Zastanawiamy się, czy Lindsay Lohan potraktuje to wyznanie jako komplement, czy wręcz przeciwnie poczuje się obrażona.

Trwają prace nad zekranizowaniem życia legendy punk rocka, Iggiego Popa. Muzyk oświadczył niedawno, że w roli głównej najchętniej widziałby właśnie LiLo.

Ona wygląda dokładnie tak jak ja i jest jedyną osobą, która ma odpowiednie podejście do pewnych spraw. Mogliby ją filmować np. od piersi w górę(…). W odpowiednim wieku była w więzieniu więc rozumie co i jak. Myślę, że mogłaby sobie świetnie poradzić.

Ciekawe jak czuje się teraz Elijah Wood, który został już zaangażowany do udziału w całym przedsięwzięciu.

 

Chcielibyście zobaczyć Lindsay wcielającą się w Iggiego Popa?