Gwyneth Paltrow (50 l.) rozebrała się do naga, by świętować swoje okrągłe urodziny. Aktorka miała na sobie jedynie… złotą farbę.

„Wiem tylko, że malują mnie na złoto i że muszę być naga. Czuję się tak dobrze po pięćdziesiątce. Chodzi o wyrażenie tego poczucia energii i optymizmu, którego doświadczam […] Bardziej chodzi o kobiece spojrzenie i po prostu poczucie zabawy”, wyznała aktorka.

Gwyneth Paltrow pokazała swoje nastoletnie dzieci

Zanim Gwyneth Paltrow dobiła 50-ki, podzieliła się ze swoimi fanami na platformie Goop „rozważaniami o tak zwanym kamieniu milowym”, który zdobywa kończąc 5. dekadę życia, pisząc że chociaż „o dziwo [nie ma] poczucia upływu czasu”, jej ciało „jest mniej ponadczasowe.”

Gwyneth Paltrow skończyła 50 lat!

„Moje ciało [jest] mapą śladów wszystkich dni… Zbiorem śladów i nieprawidłowości […] Blizna po oparzeniach piekarnika, dawno temu zmiażdżony palec, narodziny dziecka. Siwe włosy i drobne zmarszczki. Słońce zostawiło na mnie swoje niebiańskie odciski palców […] Akceptuję ślady i rozluźnienie skóry, zmarszczki. Akceptuję swoje ciało i odpuszczam potrzebę bycia perfekcyjnym, perfekcyjnego wyglądu, sprzeciwiania się grawitacji, sprzeciwiania się logice, sprzeciwiania się ludzkości. Akceptuję swoje człowieczeństwo”, napisała Gwyneth Paltrow.

Gwyneth Paltrow uhonorowała swoich przodków w Polsce

Aktorka, która wielokrotnie promowała preparaty chirurgii estetycznej, wyznała, że akceptuje oznaki starzenia, ale nie chce z nimi walczyć. Nie zmienia to faktu, że sama stosuje mnie inwazyjne zabiegi „zdrowotne”. Nieważne, jak to robi, trzeba przyznać, że Gwyneth Paltrow jest szałową 50. Zgadzacie się?