Książe Harry i Meghan Markle z przytupem świętują urodziny córki! Spełnili marzenie 4-letniej Lilibet (FOTO)
Taki dzień chciałoby przeżyć każde dziecko.
Meghan Markle i książę Harry postanowili uczcić czwarte urodziny swojej córki Lilibet w bajkowej atmosferze. W tym celu wybrali się na wspólną, dwudniową wycieczkę do Disneylandu, która stała się nie tylko okazją do świętowania, ale także czasem pełnym rodzinnej radości i beztroski. Wraz z nimi podróżował ich sześcioletni syn Archie, który równie entuzjastycznie korzystał z atrakcji parku rozrywki.
Jednym z najbardziej wzruszających momentów było spotkanie z Elsą, bohaterką animowanego hitu “Kraina Lodu”. Lilibet i Archie, trzymani za ręce przez mamę, podeszli do księżniczki, by uwiecznić to spotkanie na wspólnym zdjęciu.
Nie zabrakło także słodkiego akcentu, urodzinowy tort inspirowany “Małą Syrenką” zachwycał błękitnym lukrem i różowym napisem z życzeniami dla jubilatki. Smakowe atrakcje nie kończyły się na torcie. Na jednym z kadrów uchwycono rodzinę zajadającą się klasycznymi przekąskami z parku, takimi jak corndogi i pikle.
Podczas pobytu rodzina odwiedziła najpopularniejsze miejsca w Disneylandzie. Przejażdżki takie jak Dumbo, Space Mountain czy miniaturowe samochodziki cieszyły się ogromnym zainteresowaniem dzieci.
Cała wyprawa została udokumentowana na Instagramie księżnej Sussex. Na opublikowanych nagraniach widać szczęśliwą rodzinę, w pełni cieszącą się wspólnie spędzonym czasem.
W sumie to bardzo dziwne, ona ma dominujące geny afroamerykańskie, ciemne włosy, oczy, a te dzieci totalnie białe, nic nie mają po niej, jasne rude włosy, nie wiem czy przy takiej kombinacji genów Harrego i Megan to możliwe. Nie wierzę mimo wszystko w jakieś teorie spiskowe, ale dziwne że oboje z dzieci do niej nic nie podobne.
To są dzieci Harrego ,ale matka nie jest Meghan, i królową Elżbieta to wiedziała,dlatego Meghan nie jest wpisana w akt urodzenia Archiego…dlatego dzieci są białe,rude,nie mają NIC z matki bo ona poprostu nie jest ich matka….myślała,że sprawa nie wyjdzie na jaw a ludzie od początku wiedzieli ,że nosiła poduszkę…co kilka dni temu potwierdziła zamieszczając filmik z porodówki na której wywijała tańce i widać ewidentnie poduszkę pod sukienką o czym huczy teraz cały świat…Anglicy wiedzieli o tym od poczatku
Instagramowe życie na pokaz. To by było na tyle żądania prywatności i “niepokazywania dzieci”. Hipokryci zafajdani. No i biała syrenka??? Rasiści!
A niby miał być rozwód heh 😅