszające i przez to niewiarygodne babsko robiące wielką “karierę” w Paryżu i New Yorku, a w Polsce sprzedające tandetne, bazarowe szmaty ze sztucznego tworzywa. No to, w co wierzyć? Po prostu nie chcemy być robieni w bambuko.
[b]gość, 29-10-14, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 08:49 napisał(a):[/b]ja ją uwielbiam 😀 jak dla mnie jest to jedna z niewielu znanych polskich osób, które można nazwać “światowego formatu”. parę razy widziałam Ją w Pszczewie, na pewno nie można powiedzieć, że zachowuje się jak każda kobieta na ulicy. jasne, że przyciąga uwagę innych, w końcu jest gwiazdą. podziwiam ją i trochę jej zazdroszczę luksusowego życia. kobieta ma głowę do interesów, życzę jej jak najlepiej i samych sukcesów!No, jak bywa w Pszczewie to musi być rzeczywiście gwiazdą “światowego formatu”.[/quote]Polska projektantka, która pokazuje swoje kolekcje podczas światowych tygodni mody, szyje swoje kolekcje w Polsce, w Pszczewie. I daje tym bardzo dobry przykład: 1) MOŻNA odnieść międzynarodowy sukces nie wyjeżdżając z Polski, pracując na własny rachunek 2)Można, mimo sukcesu, nadal wspierać lokalny rynek, a nie zapominać skąd się wyfrunęło.Poza tym, brzmisz jakbyś miał/a spore kompleksy.[/quote]Ach, to gratuluję, że tak dowartościowuje Pszczew, tym samym i Polskę. Ale na psychologa/psycholożkę to się nie nadajesz.
wygląda jak Pete Burns…
[b]gość, 29-10-14, 14:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 14:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 14:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 10:52 napisał(a):[/b]“Humoru zdecydowanie Ewie nie poprawiają Polacy – ile razy pojawi się w rodzimych mediach, jej sukcesy przyćmiewane są przez “oryginale rysy twarzy”.”Polacy?! A może “dziennikarze” tacy jak Wy? Nie dalej jak wczoraj umieściliście tu artykuł, oczywiście na temat Jej twarzy. W komentarzach pytałam, czy może macie coś do powiedzenia na temat Jej projektów. Więc spójrzcie w lustro i zastanówcie się chwilę nad sobą…A cóż można napisać o projektach, których nie ma? Bazarowa, tandetna projektantka i użycie słowa “projektantka” jest w jej przypadku nadużyciem. Sama wystawia się na krytykę, pokazując swoją twarz. Wierzę, że ma wzięcie, ale nie w projektowaniu…[/quote]Bazarowa projektantka z tygodni mody w Paryżu i Nowym Jorku?[/quote]Ktoś tu komuś MOCNO zazdrości sukcesu. Ja tam wolę się takimi osobami inspirować, a nie próbować je obrażać i deprecjonować ich osiągnięcia.[/quote]Hm, no to cóż – gratuluję gustu i inspiracji.
[b]gość, 29-10-14, 14:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 10:52 napisał(a):[/b]“Humoru zdecydowanie Ewie nie poprawiają Polacy – ile razy pojawi się w rodzimych mediach, jej sukcesy przyćmiewane są przez “oryginale rysy twarzy”.”Polacy?! A może “dziennikarze” tacy jak Wy? Nie dalej jak wczoraj umieściliście tu artykuł, oczywiście na temat Jej twarzy. W komentarzach pytałam, czy może macie coś do powiedzenia na temat Jej projektów. Więc spójrzcie w lustro i zastanówcie się chwilę nad sobą…A cóż można napisać o projektach, których nie ma? Bazarowa, tandetna projektantka i użycie słowa “projektantka” jest w jej przypadku nadużyciem. Sama wystawia się na krytykę, pokazując swoją twarz. Wierzę, że ma wzięcie, ale nie w projektowaniu…[/quote]Bazarowa projektantka z tygodni mody w Paryżu i Nowym Jorku?
Pragną zobaczyć jak cmoka Minge 😉
[b]gość, 29-10-14, 14:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 14:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 14:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 14:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 10:52 napisał(a):[/b]“Humoru zdecydowanie Ewie nie poprawiają Polacy – ile razy pojawi się w rodzimych mediach, jej sukcesy przyćmiewane są przez “oryginale rysy twarzy”.”Polacy?! A może “dziennikarze” tacy jak Wy? Nie dalej jak wczoraj umieściliście tu artykuł, oczywiście na temat Jej twarzy. W komentarzach pytałam, czy może macie coś do powiedzenia na temat Jej projektów. Więc spójrzcie w lustro i zastanówcie się chwilę nad sobą…A cóż można napisać o projektach, których nie ma? Bazarowa, tandetna projektantka i użycie słowa “projektantka” jest w jej przypadku nadużyciem. Sama wystawia się na krytykę, pokazując swoją twarz. Wierzę, że ma wzięcie, ale nie w projektowaniu…[/quote]Bazarowa projektantka z tygodni mody w Paryżu i Nowym Jorku?[/quote]Ktoś tu komuś MOCNO zazdrości sukcesu. Ja tam wolę się takimi osobami inspirować, a nie próbować je obrażać i deprecjonować ich osiągnięcia.[/quote]Hm, no to cóż – gratuluję gustu i inspiracji.[/quote]A dziękuję.[/quote]Bardzo proszę.
[b]gość, 29-10-14, 14:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 08:49 napisał(a):[/b]ja ją uwielbiam 😀 jak dla mnie jest to jedna z niewielu znanych polskich osób, które można nazwać “światowego formatu”. parę razy widziałam Ją w Pszczewie, na pewno nie można powiedzieć, że zachowuje się jak każda kobieta na ulicy. jasne, że przyciąga uwagę innych, w końcu jest gwiazdą. podziwiam ją i trochę jej zazdroszczę luksusowego życia. kobieta ma głowę do interesów, życzę jej jak najlepiej i samych sukcesów!No, jak bywa w Pszczewie to musi być rzeczywiście gwiazdą “światowego formatu”.[/quote]Polska projektantka, która pokazuje swoje kolekcje podczas światowych tygodni mody, szyje swoje kolekcje w Polsce, w Pszczewie. I daje tym bardzo dobry przykład: 1) MOŻNA odnieść międzynarodowy sukces nie wyjeżdżając z Polski, pracując na własny rachunek 2)Można, mimo sukcesu, nadal wspierać lokalny rynek, a nie zapominać skąd się wyfrunęło.Poza tym, brzmisz jakbyś miał/a spore kompleksy.[/quote]Ach, to gratuluję, że tak dowartościowuje Pszczew, tym samym i Polskę. Ale na psychologa/psycholożkę to się nie nadajesz.[/quote]Nie mówię, że z pewnością je posiadasz. Mówię, że takie sprawiasz wrażenie, w moim odczuciu.
[b]gość, 29-10-14, 14:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 14:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 10:52 napisał(a):[/b]“Humoru zdecydowanie Ewie nie poprawiają Polacy – ile razy pojawi się w rodzimych mediach, jej sukcesy przyćmiewane są przez “oryginale rysy twarzy”.”Polacy?! A może “dziennikarze” tacy jak Wy? Nie dalej jak wczoraj umieściliście tu artykuł, oczywiście na temat Jej twarzy. W komentarzach pytałam, czy może macie coś do powiedzenia na temat Jej projektów. Więc spójrzcie w lustro i zastanówcie się chwilę nad sobą…A cóż można napisać o projektach, których nie ma? Bazarowa, tandetna projektantka i użycie słowa “projektantka” jest w jej przypadku nadużyciem. Sama wystawia się na krytykę, pokazując swoją twarz. Wierzę, że ma wzięcie, ale nie w projektowaniu…[/quote]Bazarowa projektantka z tygodni mody w Paryżu i Nowym Jorku?[/quote]Ktoś tu komuś MOCNO zazdrości sukcesu. Ja tam wolę się takimi osobami inspirować, a nie próbować je obrażać i deprecjonować ich osiągnięcia.
[b]gość, 29-10-14, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-14, 08:49 napisał(a):[/b]ja ją uwielbiam 😀 jak dla mnie jest to jedna z niewielu znanych polskich osób, które można nazwać “światowego formatu”. parę razy widziałam Ją w Pszczewie, na pewno nie można powiedzieć, że zachowuje się jak każda kobieta na ulicy. jasne, że przyciąga uwagę innych, w końcu jest gwiazdą. podziwiam ją i trochę jej zazdroszczę luksusowego życia. kobieta ma głowę do interesów, życzę jej jak najlepiej i samych sukcesów!No, jak bywa w Pszczewie to musi być rzeczywiście gwiazdą “światowego formatu”.[/quote]Polska projektantka, która pokazuje swoje kolekcje podczas światowych tygodni mody, szyje swoje kolekcje w Polsce, w Pszczewie. I daje tym bardzo dobry przykład: 1) MOŻNA odnieść międzynarodowy sukces nie wyjeżdżając z Polski, pracując na własny rachunek 2)Można, mimo sukcesu, nadal wspierać lokalny rynek, a nie zapominać skąd się wyfrunęło.Poza tym, brzmisz jakbyś miał/a spore kompleksy.