Joanna Koroniewska po raz pierwszy tak szczerze o małżeństwie z Dowborem: “Mój mąż zyskuje z każdym rokiem”
Joanna Koroniewska nie miała łatwego dzieciństwa. Kiedy była małym dzieckiem, jej ojciec Leszek wyemigrował z Polski i opuścił rodzinę. Okazało się, że miał żonę i spodziewał się dziecka. Jej mama zmarła, gdy kończyła studia aktorskie. Joanna Koroniewska sama założyła rodzinę z Maciejem Dowborem, z którym ma dwie córki: Janinę i Helenę. Niestety mimo cierpienia w młodzieńczym wieku, dorosłe życie także jej nie rozpieszczało – aktorka dwa lata temu wyznała, że pięciokrotnie poroniła.
Dziś udało jej się stworzyć kochającą, szczęśliwą rodzinę, a w nowym wywiadzie dla “Twojego Stylu” postanowiła opowiedzieć o swoich relacjach z mężem, stracie mamy oraz swoim zniknięciu z show-biznesu.
Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor KUPILI DOM w Hiszpanii! Zaprosili kamerę do środka
Joanna Koroniewska o swoim małżeństwie z Maciejem Dowborem i zniknięciu z mediów
Jak się okazuje, 5 lat temu Joanna Koroniewska będąc już po kilku poronieniach, zaszła w kolejną, trudną do utrzymania ciążę, która wymusiła na niej ograniczenie aktywności i leżenie w łóżku. W tym czasie media zaczęły rozpisywać się o końcu jej kariery aktorskiej. Joanna i Maciej wymyślili więc “Domówki u Dowborów” na Instagramie, dzięki którym nie utraciła kontaktu z fanami:
“Domówki” wymyśliliśmy w czasie pandemii, ale zaczęło się wcześniej, w trudnym dla mnie czasie. Mówię o tym pierwszy raz. Pięć lat temu przeżyłam dramat związany z oczekiwaniem na drugie dziecko. Byłam po kilku poronieniach, wielu próbach zajścia w ciążę. Pojawiła się szansa na jej utrzymanie, ale musiałam leżeć przez niemal dziewięć miesięcy. Codziennie budziłam się w potwornym strachu o dziecko. W tym czasie pojawiły się wyssane z palca publikacje w stylu: “Koroniewska zniknęła!”, “Skończyła się jako aktorka”. Nie chciałam tego komentować, ważna była tylko ciąża. W tamtej sytuacji Instagram okazał się lekarstwem.
Jednocześnie aktorka zaznaczyła, że nigdy nie była chętna do dzielenia się całą swoją prywatnością w mediach, dlatego Instagram pozwalał jej dzielić się tylko tym, co uważała za stosowne:
Nie opisywałam, z czym się mierzę, nie fotografowałam się z brzuchem, ale czułam przychylność tych, którzy do mnie pisali. Jakby wiedzieli, że wsparcie jest mi potrzebne. Wtedy przekonałam się, że Instagram może generować więzi, które nie są powierzchowne. Odkryłam zasadę: mimo że nie mówisz o sobie wszystkiego, nie odsłaniasz prywatności, możesz być interesująca dla innych. Możesz dać im coś od siebie i coś wartościowego dostać. Uznałam, że to medium dla mnie. Jestem ekstra- i introwertyczką w jednym. Mam dużą otwartość na ludzi, jednocześnie mały krąg przyjaciół. Nie lubię dzielić się wszystkim.
Joanna zdradziła też jak czuje się w małżeństwie z Maciejem Dowborem. Choć zdarzały się sytuacje, że związki innych par pokazywane w mediach społecznościowych zdawały się być bardziej idealne i bajkowe i generowały frustrację, na koniec okazywało się, że ich własnemu małżeństwu niczego nie brakuje:
(…) Nie jesteśmy małżeństwem lepszym od innych. Nie koloryzuję naszej więzi w wywiadach. Nauczyłam się nie oceniać związków. Wiem, że to, co na zewnątrz wygląda wzorowo, w środku może być inne. Kiedyś przeczytałam tekst o znanej parze, która chwaliła się swoją superrelacją. Poszłam do Maćka z pretensją: “Tutaj jest napisane, że kiedy ona jest w ciąży, on solidarnie tyje razem z nią. A ty co? Ty chudniesz, kiedy mój brzuch rośnie!”. Po jakimś czasie okazało się, że ten mężczyzna odszedł do innej, gdy dziecko miało zaledwie kilka miesięcy. Dowbor skwitował: No i widzisz?
Następnie dodała, że ich relacja z roku na rok jest coraz lepsza, a obydwoje łączą trudne przeżycia z przeszłości:
Mój mąż zyskuje z każdym rokiem. Nasza relacja także. Szanujemy się, doceniamy. No i wciąż jest między nami ogień. Nie mam na myśli tylko sfery fizycznej. Nie mogłabym być z kimś, kto mi nie imponuje. Mój mąż chyba symetrycznie czuje to samo. Myślę jednak, że tym, co nas scala najsilniej, jest fakt, że oboje pochodzimy z rozbitych domów i zależy nam na tworzeniu stabilnej rodziny.
Joanna Koroniewska pokazała FIKUŚNY „strój” do pracy. Wygląda jak z filmu Pretty Woman!





Joanna Koroniewska wspomina PORONIENIE. Pokazała zdjęcie z porodówki



W każdym małżeństwie jest raz lepiej raz gorzej. Z męzem raz miałam poważną kłótnie i na drugi dzień w kuchni leżał prezent… w pudełku był irobot to była jedna kłótnia taka gruba że tak powiem. ale mąż dużo zrozumiał wtedy i już tego błędu nie popełnia.
Jesteście EXSTA !!!!!
Jezuu ludzie skąd w was tyle jadu nie macie swojego życia udanego to zostawcie ich są już tyle lat razem Zazdrościcie czy o co chodzi 😡😡😡A ja ich lubię normalni ludzie 😊😊😊
Tak tak i kochanice na boku 🤣🤣🤣🤣
Wiele kobiet ma problemy z utrzymaniem ciąży szczególnie te po przygodach ginekologicznych. Czym tu się chwalić? Dowbory czy jakoś tak bo to jest panieńskie nazwisko jego matki, niczym się nie wyróżniają. Chyba tylko brzydotą bo wyglądają jak para dziadków. Teraz, po tych wzlotach będzie ,”ich związek nie przetrwał próby czasu,” celebryci tak mają.
Dowbory,po co te PASZCZU wiecznie macie otwarte? Koronką,po co to pisać o swoich poronieniach? Jest to olbrzymią tragedia. To prawda.Ale jak masz problem ,to do specjalisty od głowy trzeba iść, a nie ludziom dupsko zawracać i oczekiwać współczucia. Nie ty jedna tak masz. Jesteście DNEM ZAMULONYM. DLA KASY WSZYSTKO,PRAWDA???
Tacy naturalni ze wiadomo o kogo chodzi . Ja juz nie odróżniam klonowanych celebrytek która jest która. Tak trzymać !
Już dajcie spokój z tymi gwiazdami jak nie Cichopek to teraz Dowbory to jest już nudne.
Jak czytam o nich to przypomina mi się jak się Maciej wyprowadził … nie eiem dlaczego nie kupuje tego miodu
Są małżeństwem sporo lat i się dogadują, a to najważniejsze 🙂