Deynn i Daniel Majewski na pierwszych wakacjach z synkiem! Polecieli prywatnym odrzutowcem
Pod zdjęciami... fala ciepłych komentarzy!
Na początku kwietnia Marita Surma i Daniel Majewski zostali rodzicami! Urodził im się piękny syn Romeo.
Początki rodzicielstwa nie były łatwe ze względu na psa, który nie zaakceptował ich dziecka. Mimo pomocy behawiorysty musieli czworonoga oddać babci dla bezpieczeństwa maluszka.
Po trudnych chwilach para postanowiła zabrać syna na pierwsze wakacje. Maluszek ma tylko 4 miesiące, a już może pochwalić się lotem prywatnym odrzutowcem.
Marita i Daniel stwierdzili, że ze względu na dziecko będzie im łatwiej spakować się do prywatnego samolotu, niż stać w długich kolejkach na lotnisku.
Daniel Majewski napisał na jednej z relacji, że bardzo stresowali się lotem i od mięsiąca czytali poradniki na ten temat. Okazuje się, że Romeo był tak zajęty książeczką, że nawet nie zauważył startu.
“Przygotowaliśmy się na wszystkie możliwe scenariusze” – napisał Daniel.
Deynn i Daniel pochwalili się zdjęciami z lotu czarterowym samolotem. Tym razem internauci wykazali się dużą wyrozumiałością, zauważając, że gdyby każdy dysponował takimi środkami, również chętnie skorzystałby z prywatnego lotu:
- “JEZUUU! Te wasze bezwstydne komentarze, co Was to obchodzi, co Was obchodzi ich życie. Sami doszli do tego, że mają wszystko i to ich sprawa to co robią i jak im wygodnie . Chcieli lecieć sami to polecieli. Też bym tak zrobiła byleby uniknąć marudzenie innych ludzi w samolocie i ich te durne opinie i wytykanie na nich palców”,
- “Jak ich stać to niech nawet Space X’em latają na wakacje. Mają jechać zrobić zdjęcia na dworcu PKP w Sosnowcu, żeby nie urazić waszego ego?”,
- “Jak ja kocham, gdy rodacy się srają dosłownie o wszystko. Gdyby było mnie stać, to bym nawet do Sosnowca poleciała rakietą. Korzystajcie i odpoczywacie”,
- “Tak się sracie o prywatny samolot, a prawda jest taka, że jakby was było stać, też byście go dla świętego spokoju wynajęli” – piszą internauci.
To jeden z niewielu złośliwych komentarzy:
“A ja mam pić wodę przyczepiona zakrętka i przez papierowe rurki?”.