Historia miłości Gabriela Seweryna i Rafała Grabiasa. W tle zaręczyny, rozstania, zdrady i przemoc
Mężczyźni tworzyli związek przez 18 lat, jednak szybko okazało się, że wcale nie było tak kolorowo...
Gabriel Seweryn i Rafał Grabias byli bohaterami programu “Królowe życia”, a prywatnie tworzyli związek przez 18 lat. Rozstali się w 2020 roku w atmosferze skandalu. I choć od tamtej pory nie mieli ze sobą dobrych relacji, gdy media obiegła informacja o śmierci 56-letniego Gabriela Seweryna, jego ex-partner postanowił oficjalnie pożegnać swoją dawną miłość za pośrednictwem Instagrama. Jak jednak wyglądała ich historia, w której nie brakowało rozstań, powrótów i zaręczyn? Przekonajcie się sami!
Wspólna historia Rafała i Gabriela zaczęła się w 2000 roku. To właśnie wtedy Rafał zamieszkał ze starszym o 22 lata Gabrielem. Panowie zamieszkali w Głogowie, a Seweryn otworzył swój zakład produkujący futra oraz wyroby ze skóry.
W 2016 roku Rafał i Gabriel pojawili się w programie “Królowe życia”, a widzowie mogli obserwować ich związkowe wzloty i upadki. To właśnie dzięki udziałowi w programie obaj panowie zyskali rozgłos i popularność.
Dwa lata później w 2018 roku w 4. sezonie programu doszło do zaręczyn Gabriela i Rafała, gdy para wybrała się na romantyczną wycieczkę na Majorkę. Rafał klęknął przed ukochanym oświadczając mu się.
Niestety, przy okazji premiery 7. sezonu “Królowych życia” okazało się, że Gabriel i Rafał rozstali się. Seweryn miał pozostać w rodzinnym Głogowie, a Grabias wyjechał do Warszawy. W jednym z odcinków programu Gabriel zwierzył się przyjaciółce, że miał dość ciągłej krytyki i awantur ze strony partnera. Jednocześnie w trakcie rozmowy wybuchł płaczem, wyznając, że ma obawy, czy Rafał poradzi sobie sam w Warszawie.
W maju 2020 roku Grabias zaskoczył fanów chwaląc się obrączką na Instagramie i sugerując, że jest już po ślubie ze swoim partnerem:
“Ślub już był, wesele jak minie korona. Będzie zabawa”.
Zaledwie miesiąc później publikował melancholijne zdjęcia z Trójmiasta, z podpisami sugerującymi złamane serce:
“Czy jutrzejszy dzień przyniesie coś lepszego? Koniec, to nowy początek” – głosił jeden z nich.
Internauci zaczęli sugerować, że celebryta został zdradzony.
Jakiś czas później Pudelek dowiedział się, że w życiu mężczyzn pojawił się stalker, który mając obsesję na punkcie Gabriela, rujnuje im relację:
“Problemem jest Kamil, który prześladuje ich od kilku miesięcy. Zakochał się w Gabrielu, bo może dzięki temu chciał zyskać na sławie, rozgłosie. Może przez jakiś czas podobało się to Gabrielowi, ale później okazało się, że chłopak jest psychicznie chory z rodziny patologicznej i zaczął nachodzić Gabriela, wyznawać mu miłość, a tłumaczenie, że Gabriel jest w związku z Rafałem, nic go nie obchodziło” – twierdził informator portalu.
W sierpniu 2020 roku para daje sobie kolejną szansę. W jednym z wywiadów przyznają, że nie chcą przekreślać wspólnych lat:
“Po wielkiej burzy postanowiliśmy wrócić do siebie. Doszliśmy do wniosku, że więcej nas łączy, niż dzieli. Mamy wspólne pasje, przyjaciół i plany na przyszłość. Długo rozmawialiśmy o naszym związku i jednogłośnie stwierdziliśmy, że nie warto zaprzepaścić 18 lat cudownej, dojrzałej miłości”
grudniu 2020 roku szokująca prawda wychodzi na jaw – Gabriel Seweryn publikuje w mediach społecznościowych nagranie, w którym przyznaje, że jego związek z Rafałem Grabiasem od dwóch lat był czystą fikcją. Panowie udawali przed kamerami miłość i szczęście, a w tym samym czasie Gabriel był już w związku z innym mężczyzną – Kamilem, który wcześniej miał być jego rzekomym “stalkerem”. Jednocześnie w jednym z wywiadów ujawnił, że to nie on pierwszy zdradził swojego partnera:
“To nie ja pierwszy dopuściłem się zdrady. Nie mówiąc już o tym, że w moim związku od sześciu lat nie było seksu”
Jakiś czas później zaczęły wychodzić kolejne “rewelacje” o związku Gabriela i Rafała. Okazało się, że mężczyźni na potrzeby “Królowych życia” kreowali swój związek na o wiele lepszy, niż był w rzeczywistości. Seweryn wyznał też, że zgłosił siebie i Rafała do programu z nadzieją, że udział w nim pomoże uratować ich związek:
“Do programu poszedłem dla funu i fejmu, czyli z próżności (śmiech). I przede wszystkim po to, by ratować związek, który od dawna nie istniał, czego ja sam nie przyjmowałem do wiadomości. Naiwnie wierzyłem, że udział w »Królowych życia« zdziała jakiś cud. Na szczęście to wszystko już za mną”
Po głośnym rozstaniu Seweryn ujawnił kolejne nieznane wcześniej kulisy związku. W rozmowie z Pomponikiem zdradził, że jego związek z Rafałem był toksyczny, a partner stosował wobec niego przemoc psychiczną:
“Byłem ofiarą manipulacji i przemocy psychicznej. Mówię to po raz pierwszy publicznie: potrzebowałem specjalistycznej pomocy i skończyłem u psychiatry! (…) Powiem więcej: pan doktor uratował mi życie! Miesiącami za rączkę wyprowadzał mnie z toksycznego związku. Nie obyło się bez psychotropów. Byłem jak bita żona, która nie jest w stanie odejść od męża oprawcy. Takie są fakty”
Po burzliwym rozstaniu, Gabriel aż do śmierci był związany z Kamilem Biełą.
Nasza relacja wyglądała biznesowo. Gdy Gabriel miał kłopoty, to ja mu pomagałam, podpowiadałam z moim przyjacielem, żeby wszedł w płaszcze, różnego typu inne rzeczy. Mieliśmy wkrótce zrobić wspólną reklamę. Nie wyszło, bo Gabriel miał inne kłopoty. Nie był jakimś moim przyjacielem. Bardziej telefonicznie mieliśmy kontakt, przez to, że mieliśmy ten wspólny program. Bardzo ciepły, bardzo miły. Ja myślałam, że on coś jeszcze fajnego zrobi w życiu. Bardzo mi szkoda. Przedwczoraj moi przyjaciele z Anglii mi napisali, że Gabriel nie żyje. Myślałam, że oni żartują. Dla mnie to był szok – wyznała w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Patologia.
W 2000 r Gabriel miał 37 lat, zatem 22 lat młodszy Rafał miał 15scie? To legalne?
Postać barwna i odważna uwielbiam jego kreacje, kulturalny mężczyzna. Lubiłam go szkoda że go już nie ma.
Do niektórych ludzi, każdy ma prawo kochać kogo chce by nie ranić nikogo a on taki był.
Kondolencje dla rodziny i przyjaciół.
Beata
Przestańcie pokazywać ja 2 pedałów się całuje to jest ochydne zygac się chce
Myślę że ten związek z Kamilem był porażką ten młody chciał się wybić na jego sławie
Fuj!
Dlaczego w Sejmie przemawia się do pustych foteli przecież mają za pracę płacone i po co są w rękach komórki
Nic dodać, nic ująć…Każdy z nas ma swoje zdanie na temat śmierci Pana Gabriela. Nie mnie oceniać. Wiem jedno. Jesteśmy samolubnym, zazdrosnym i bez cienia współczucia i empatii do drugiego człowieka narodem. Przykre, ale prawdziwe.
Moj taro zmarl, mieszkal sam w innym miescie, 2 tygodnie palilo sie światło i nikt nie zareagował, mimo, ze sasiedzi wiedzieli ze mieszkal sam. Policja zbagatelizowala sprawę. Takich mamy sąsiadów, ludzi wokoło… Brawo!!
Szkoda,ze w Polsce jest tak ogromna znieczulica.Kazdy czlowiek zasluguje na pomoc I szacunek.Nie wazne jakiej jest orientacji. Szpital I ratownicy nie sa od tego,zeby oceniac ludzi tylko zeby niesc pomoc…
proszę nie pisać takich rzeczy bo się należy szacunek dla zmarłego skasuj ten komentarz
Pedały to pedaly