Grób posła Łukasza Litewki utonął w kwiatach. Ten widok łamie serce
O uroczystościach pogrzebowych zmarłego Łukasza Litewki mówi dziś cała Polska. Na miejscu zjawiły się setki żałobników, a wydarzenie transmitowała telewizja. Teraz na cmentarzu zapanował spokój. Jak wygląda grób uwielbianego posła?
36-letni poseł zginął w wyniku wypadku drogowego, do którego doszło 23 kwietnia. Jego śmierć szokowała całą Polskę – znany był ze swojej pracowitości i zaangażowania w sprawy społeczne. Jego grób zdaje się wręcz tonąć w kwiatach wszelkiej maści.
Od początku było pewne, że na pogrzebie zjawią się tłumy. Ceremonia miała charakter państwowy, a msza święta była transmitowana w telewizji. Swoje wyrazy współczucia przekazali zarówno polityczni sprzymierzeńcy, jak i oponenci zmarłego. Prawo i Sprawiedliwość złożyło wieniec róż z biało-czerwoną wstęgą.
Pomimo transmisji telewizyjnej, rodzina zmarłego poprosiła, żeby nie transmitować tej części ceremonii, która odbywała się na cmentarzu.
Łukasz Litewka dla wielu był symbolem polityka, który działa ponad podziałami. Po tym jak poseł Lewicy w wypadku, cała Polska zdawała się zjednoczyć.
Na miejscu ostatniego spoczynku parlamentarzysty widzimy mnóstwo kwiatów i wiązanek. Dominują polski barwy narodowe – czerwień i biel.
Mogiłę zdobi czarno-białe zdjęcie zmarłego. Widzimy go uśmiechniętego – właśnie takim wszyscy go zapamiętamy.
Na miejscu obecna była także Doda, która nigdy nie kryła sympatii do posła – wspólnie walczyli o poprawę warunków w polskich schroniskach. Na pogrzeb przyniosła czarne róże, która opasała czarną wstęgą z dedykacją dla swojego kolegi.
Śmierć posła wstrząsnęła piosenkarką, o czym opowiadała na Instagramie.
Nie wierzę w wypadki. Ale co ja tam wiem. Jestem tylko załamaną piosenkarką, której pękło serce. Kontynuujmy to, co Łukasz w nas wszystkich zasiał, jego misja i idea nie umrze nigdy – pisała.
Nie brakowało wieńców od znanych osobistości – burmistrzów, działaczy czy celebrytów, z którymi zmarły ściśle współpracował. Stosowny wieniec złożył m.in. Szymon Hołownia, który złożył wieniec z kwiatów w kolorach flagi Polski, z flagą w tych samych barwach.
Małgorzata Kidawa-Błońska również przyniosła kwiaty w kolorach flagi narodowej.
Widoczny był także wieniec róż od premiera Donalda Tuska. W czasie mszy usiadł w pierwszej ławce, wraz z prezydentem Nawrockim oraz marszałkami: Włodzimierzem Czarzastym i Magdaleną Biejat. Kwiaty od niego także były biało-czerwone.
Szczególnie poruszające były wieńce od bliskich zmarłego, w tym pogrążonych w żałobie dziadków, którzy przynieśli ze sobą białe róże owinięte czarną wstęgą.
W czasie nabożeństwa żałobnego doszło do wzruszającej chwili – Karol Nawrocki przekazał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski ojcu zmarłego posła.
Pan Łukasz, mimo mandatu parlamentarzysty, błysku fleszy i popularności nigdy nie “obrósł w pióra”, nigdy nie stracił z oczu pojedynczego człowieka w tłumie. Drodzy Przyjaciele Łukasza, Zmarły zostawił nam testament życia, którego stylem jest służba, a nie wykluczanie i intryga. Pokazał, że jedność – tak bardzo nam potrzebną, szanującą jednak różnorodność – można budować przez wspólny mianownik szacunku i współczucia – usłyszeli żałobnicy w trakcie kazania.
Swoje podziękowanie w postaci kwiatów zostawili przedstawiciele różnych partii i ministerstw – ta wyjątkowa sytuacja sprawiła, że choć na moment wszyscy zapomnieli o podziałach. Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło bukiet czerwonych anturiów i białych róż.
Łukasz Litewka był znany ze swojej miłości do zwierząt – bardzo intensywnie działał na tym polu, edukując i ratując kolejne zwierzaki. Pojawiły się przepiękne białe wieńce, które wprost mówiły o jego zaangażowaniu w tej sprawie.
W czasie mszy Włodzimierz Czarzasty przywołał pewną sytuację sprzed kilku lat.
Łukasz był dobrym człowiekiem, kochał ludzi, żył swoim życiem, był niezależny, żył dla innych, dla ludzi, dla zwierząt, pomagał. Pamiętam Wielkanoc 2021 roku dzwoni, mówi: “W Warszawie jest pies, dla którego znalazłem dom w Sosnowcu. Przywieź go”. Przywiozłem. Bo to było dla niego ważne. Nie polityka, stworzenia, ludzie i Sosnowiec. Był oddany ludziom i sprawom. To on określał co jest ważne, a co jest nieważne – mówił.
Łukasz Litewka już na zawsze pozostanie symbolem aktywnej polityki i stawiania dobra innych ponad swoje własne.