Justin Timberlake dostał W TWARZ od fana
Kilka dni temu Justin Timberlake, jak na prawdziwego dżentelmena przystało, pojawił się na turnieju golfowym.
Zobacz: Britney Spears zadzwoniła do Justina Timberlake’a i…
Impreza przebiegała w miłej atmosferze, dopóki nie zepsuł jej niemiły incydent z udziałem mężczyzny podającego się za fana wokalisty.
W pewnym momencie dłoń “fana” wylądowała na twarzy Timberlake’a. Piosenkarz otoczony tłumkiem ludzi odwrócił się i krzyknął:
– Dlaczego to zrobiłeś?!
Ochrona obiektu, na którym odbywała się impreza, zatrzymała fana. Ten tłumaczył, że chciał tylko… dotknąć swojego idola, ale gest okazał się zbyt natarczywy.
Szybko okazało się, że fan Justina jest “pod wpływem”. A kiedy w dodatku zaczął się awanturować, na miejscu pojawiła się policja i zabrała delikwenta.
Czytaj też: Prezent dla Justina Timberlake’a okazał się modową WPADKĄ…
Timberlake jest cały i zdrowy, całe wydarzenie trochę zbagatelizował.
Fani na pewno nie zapomną!


Ojej jak dobrze, że książę cały i zdrowy, Co kraj by bez niego zrobił.
Pewnie się popłakał jak dziecko
Ja myślałam,że on dostała tak soczyście z liścia, a tamten go tylko musnął…
[b]gość, 26-07-16, 12:08 napisał(a):[/b]No bez jaj, On chyba po ” ryju” nigdy nie dostał.Ty za to regularnie.
No bez jaj, On chyba po ” ryju” nigdy nie dostał.
Ja rozumiem idol i jego fani,ale gdzie z łapami do twarzy.
Przecież on go tylko dotknął, hahaha 😀 Cóż, pan Timberlake ma kiepską ochronę 😀
w ogole co to za stwierdzenie ,,chcialem go dotknac”? nie zrozumiem nigdy takich ludzi