1. odcinek Afryka Express. Zając i Mikołajczak ujawniają, jak się poznali, a Izie Krzan nieźle się dostało
"Jednak jest to taka sztampowa historia trochę, że spojrzeli, popatrzyli (...)" - powiedział Michał.
Za nami 1. odcinek Afryka Express.
Uczestnicy, czyli osiem par celebrytów wylecieli samolotem nad Tanzanię tylko po to, by niespodziewanie wylądować na dzikiej sawannie, u podnóża majestatycznego Kilimandżaro.
Tam już czekali na nich Masajowie z pierwszymi wskazówkami od prowadzącej, Izabelli Krzan.
Pierwsze zadanie, to odnalezienie charakterystycznych plecaków na gwarnym targowisku Sanya Juu. Chaos, hałas, zgiełk i olejny klimat lokalnego bazaru to idealna próba orientacji i odporności na presję czasu.
Kolejne zadanie wymagało od uczestników sprawności manualnej. Musieli załatać ściany tradycyjnych afrykańskich chat przy użyciu nietypowego budulca. Zadanie szybko pokazało, kto ma coś z majstra, a kto to raczej nie jego dziedzina.
Następnie przenieśli się do masajskiej wioski Olpopongi, gdzie odbyła się pierwsza rywalizacja o Amulet. Pary musiały wykonać tradycyjny taniec adumu i rzucić maczugą rungu.
Pomiędzy wyzwaniami uczestnicy wtrącają trochę “prywaty”. Przed kamerami opowiadają nieco więcej o sobie, aby można było ich poznać, jacy są naprawdę, a nie tylko, jak ich prasa opisuje.
I tak po raz pierwszy mogliśmy się dowiedzieć, jak Edyta Zając i Michał Mikołajczak się poznali. Do tej pory para dosłownie ani razu o sobie nie opowiadała w mediach, czy na swoich social mediach.
“Jednak jest to taka sztampowa historia trochę, że spojrzeli, popatrzyli się na siebie przeciągle, po czym się już zaczęło i się na razie nie skończyło” – wyznał Mikołajczak.
Edyta dodała, że Michał urzekł ją życzeniami na Dzień Kobiet i wtedy przepadła:
“Kilka dni później dostałam wiadomość z życzeniami na Dzień Kobiet. I to były najpiękniejsze życzenia, jakie kiedykolwiek ktokolwiek mi wysłał – kontynuowała Edyta. Bardzo długo ze sobą pisaliśmy, rozmawialiśmy jako znajomi. Ja byłam też w okresie swojego życia takim bardzo przejściowym, więc potrzebowałam czasu, żeby sobie wszystko sercowo, życiowo i w głowie poukładać. I kiedy przyszedł ten idealny moment, to wszystko się ułożyło i właśnie tutaj dzisiaj siedzimy” – wyznała.
Natomiast z komentarzy w sieci wynika, że widzowie tęsknią za poprzednią prowadzącą Darią Ładochą. Nie potrafią się przekonać do obecnej – Izy Krzan:
- “Szkoda, że nie ma Darii Ładochy, tylko zatrudnili panią z tvpis”,
- “Mam nadzieję, że to będzie pierwsza i ostatnia jej edycja”,
- “Lubiłam ten program ale z poprzednią prowadzącą”,
- “Prowadząca mega słaba” – piszą widzowie.
, te trzy grosze ano ogląda, chyba dzuquaxw bramowa cz zachwycają się k da szcz Jana eh asa BYŁA,, ZAJWBISCUW,, JAL W RAMACH JEST KIMPRADQEA
TVN zszedł na PW pokazuje wyruchana fzuwiomorzez żyda ich z b kura si, te,