Justin Bieber czuje się fatalnie. Jest z nim coraz gorzej (ZDJĘCIA)
Justin Bieber jest w kiepskiej formie. Mimo ślubu z Hailey Baldwin z piosenkarzem robi się coraz gorzej. Aktualnie piosenkarz uczęszcza na terapię, która ma mu pomóc z depresją i chronicznymi stanami lękowymi.
Justin Bieber przyznał, że był uzależniony od Xanaxu. Było z nim bardzo źle
Justin Bieber boryka się z problemami psychicznymi, miewa ataki paniki i popada w głęboką depresję. Jego pogorszony stan zdrowia niepokoi wiele osób. Gwiazdą zajmują się profesjonalni lekarze, regularnie uczęszcza na sesje terapeutyczne dwa razy w tygodniu – za każdym razem odwozi i przywozi go jego żona.
Szok! Demi Lovato brała te same narkotyki, które ZABIŁY Prince’a!
Ostatnie zdjęcia Justina pochodzą z Nowego Jorku – wygląda na przemęczonego. Mimo uśmiechu, jego oczy wyglądają na smutne… Prawdopodobnie wokalista przyjmuje teraz leki, które mają przyciszyć najbardziej doskwierające objawy.
Miejmy nadzieję, że Justin upora się z problemami.
Przecież on wali po kablach, od razu to widać po jego wyglądzie
Powinni wyjechać gdzieś , gdzie nikt go nie zna i użyć swej kaski by pomodz ubogim. Żyć najprościej w świecie i od razu po depresji!
Nieróbstwo i ćpanie wykańcza.
Cześć Justin bardzo ciebie lubię uważaj tam na siebie i trzymaj się
On wygląda jak obłąkany, po co tej młodej mąż z takimi problemami ona jest kurde młoda 22lata powinna jeszcze chyba się bawić… Jeszcze w życiu dużo ja czeka. Justin już jedna winiszczyl psychicznie….
Szkoda mi Hailey, to fajna dziewczyna i widać że go kocha. A on to rozpuszczony, zepsuty narkoman,który pewnie nigdy nie dorośnie.
Naćpany i tyle
Wygląda na wystawionego albo po czymś mocniejszym..
Ona wydaje się być w nim zakochana po uszy a on gdzieś w swoim świecie, zagubiony biedak. Żal mi ich obu.
Najwazniejsze zeby sie nie poddawal.
Ja czegoś nie czuję, podchodzi do mnie były z przed lat prosi o rękę i…. jasne stary wyjdę za Ciebie, chociaż smierdzisz sexem z inną. Będę twoim opiekunem do rychłej śmierci.
Jego żona to najwyraźniej tylko opiekunka… Taka to “miłość”.