Jakub Rzeźniczak poddał się operacji nosa!

IG: jakubrzezniczak25 IG: jakubrzezniczak25

Jakub Rzeźniczak i Magdalena Stępień pod koniec lipca poinformowali, że ich syn przegrał walkę z nowotworem wątroby. Chłopczyk zmarł w Izraelu, gdzie był leczony przez kilka miesięcy. Każde z rodziców przeżywa żałobę w inny sposób – Magda po kilku miesiącach nieobecności powróciła, by udzielać wywiadów i wspierać inne kobiety, które tak jak ona przeszły przez stratę ukochanego dziecka.

Z kolei Jakub Rzeźniczak przyznał, że żałobę chowa w sercu i pomimo ogromu tragedii stara się skupić na swoim aktualnym życiu – klubie sportowym w którym gra oraz ukochanej narzeczonej, Paulinie Nowickiej.

Jakub Rzeźniczak wspomina śmierć syna: „Trzymałem go za rękę”

Jakub Rzeźniczak poddał się operacji nosa. Pokazał zdjęcie ze szpitala

Teraz w nowej relacji na Instagramie piłkarz zaskoczył fanów zdjęciem, na którym widzimy go w szpitalnym łóżku z ogromnym opatrunkiem na twarzy. Na miejscu wspiera go ukochana Paulina, która umila mu czas swoją obecnością i z którą razem w trakcie rekowalescencji ogląda serial “Przyjaciele”.

IG: paulinaa__nowicka
IG: jakubrzezniczak25

Po wyjściu z zabiegu Jakub Rzeźniczak od razu poinformował fanów, czego dokładnie dotyczyła operacja nosa. Okazuje się, że piłkarz chciał wyprostować nos po kilku złamaniach:

Jak to mówią sport to zdrowie 🫣 W ostatniej rundzie już po raz czwarty w swoim życiu doznałem złamania nosa podczas boiskowych zmagań. Przerwa w rozgrywkach to doskonały moment by wyprostować co zostało skrzywione i po raz kolejny z pomocą przyszła klinika @centrum_medyczne_mml której bardzo dziękuje za pomoc i specjalistyczną opiekę dzięki której w styczniu wydolność powinna pójść do góry – napisał Rzeźniczak.

pasekkozak

 
4 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten facet jest za głupi, żeby zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo widać to, że jest psychopatą. Ta baba wcale nie jest lepsza. Potwory w ludzkich skórach.

Piękna Ona i piękny On. Ładna para. Przesympatyczni. Szczęścia dla Was.

Jeszcze niech mu mozg zoperuja to moze stanie sie bardziej empatyczny. Szczescie cala para po smierci wlasnego dziecka. Co za gnoj!

Nie znoszę go a wy cenzurujcie nazwę kliniki. Nie pójdę tam nigdy