Jennifer Aniston – Radiesse zamiast botoksu

103 103

To sprytny wybieg – gwiazdy wszem i wobec zapewniają, że nie stosują botoksu. O innych wypełniaczach zmarszczek najczęściej milczą, choć zabiegom z ich użyciem poddają się namiętnie.

Jennifer Aniston może być jedną z nich.

Pewien specjalista medycyny estetycznej stwierdził w rozmowie z magazynem OK!, że aktorka najprawdopodobniej stosuje Radiesse.

Jego zdaniem Aniston wstrzyknęła preparat w bruzdy nosowo-wargowe i nieco w usta, aby były pełniejsze, ale nadal wyglądały naturalnie.

– Zostało to zrobione tak, by utrzymać naturalny wygląd. Takie efekty mogą utrzymywać się do ośmiu miesięcy – mówi informator.

Magazyn dodatkowo przekonuje, że Jennifer regularnie poddaje się zabiegom laserowym i peelingom chemicznym. Codziennie wypija też 12 szklanek wody.

Nawet jeśli zatem stosuje wypełniacze, trzeba przyznać, że zdaje się znać umiar. Nigdy nie wyglądała tak, jakby ugryzła ją osa, w przeciwieństwie do wielu innych gwiazd.

 

 
22 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

radiesse nie wstrzykuje sie w usta!!

o jeju… 6, 12 szklanek wody, ja pije tylko wodę, bo lubie !!! o! 😀

Wygląda naturalnie. Jen świetnie się trzyma ;] czy to z pomocą czy bez. A zabiegi medycyny estetycznej tak jak i operacje plastyczne są dla nas, ludzi ;]. Wszystko można robić, byle z umiarem i głową. Jak ktoś ma kasę i chęci to czemu ma nie stosować?

Te zabiegi są dla ludzi!!! sama chodzę na mezoterapię bo lepiej zapobiegać. ale co do wody sama piję 6 szklanek i prawie z kibla nie schodzę, więc nie wiem jak ona może tyle wypić

Wyglada sympatycznie i naturalnie. Podoba mi sie jej styl i to,ze prowadzi sportowy tryb zycia.

po 40-stce brwi sa nizej a powieki gorne oklapują, widac brow lift na 100%

Ja po litrze wody, następnego dnia nie mogę dojechać do pracy bo mi się siusiu chcę dosłownie co 15 minut.Po trzech litrach nie schodziłabym z kibla.

gość, 29-04-11, 17:49 napisał(a):Policzki nabrzmiale, wargi zwłaszcza górna spuchnięte do przesady, niebieskie soczewki, stlenione na żółto włosy, solariowa opalenizna,coraz bardziej z wiekiem sterczące piersi. odessane uda…. i tak ma wyglądać NATURALNA kobieta po 40-stce???A ja ogladam czasem Friendsow i uwazam,ze ona sie nic nie zmienila. Moglaby sobie powiekszyc usta, zmniejszyc szeroki nos,ale tego nie zrobila. Nie jest pieknoscia,ale docenia i eksponuje to,co ma,czyli piekna figure.

o tej pani pisze się tylko i wyłącznie w kontekście jej “urody”. Naprawdę ciężko znaleźć większego pustaka. Wszyscy ”zastanawiamy się” co robi Jen, że ma takie ciało, że ma takie włosy, a może wcześniejsza fryzura była lepsza? Jejku, teraz wygląda naprawdę staro ….Dzisiaj spekulacje na temat wypełniania zmarszczek… Ludzie – litości !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

wygląda ok

wiedzma!!!!!!!!!!!!!!!!!!fuj

jej żaden botoks nie pomoże ((

Zbotoksowana na maksa, przerobiona od stóp do głów i tak brzydka jak noc – z urodą trzeba się urodzić a nie tworzyć ją za pomoca skalpela i chemii!

Policzki nabrzmiale, wargi zwłaszcza górna spuchnięte do przesady, niebieskie soczewki, stlenione na żółto włosy, solariowa opalenizna,coraz bardziej z wiekiem sterczące piersi. odessane uda…. i tak ma wyglądać NATURALNA kobieta po 40-stce???

napewno jakies zabiegi robi zeby mlodziej wygladac

gość, 29-04-11, 10:26 napisał(a):Jenny zgódź się na kinową wersję Friends proszęęęęęęęę !!!Jen nie zgadzaj się – masz rację – można zepsuć tyle lat waszej ciężkiej pracy. ten serial jest kultowy a jak film nie wypali to serial też straci na randze

“Codziennie wypija 12 szklane wody dziennie” BRAWO o_O

Dziwna ma twarz. Z bliska wręcz straszy, jedynie z daleka całosc (figura, włosy + dobrze dobrana kreacja) robi pozytywne wrażenie.

jakie policzki nadmuchane, wygląda jakby ją ukąsił jakiś wielki bąk! Nie wiem, co ona sobie wstrzykuje, ale zaczyna przypominać parodię samej siebie…

ona jest brzydka

Jenny zgódź się na kinową wersję Friends proszęęęęęęęę !!!

spuchnięta jak burak, sztuczna jak nie wiem co