Małgorzata Godlewska przeżyła prawdziwy dramat. W nocy z 31 października na 1 listopada została okradziona. O tragicznej sytuacji opowiedziała na swoim Instastory.

Esmeralda Godlewska potwierdziła CIĄŻĘ

Celebrytka pomagała poszkodowanemu i wtedy padła ofiarą przestępstwa:

Dwa dni temu zostałam bardzo pokrzywdzona. […]Udzieliłam pomocy człowiekowi nie zastanowiłam się, gdzie kładę moją torebkę, mój płaszcz. Chciałam mu pomóc. Przyjeżdża karetka, nagle nie ma mojej torebki.

– opowiedziała na Instastory.

Wezwała policję. Niestety – kazali jej najpierw wytrzeźwieć:

Idzie pani wytrzeźwieć i rano zgłosić się na komisariat. To było coś strasznego. […] Czułam się taka upokorzona. Nie miałam przy sobie nawet złotówki.

Kiedy rano doprowadziła się do porządku, złożyła zeznania na komisariacie. Okazuje się, że to nie koniec dramatu. Mężczyzna, który ukradł jej torebkę, szantażował ją:

Miałam dziwną sytuację, gdy dzwoniłam na ten numer telefonu mój obecny, odezwał się jakiś Ukrainiec […] i mnie szantażował, że za 20 minut mam być pod palmą w Warszawie.

Na miejsce pojechała ze swoim byłym pacjentem, który akurat był na miejscu:

Ja za 20 minut chciałam odzyskać dokumenty i telefon […] A ten człowiek mówi do mnie: przecież miałaś być sama. […] Miałaś być kur sama. […] Teraz to spier… wsiadł do srebrnego samochodu.

Kobieta zastanawia się, czy przypadkiem nie był to spisek:

Nie wiem czy ta sytuacja była odegrana specjalnie, żeby mnie porwać, czy ten człowiek naprawdę potrzebował pomocy.

Godlewska stwierdziła, że była to najstraszniejsza sytuacja w jej życiu. Sprawę zgłosiła na policję.

TYLKO u nas: Mamy komentarz Godlewskiej w sprawie zarzutów!

Gwiazdce nic się nie stało. Tyle szczęścia nie miała jej siostra, która w lipcu spowodowała wypadek samochodowy. Auto miała prowadzić pod wpływem alkoholu, a swoje obrażenia pokazywała na Instastory.