Justin Bieber całuje Selenę Gomez. Selena LUBI TO

4-R1 4-R1

Czy Justinowi Bieberowi (22 l.) doskwiera samotność. Muzyk, który aktualnie jest w trasie koncertowej, zrobił się sentymentalny. Kolejny raz na jego Instagramie ląduje stare zdjęcie z Seleną Gomez (23 l.). Obrazek pochodzi z lat, gdy piosenkarz i aktorko-wokalistka byli najsłodszą parą w Hollywood.

Zobacz: Justin Bieber dzieli łóżko z Beyonce?!

Co ciekawe, sama panna Gomez zalajkowała fotkę.

Czyżby do Justina w końcu doszło, ze raz na zawsze stracił ukochaną? W jednym z ostatnich wywiadów Selena zaznaczyła, że zawsze będzie troszczyć się o Biebera, ale nie ma szans na jakąkolwiek romantyczną relację między nimi.

Jak sądzicie, czy Justin publikując stare zdjęcia z ukochaną, ma nadzieję na jeszcze jedną szansę?

Zobacz: ZWIĄZEK OTWARTY NA ZDRADĘ!

&nbsp

Feels

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Justin Bieber (@justinbieber)

Justin Biber całuje Selenę Gomez. Selena LUBI TO

Justin Biber całuje Selenę Gomez. Selena LUBI TO

Justin Biber całuje Selenę Gomez. Selena LUBI TO

Justin Biber całuje Selenę Gomez. Selena LUBI TO

Justin Biber całuje Selenę Gomez. Selena LUBI TO

Justin Biber całuje Selenę Gomez. Selena LUBI TO

   
23 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 21-03-16, 01:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-03-16, 22:09 napisał(a):[/b]Pierwsza miłość chyba nigdy się nie kończy. Ja rozstałam się z pierwszym chłopakiem, którego kochałam bardzo. Nasz związek był strasznie burzliwy, non stop kłótnie o byle co i godzenie się w łóżku:D W końcu stwierdziliśmy, że tak nie może być. Rozstaliśmy się na dobre. On wyjechał. Ja po 5 latach wyszłam za mąż i urodziłam córkę. Obecnie mam 30 lat. Mam świetną pracę, kochającego męża i córeczkę, pieniądze. Tak mi się wydawała bo pół roku temu wszystko się zmieniło. Wróciła moja pierwsza miłość. Spotkaliśmy się przypadkiem i prawie się przewróciłam z wrażenia. Od tamtej chwili myślę tylko o nim. Mąż nie wie co się ze mną dzieje. Jestem zdenerwowana, zamyślona, nic mi się nie chce i nieszczęśliwa. Do tego mój były cały czas do mnie wydzwania i mówi, że mnie kocha i nigdy nie przestał. Nie wiem co robić. Jestem załamana. Nie życzę nikomu takiej sytuacji.Zastanów się czy gra jest warta świeczki. Rozwalisz małżeństwo, a co będzie jeśli wam znowu nie wyjdzie? Będziesz tego żałować. Czy Twój były chcąc do Ciebie wrócić zdaje sobie sprawę, że będzie musiał poniekąd wychowywać obce dziecko. Bo pewnie córka zostałaby z Tobą. Z drugiej strony to musi być fatalne uczucie. Być z kimś i myśleć o innym.[/quote]Każda kobieta pamięta swoją pierwsza miłość. Piękne słowa że ,, Pierwsza miłość nigdy się nie kończy”. Wiesz to już zależy od Ciebie czy wybierzesz siebie czy rodzinę.Jeśli wybierzesz siebie będziesz szczęśliwa. Jeśli wybierzesz rodzinę, prawdopodobnie będziesz się zastanawiać ,, co by było gdyby” . Ale pamiętaj, że zawsze on może cie po raz kolejny rozczarować, a wtedy zostaniesz i bez rodziny i bez szczęścia.

On to psychol.

kibicuję im Selena i Justin muszą być razem

wtedy lubilam Justina.a potem mu totalnie odwalilo

[b]gość, 20-03-16, 22:09 napisał(a):[/b]Pierwsza miłość chyba nigdy się nie kończy. Ja rozstałam się z pierwszym chłopakiem, którego kochałam bardzo. Nasz związek był strasznie burzliwy, non stop kłótnie o byle co i godzenie się w łóżku:D W końcu stwierdziliśmy, że tak nie może być. Rozstaliśmy się na dobre. On wyjechał. Ja po 5 latach wyszłam za mąż i urodziłam córkę. Obecnie mam 30 lat. Mam świetną pracę, kochającego męża i córeczkę, pieniądze. Tak mi się wydawała bo pół roku temu wszystko się zmieniło. Wróciła moja pierwsza miłość. Spotkaliśmy się przypadkiem i prawie się przewróciłam z wrażenia. Od tamtej chwili myślę tylko o nim. Mąż nie wie co się ze mną dzieje. Jestem zdenerwowana, zamyślona, nic mi się nie chce i nieszczęśliwa. Do tego mój były cały czas do mnie wydzwania i mówi, że mnie kocha i nigdy nie przestał. Nie wiem co robić. Jestem załamana. Nie życzę nikomu takiej sytuacji.Ruszyć do przodu. Nie kochasz tego faceta, kochasz wspomnienie o nim. Na dodatek mocno wyidealizowane upływem czasu.

[b]gość, 21-03-16, 09:44 napisał(a):[/b]Dobrze, że nie jestem aż tak uczuciową kobietą jak wy.Nigdy nie wiadomo, jak spotka Cię sytuacja, że się zakochasz na zabój, ale nie będziesz mogła z nim być, to się przekonasz, chociaż nie życzę tego.

Dobrze, że nie jestem aż tak uczuciową kobietą jak wy.

[b]gość, 20-03-16, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-03-16, 20:45 napisał(a):[/b]Ja w moim pierwszym chłopaku zakochałam się po uszy i naprawdę czułam, że to prawdziwa miłość, niestety on nie był z charakteru tak cudownie idealny i musieliśmy się rozstać… Teraz od kilku lat jestem w związku, nie powiem, bo go kocham, ale to uczucie jest inne niż poprzednie, owszem jest troskliwy, dobry itp. ale mam czasem takie cholerne momenty, że tęsknię za byłym i żałuję, że jest z inną. To mnie dobija, bo nie chciałabym zranić mojego obecnego i za nic bym go nie zdradziła, ale sentyment pozostał i boje się, że całe życie będę myślała o tamtym jako o takiej “niespełnionej miłości”…Mam IDENTYCZNĄ SYTUACJĘ[/quote]Dobrze, że ktoś rozumie taką sytuację 🙂 bo ogólnie nie mam nawet komu opowiedzieć o moich odczuciach, nikt z mojego otoczenia by mnie przecież nie zrozumiał, a tylko wyśmiał. To naprawdę trudna sytuacja. Dodam, że mój były przyjechał te kilka lat temu do mojego miasta na studia i doszła mnie ostatnio wiadomość, że właśnie je skończył… teraz nawet nie wiem gdzie mieszka, co planuje dalej (chociaż nie powinno mi to robić żadnej różnicy…)

Jesli po rozstaniu potrafilas ułożyć sobie zycie mysl z glowa. Nie daj sie zwisesc krotki romans nic wiekszego z tego nie bedzie. A dla dziecka koniec swiata rozstanie rodzicow. Jesli maz jest dla Ciebie dobry i cokolwiek do niego czujesz nie szukaj namietnosci u innego.

[b]gość, 21-03-16, 08:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-03-16, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-03-16, 20:45 napisał(a):[/b]Ja w moim pierwszym chłopaku zakochałam się po uszy i naprawdę czułam, że to prawdziwa miłość, niestety on nie był z charakteru tak cudownie idealny i musieliśmy się rozstać… Teraz od kilku lat jestem w związku, nie powiem, bo go kocham, ale to uczucie jest inne niż poprzednie, owszem jest troskliwy, dobry itp. ale mam czasem takie cholerne momenty, że tęsknię za byłym i żałuję, że jest z inną. To mnie dobija, bo nie chciałabym zranić mojego obecnego i za nic bym go nie zdradziła, ale sentyment pozostał i boje się, że całe życie będę myślała o tamtym jako o takiej “niespełnionej miłości”…Mam IDENTYCZNĄ SYTUACJĘ[/quote]Dobrze, że ktoś rozumie taką sytuację 🙂 bo ogólnie nie mam nawet komu opowiedzieć o moich odczuciach, nikt z mojego otoczenia by mnie przecież nie zrozumiał, a tylko wyśmiał. To naprawdę trudna sytuacja. Dodam, że mój były przyjechał te kilka lat temu do mojego miasta na studia i doszła mnie ostatnio wiadomość, że właśnie je skończył… teraz nawet nie wiem gdzie mieszka, co planuje dalej (chociaż nie powinno mi to robić żadnej różnicy…)[/quote]Tez mam to samo! Kocham byłego i nie umiem tego uczucia znalezc nigdzie indziej

[b]gość, 20-03-16, 22:09 napisał(a):[/b]Pierwsza miłość chyba nigdy się nie kończy. Ja rozstałam się z pierwszym chłopakiem, którego kochałam bardzo. Nasz związek był strasznie burzliwy, non stop kłótnie o byle co i godzenie się w łóżku:D W końcu stwierdziliśmy, że tak nie może być. Rozstaliśmy się na dobre. On wyjechał. Ja po 5 latach wyszłam za mąż i urodziłam córkę. Obecnie mam 30 lat. Mam świetną pracę, kochającego męża i córeczkę, pieniądze. Tak mi się wydawała bo pół roku temu wszystko się zmieniło. Wróciła moja pierwsza miłość. Spotkaliśmy się przypadkiem i prawie się przewróciłam z wrażenia. Od tamtej chwili myślę tylko o nim. Mąż nie wie co się ze mną dzieje. Jestem zdenerwowana, zamyślona, nic mi się nie chce i nieszczęśliwa. Do tego mój były cały czas do mnie wydzwania i mówi, że mnie kocha i nigdy nie przestał. Nie wiem co robić. Jestem załamana. Nie życzę nikomu takiej sytuacji.Zastanów się czy gra jest warta świeczki. Rozwalisz małżeństwo, a co będzie jeśli wam znowu nie wyjdzie? Będziesz tego żałować. Czy Twój były chcąc do Ciebie wrócić zdaje sobie sprawę, że będzie musiał poniekąd wychowywać obce dziecko. Bo pewnie córka zostałaby z Tobą. Z drugiej strony to musi być fatalne uczucie. Być z kimś i myśleć o innym.

Pierwsza miłość chyba nigdy się nie kończy. Ja rozstałam się z pierwszym chłopakiem, którego kochałam bardzo. Nasz związek był strasznie burzliwy, non stop kłótnie o byle co i godzenie się w łóżku:D W końcu stwierdziliśmy, że tak nie może być. Rozstaliśmy się na dobre. On wyjechał. Ja po 5 latach wyszłam za mąż i urodziłam córkę. Obecnie mam 30 lat. Mam świetną pracę, kochającego męża i córeczkę, pieniądze. Tak mi się wydawała bo pół roku temu wszystko się zmieniło. Wróciła moja pierwsza miłość. Spotkaliśmy się przypadkiem i prawie się przewróciłam z wrażenia. Od tamtej chwili myślę tylko o nim. Mąż nie wie co się ze mną dzieje. Jestem zdenerwowana, zamyślona, nic mi się nie chce i nieszczęśliwa. Do tego mój były cały czas do mnie wydzwania i mówi, że mnie kocha i nigdy nie przestał. Nie wiem co robić. Jestem załamana. Nie życzę nikomu takiej sytuacji.

[b]gość, 20-03-16, 22:09 napisał(a):[/b]Pierwsza miłość chyba nigdy się nie kończy. Ja rozstałam się z pierwszym chłopakiem, którego kochałam bardzo. Nasz związek był strasznie burzliwy, non stop kłótnie o byle co i godzenie się w łóżku:D W końcu stwierdziliśmy, że tak nie może być. Rozstaliśmy się na dobre. On wyjechał. Ja po 5 latach wyszłam za mąż i urodziłam córkę. Obecnie mam 30 lat. Mam świetną pracę, kochającego męża i córeczkę, pieniądze. Tak mi się wydawała bo pół roku temu wszystko się zmieniło. Wróciła moja pierwsza miłość. Spotkaliśmy się przypadkiem i prawie się przewróciłam z wrażenia. Od tamtej chwili myślę tylko o nim. Mąż nie wie co się ze mną dzieje. Jestem zdenerwowana, zamyślona, nic mi się nie chce i nieszczęśliwa. Do tego mój były cały czas do mnie wydzwania i mówi, że mnie kocha i nigdy nie przestał. Nie wiem co robić. Jestem załamana. Nie życzę nikomu takiej sytuacji.Miałam identyczną sytuację, z tym że to on miał żonę, mieliśmy krótki romans, rozpalil we mnie uczucia na nowo, a potem stwierdził, że chce ratować małżeństwo. Uważajcie, takie historie nigdy nie mają happy endu.

[b]gość, 20-03-16, 23:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-03-16, 22:09 napisał(a):[/b]Pierwsza miłość chyba nigdy się nie kończy. Ja rozstałam się z pierwszym chłopakiem, którego kochałam bardzo. Nasz związek był strasznie burzliwy, non stop kłótnie o byle co i godzenie się w łóżku:D W końcu stwierdziliśmy, że tak nie może być. Rozstaliśmy się na dobre. On wyjechał. Ja po 5 latach wyszłam za mąż i urodziłam córkę. Obecnie mam 30 lat. Mam świetną pracę, kochającego męża i córeczkę, pieniądze. Tak mi się wydawała bo pół roku temu wszystko się zmieniło. Wróciła moja pierwsza miłość. Spotkaliśmy się przypadkiem i prawie się przewróciłam z wrażenia. Od tamtej chwili myślę tylko o nim. Mąż nie wie co się ze mną dzieje. Jestem zdenerwowana, zamyślona, nic mi się nie chce i nieszczęśliwa. Do tego mój były cały czas do mnie wydzwania i mówi, że mnie kocha i nigdy nie przestał. Nie wiem co robić. Jestem załamana. Nie życzę nikomu takiej sytuacji.Miałam identyczną sytuację, z tym że to on miał żonę, mieliśmy krótki romans, rozpalil we mnie uczucia na nowo, a potem stwierdził, że chce ratować małżeństwo. Uważajcie, takie historie nigdy nie mają happy endu.[/quote]Dziewczyny. Też miałam taka sytuacje. Dopóki powiedziałam dość. Dość wmawiania sobie bóg wie czego. Skoro skończył się mój związek był tego jakiś powód. Zauważyłam że większość pozytywnych uczuć tworzyła się z tego co sobiwbwmawialam..po pewnym czasie gdy następny raz spotkałam byłego..nie poczułam nic prócz nostalgii… Przez to że byłam taka głupia. Happy end..biorę ślub za półtorej roku. Jestem zakochana..Ale tym razem z głową 🙂 tworzymy dobra parę choć też dwa z nas charakterki 🙂 w życiu nigdy nie będzie cudownie..Ale skoro się rozstaliśmy z moim ex..był powód. Dziś widzę jaki z niego idiota 🙂

[b]gość, 20-03-16, 20:45 napisał(a):[/b]Ja w moim pierwszym chłopaku zakochałam się po uszy i naprawdę czułam, że to prawdziwa miłość, niestety on nie był z charakteru tak cudownie idealny i musieliśmy się rozstać… Teraz od kilku lat jestem w związku, nie powiem, bo go kocham, ale to uczucie jest inne niż poprzednie, owszem jest troskliwy, dobry itp. ale mam czasem takie cholerne momenty, że tęsknię za byłym i żałuję, że jest z inną. To mnie dobija, bo nie chciałabym zranić mojego obecnego i za nic bym go nie zdradziła, ale sentyment pozostał i boje się, że całe życie będę myślała o tamtym jako o takiej “niespełnionej miłości”…Mam IDENTYCZNĄ SYTUACJĘ

Ja w moim pierwszym chłopaku zakochałam się po uszy i naprawdę czułam, że to prawdziwa miłość, niestety on nie był z charakteru tak cudownie idealny i musieliśmy się rozstać… Teraz od kilku lat jestem w związku, nie powiem, bo go kocham, ale to uczucie jest inne niż poprzednie, owszem jest troskliwy, dobry itp. ale mam czasem takie cholerne momenty, że tęsknię za byłym i żałuję, że jest z inną. To mnie dobija, bo nie chciałabym zranić mojego obecnego i za nic bym go nie zdradziła, ale sentyment pozostał i boje się, że całe życie będę myślała o tamtym jako o takiej “niespełnionej miłości”…

No nie a ja liczyłam na happy and;( ale to nie możesz do niego wrócić? Chyba ze go nie kochasz.

Nie moge wrocic do niego.Po trzech latach mieszkania w UK wyszłam za maz I jestem szczesliwa tak naprawde szczesliwa.Po mojej miłosci pozostał mi piekny pierscionek I cudne wspomnienia😉chociaz byly to jedenez piekniejszych chwil w moim zyciu.Mysle,ze wczesniej oboje tesknilismy za prawdziwa miłoscia ….

end*

Skad ja to znam… Te stare milosci❤ciezko byc razem,a osobno jeszcze gorzej.Z pierwsza miloscia spotkalam sie po 12 nastu latach wpadlismy w sidla romansu…. Mimo moich 30 dziestu lat czulam sie jak nastolatka.Nasz sex wydawal nam sie pierwszym w zyciu😉ale gdy on postawil wszystko na jedna karte I chcial slubu ja stchorzylam I ucieklam do UK

Nie rdzewieje ale siwieje 😛

Przed miłoscia nie ma ucieczki

Stara miłość nie rdzewieje.Są sobie przeznaczeni