Jan Frycz żałuje swojego pierwszego małżeństwa: „Ożeniłem się bez sensu”. Kim była jego żona?
Mało kto wie, że to również znana aktorka.
Jan Frycz to polski aktor teatralny, filmowy i telewizyjny. Zadebiutował w teatrze w 1978 roku, z kolei w latach 90. swoją aktywność przeniósł na ekrany. Uznanie przyniosły mu role w filmach takich jak “Egoiści”, “Pożegnanie jesieni”, “Tam i z powrotem”, “Pornografia”, “Pręgi” czy “Dama kameliowa”. Ostatnio znów zrobiło się o nim głośno za sprawą serialu HBO “Ślepnąć od świateł” oraz serialu “Bracia” z 2023 roku.
Prywatnie Jan Frycz był trzykrotnie żonaty, ma córkę z pierwszego małżeństwa oraz pięcioro dzieci z drugiego. Obecnie aktor jest w związku z trzecią żoną, Małgorzatą. Choć aktor na co dzień mocno broni swojej prywatności, pojawił się z ukochaną na XV Gali Rozdania Nagród Stowarzyszenia Filmowców Polskich, czym wzbudził ogromne emocje w mediach. Frycz nigdy nie zdradził gdzie poznał swoją obecną małżonkę ani kiedy ją poślubił. Wiadomo jedynie, że parę dzieli duża różnica wieku.
Jeszcze mniej wiadomo jednak o jego pierwszej żonie, którą Jan Frycz poślubił w wieku 22 lat. Grażyna Laszczyk była jego koleżanką ze szkoły teatralnej, a gdy brali ślub nosiła pod sercem jego dziecko, co sprawiło, że rodzice kobiety nalegali na ślub. Sam Frycz po latach w wywiadzie dla “Playboya” zdradził, że wcale nie był pewny, czy ją kocha, a zawarcie związku małżeńskiego podsumował słowami: “Tak wyszło po prostu”.
Po latach aktor przyznał, że jego pierwsze małżeństwo było dużym błędem. Aktor był zbyt młody, a decyzja została podjęta pochopnie ze względu na ciążę.
“Ożeniłem się bez sensu” – mówił gorzko.
W tamtym okresie życie aktora nie układało się po jego myśli – prócz pochopnego ożenku miał problemy na studiach:
“Ja już wtedy wiedziałem, że będę miał angaż w teatrze i… zawaliłem szkołę. Popełniłem błąd, ale i tak się obroniłem, tyle że trzy lata później” mówił w rozmowie z portalem „Wywiadowcy”.
Sytuacji nie poprawiły narodziny jego córki w 1977 roku. Również Grażyna nie potrafiła odnaleźć się w roli matki i czuła, że jej małżeństwo się sypie. Jeszcze przed odejściem Frycza zdecydowała się rozwijać swoją karierę aktorską z nadzieją, że uda jej się zarobić na siebie i córeczkę. Dołączyła do Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie i ukończyła studia. Następnie związała się ze Starym Teatrem w Krakowie, z którym była związana przez kolejne dziesięć lat.
Szybko okazało się, że aktorka podjęła dobrą decyzję – Jan Frycz odszedł od niej, gdy ich córka była jeszcze niemowlęciem. Dziś aktor niechętnie wraca pamięcią do czasów, gdy był związany z Grażyną. Twierdzi, że ich ślub był błędem młodości i od lat nie ma z byłą żoną kontaktu, choć nie ukrywa swojej dumy z córki Gabrieli, która poszła w ślady rodziców i skończyła szkołę teatralną. W 2018 roku Gabriela Frycz wcieliła się w rolę Alicji w “M jak miłość”.
Grażyna Laszczyk swoją karierę w teatrze zakończyła w 1990 roku spektaklem “Dybuka” Wajdy. Choć zrezygnowała z pracy w teatrze, nie zniknęła całkiem z show-biznesu. Pierwsza żona Jana Frycza ma na swoim koncie mnóstwo ról serialowych oraz filmowych i choć osiągnęła już wiek emerytalny, wciąż gra tylko w ciągu ostatnich paru lat oglądaliśmy ją m.in. jako Jadwigę Reutt w “Stuleciu Winnych” i profesor Truchlawę w “Krakowskich potworach”.
Jan Frycz po rozwodzie z Grażyną związał się z dużo młodszą Agatą, która została jego drugą żoną i z którą doczekał się piątki dzieci. Niestety, również to małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Aktor zostawił żonę i dzieci dla innej kobiety i przez wiele lat nie miał kontaktu z synami i córkami.
“Potem podejmowaliśmy próby odbudowania więzi, ale zwykle te spotkania źle się kończyły” – wspominała jego córka Olga.
Frycz wielokrotnie podkreślał, że dopiero trzecie małżeństwo przyniosło mu szczęście i stabilizację. W jednym z wywiadów wyznał, że dopiero po latach zrozumiał jak ważny jest wspólny czas z rodziną:
“Szczęśliwy związek, w którym jestem od kilkunastu lat z Małgosią, i relacje z moimi dziećmi. Kiedyś śmiałem się, gdy ktoś mówił, że najcenniejszy dla niego jest czas spędzony z rodziną. A teraz widzę, że to właśnie ma sens”
Nieodpowiedzialny goguś ofiara.
6 dzieci , trzecia zona – oto sens tego aktora, smialo rzec mozna, iz te kobiety bezsensownie myslały
Na starość sobie o dzieciach przypomni jak będzie niedołężny ale będzie za późno
To trzeba bylo myslec fiu…e bo zmarnowales jej zycie.