Pamiętacie Julkę Burską z “Na dobre i na złe”? Przeszła ogromną metamorfozę i dzisiaj jest nie do poznania
Sara Müldner zyskała sympatię telewidzów w bardzo młodym wieku. Widzowie pokochali ją za rolę Julki Burskiej w serialu „Na dobre i na złe”.
Sara Müldner była jedną z najpopularniejszych dziecięcych aktorek. Dorastała na oczach całej Polski. Mimo sporej popularności postanowiła usunąć się w cień i zniknęła z ekranów.
Sara Müldner urodziła się 30 maja 1989 roku, w rodzinie o artystycznych korzeniach. Jej rodzicami są, aktorka Izabella Dziarska i rzeźbiarz Jacek Müldner-Nieckowski.
Nie dziwi więc fakt, że jako mała dziewczynka interesowała się sztuką i odkryła w sobie pociąg do aktorstwa. Rodzicie dokładali wszelkich starań, aby pomóc jej w rozwoju pasji. Dzięki temu Sara często brała udział w castingach do większych i mniejszych ról.
Jako sześciolatka wystąpiła w przedstawieniu Teatru Telewizji pod tytułem “Naparstek Pana Boga”.
Tak o swoich aktorskich początkach wspominała w wywiadach:
Karierę zaczęłam jako sześciolatka od głównej roli w spektaklu telewizyjnym „Naparstek Pana Boga”. Później wszystko kręciło się już samo: operator pracujący przy tej produkcji polecił mnie do kolejnego przedstawienia Teatru Telewizji, potem zaczęły zgłaszać się kolejne osoby proponujące nowe role albo udział w zdjęciach próbnych. W pewnym momencie nie musiałam nawet chodzić na castingi – po prostu, ludzie ze środowiska wiedzieli, jak gram, więc nie musiałam starać się o kolejne angaże. Dziś jest inaczej. Gram bardzo mało, choć nie z wyboru – mówiła.
Widzowie mogli obserwować jej poczynania także w serialach. Można było ją oglądać między innymi w roli Toni w “Trzech szalonych zerach” oraz Wandzi Miłoszek w “Palce lizać”. Młoda aktorka nie musiała długo czekać na sławę.
A prawdziwą popularność przyniosła jej rola Julki w “Na dobre i na złe”, gdzie grała u boku Małgorzaty Foremniak i Artura Żmijewskiego.
Talent aktorski dziecięcej gwiazdy został zauważony nie tylko widzów, ale został też przez krytyków. W roku 2000 Sara Müldner została wyróżniona na Międzynarodowym Festiwalu Filmów dla Dzieci i Młodzieży “Ale Kino!” w Poznaniu.
Sara Müldner dorastała na oczach widzów. Przez osiem lat występowała na srebrnym ekranie. Rolę Julki Nowak-Burskiej w “Na dobre i na złe” zdobyła dzięki udziałowi w przesłuchaniu. W serialu wcieliła się w postać adoptowanej córki Zosi i Jakuba.
Młoda aktorka oczarowała widzów, którzy z zapartym tchem śledzili losy Julki, która została boleśnie doświadczona przez życie.
Na ich oczach serialowa Julia przeszła przemianę z zagubionej dziewczynki, do zbuntowanej nastolatki
W okresie 8 lat, kiedy pojawiała się na ekranie telewizorów jako Julia Burska, widzowie zdążyli przywiązać się do młodej aktorki. To sprawiło, że wiadomość o jej odejściu z “Na dobre i na złe” była dla nich wielkim szokiem!
Gdy aktorka postanowiła rozstać się z serialem, jej bohaterka została wysłana na studia do Australii. Od tamtej pojawiała się w serialu gościnnie.
A decyzję o zniknięciu z obsady tłumaczyła zmęczeniem rolą. Od tamtej pory Sara Müldner była rzadko widywana na ekranach.
Aktorka podjęła studia na paryskiej uczelni teatralnej. W szkole, do której uczęszczała polska gwiazda, do której uczęszczali między innymi Sophie Marceau, Isabelle Adjani, Audrey Tautou i Daniel Auteuil.
Choć aktorka starała się wskrzesić swoją karierę, grając epizodyczne role w takich produkcjach jak “Lokatorzy” i “Sąsiedzi”, nie udało jej się odzyskać dawnej sławy. Po raz ostatni pojawiła się na ekranie w roli Moniki Madej w serialu “Lekarze”.
Studiowała również filozofię na Sorbonie, ale nie połączyła swojego zawodu ze zdobytym tam wykształceniem.
Robię różne tłumaczenia freelance, ponieważ znam trzy języki: francuski, angielski i hiszpański – mówiła w wywiadach.
W kolejnych latach próbowała znów zaistnieć na ekranie, lecz zniechęciła się nieudanymi próbami.
Sara Müldner usunęła się w cień i do niedawna była prawie nieobecna w świecie show-biznesu. Co jakiś czas jest wspominana jako aktorka, która podbiła serca widzów w bardzo młodym wieku.
Wyznała, że aktorstwo nie było dla niej. Przerastały ją ścianki, czy rozpoznawalność w tłumie. Sugerowała, że osoby, które ją doceniały, postanowiły odwrócić się od niej.
Obecnie skupia się na tworzeniu scenariuszy, a także zajmuje się tłumaczeniami.
Zaskoczeniem może być fakt, że nie prowadzi mediów społecznościowych i żyje z dala od blasku fleszy.