Kim jest była żona Artura Boruca, Katarzyna Modrzewska?
Przez lata kłóciła się z piłkarzem o alimenty dla syna.
Pierwszą żoną Artura Boruca była Katarzyna Modrzewska.
Poznali się w swoim rodzinnym mieście Siedlce w 2001 roku.
Mimo że Artur już wtedy był znanym piłkarzem, to tak naprawdę nie wiele wiadomo o jego pierwszym małżeństwie.
Katarzyna Modrzewska z dala trzymała się od show-biznesu.
Para doczekała się syna Alexa, który dziś ma już 14 lat.
W 2019 roku wybuchł głośny konflikt pomiędzy byłą żoną Artura, a obecną o syna Alexa.
Sara Boruc na swoim Instagramie napisała w komentarzach, że piłkarz nie ma kontaktu z synem, bo skutecznie zadbała o to matka.
Katarzyna Modrzewska zdenerwowała się i ujawniła, że Artur nie płacił przez pewien czas alimentów i nie zależy mu na relacji z synem.
Wtedy piłkarz odpowiedział byłej żonie w oświadczeniu:
“Dzień dobry… Dla mnie zawsze liczyło się dobro moich dzieci wiec nie biegam do tabloidów z pretensjami.
Miarka się troche przebrała…
Po pierwsze nie zostawiłem żony w ciąży, już rok przed ciąża bylismy już w separacji. To tak na marginesie.
Reszta to detale, które maja małe znaczenie i możecie sobie dopisać… Tutaj macie mały fragment wniosku o podwyższenie alimentów do 20 tys na 11 letnie dziecko. Musicie zagłębić się w szczegóły żeby zobaczyć i zrozumieć z czym mam do czynienia od 11 lat… Jedyny okres kiedy nie płaciłem alimentów to wtedy kiedy nie miałem informacji, które konto nie było połączone z afera wyłudzeń od niepełnosprawnych a Modrzewska siedziała w więzieniu.
Mało tego… Ciekawostka!!!
Siedem lat temu sad zasadził zwrot nadpłaconych alimentów na Modrzewska (tak płaciłem na NIĄ alimenty przez 3 lata). 150 tys nie zobaczyłem do dziś… Dodam tylko, ze obowiązek utrzymania dzieci leży po obu stronach. Jak Modrzewska może zadać 20 tys skoro jedyny jej dochód to alimenty i ewentualne szemrane biznesy” – oświadczył Boruc.
Katarzyna Modrzewska nie powiedziała jeszcze wszystkiego. Opowiedziała o komunii syna
Katarzyna Modrzewska rozwiodła się z piłkarzem w 2009 roku.
Wtedy też zatrudniła prawnika Marcina Dubieneckiego (były mąż Marty Kaczyńskiej).
Dubieniecki miał wywalczyć Kasi w sądzie korzystne dla niej warunki rozwodu.
Relacja na tyle się rozwinęła, że Marcin Dubieniecki i Katarzyna Modrzewska są do dziś w związku.
Pobrali się w 2017 roku, a dwa lata temu doczekali się syna.
Z kolei Artur Boruc w 2010 roku oświadczył się Sarze Mannei.
Influencerka ostatnio w rozmowie w “Pudelkiem” zdradziła, że kiedy zaczęła spotykać się z Arturem, okazało się, że jego żona jest w ciąży:
Początki były dużo mniej wesołe ze względu na to, że miałam miałam malutką córeczkę, a Artur był w związku, którego jeszcze nie zakończył definitywnie, potem dowiedział się, że jest ciąża… Moi rodzice na początku byli bardzo przeciwni tej znajomości, bo ja też dopiero co wykaraskałam się z toksycznego związku, dopiero co, można powiedzieć, mnie odzyskali – tłumaczy.
Sara Boruc o tym, jak poznała Artura Boruca: „Był żonaty wtedy”
To ta laska co potem była w związku z Dubienieckim, ojcem córek Kaczyńskiej, gdy on zrobił ten przekręt na miliony wyłudzając dopłaty z PFRON?
Pytanie brzmi: jak można zrobić dziecko kobiecie z którą od roku jest się w separacji 😂
Myślę że na dziecko powinni łożyć obydwoje rodzice. Ona raczej doi go z kasy w złości że ją zostawił dla innej z którą tworzy szczęśliwy związek od lat.
Zenujacy ludzie doprawdy