Matka Tomasza Komendy o przesłuchaniach w sprawie syna: To była MASAKRA
Oceniła też rolę Agaty Kuleszy, która wcieliła się w jej postać w filmie "25 lat niewinności...".
O sprawie Tomasza Komendy znów jest głośno dzięki filmowi “25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”. Zbrodnia miłoszycka wciąż nie została rozwiązana.
Jego matka, Teresa Klemańska udzieliła wywiadu dla Onet.pl.
Tak, to była masakra. Pytali mnie o rzeczy, o które nie powinni, o te wszystkie krzywdy, jakich Tomek doznał w więzieniu. Myśmy wszyscy wyszli z tych przesłuchań zalani łzami (…)
Te przesłuchania kosztowały nas więcej, niż te 18 lat, które Tomek siedział. Bałam się o niego, wiedziałam, co się z nim dzieje, bo nam mówił. Ale te pytania, które mi zadawano później, nie były na moje nerwy. W pewnym momencie przestałam odpowiadać– powiedziała.
ZOBACZ: Matka Tomasza Komendy o pracy syna u braci Collins: „Żeby tylko one nie pogubiły się tak, jak Tomek”
Dziennikarz zapytał, jak ocenia rolę Agaty Kuleszy, która wcieliła się w jej postać w filmie “25 lat niewinności…”
Wspaniała kobieta, bardzo mi się w tej roli podoba. Tylko trochę zaczęłam się z niej nabijać (…)
Tak, bo ja nigdy nie chodziłam w spódnicy. Zawsze noszę spodnie. Jak jej o tym powiedziałam, to już było po zdjęciach. Pomijając ten fakt, za tę rolę dałabym jej Oscara.
ZOBACZ: Tomasz Komenda i Anna Walter opowiedzieli o swojej miłości. „Nie jesteśmy idealnym związkiem”
Przyznała, że nie dała rady obejrzeć filmu na prapremierze. Jedna ze scen została wycięta.
Na prapremierze nie dałam rady. Dokładnie w 23 minucie filmu razem z synem Krzyśkiem wyszliśmy z sali (…) Nie mogę powiedzieć. Jak wyszłam na zewnątrz, to prawie zemdlałam, serce mi tak mocno waliło. Gdyby nie Krzysiek, to bym upadła. Później powiedziałam, że jak ta scena zostanie, to nie będzie mnie na premierze. Dla mnie, dla matki, ta scena to było coś strasznego. Na szczęście ją wycięli.
Mama Tomka już nie może się doczekać wnuka. Komenda jest zaręczony z Anną Walter i spodziewają się dziecka.
To będzie pierwszy wnuk, Filip. Ostatnio serce skradła mi córka najmłodszego syna, Piotrka. To moja iskierka, niesamowicie żywe, kochane dziecko. Ale Filipka nie mogę się doczekać. Niech już Tomek będzie szczęśliwy, życzę mu tego z całego serca. Tylko mu powiedziałam: żeby dziecko ci tak nie odpłaciło, jak wy mi odpłacacie. Docenisz to, jak dzieci podrosną. Teraz tego nie rozumiesz.
Mamy bardzo dobry kontakt. Jak nie przychodzi, to do siebie dzwonimy, jeden dzień on, jeden dzień ja. Proszę go tylko, żeby nie robił z siebie celebryty, bo nim nie jest, żeby pozostał normalnym Tomkiem. To ciągłe zainteresowanie mediów wcale mu nie służy – mówi Teresa Klemańska.
Dla mnie to za sam wygląd 5 lat bez wyroku
25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy Oglądaj już Online na : ➡️ bit.ly/25latniewinnosci