Kasia Tusk może się pochwalić przepięknym mieszkaniem w starej kamienicy w Sopocie, które dość często pokazuje w mediach społecznościowych. Mieszkanie urządzone jest w minimalistycznym, dkandynawskim stylu i przeważają jasne kolory i delikatne ozdobny.

Kasia Tusk zmieniła fryzurę i sama zrobiła sobie GRZYWKĘ. Użyła do tego… łyżki

Kasia Tusk pokazała pokoik córki

W eleganckim mieszkaniu blogerki dominuje biel i drewniane elementy, a dzięki temu wszystkie pomieszczenia tworzą spójną całość. Co ciekawe, Kasia zadbała też o to, by pokój jej córki nie był przepełniony kolorami, tylko by także był utrzymany w klimacie pasującym do reszty wnętrza.

W pokoju znalazło się łóżeczko, niebieska komoda, szary fotel i białe krzesło. Blogerka wykorzystała niemal te wszystkie meble, by w pochmurny dzień, stworzyć dla córki „bazę”, w której mogłaby się bawić. Ten pomysł bardzo spodobał się obserwatorkom Kasi.

  • Najlepsza zabawa z dzieciństwa na tę pogodę.
  • Bazy są najlepsze!
  • Ale super!
  • Baza! To jest ponadczasowe.
  • Chyba wszystkie dzieci to przerabiają.
  • Baza – ulubiona zabawa z dzieciństwa – czytamy w komentarzach.
View this post on Instagram

Dobra baza to podstawa gdy na zewnątrz 🌧🌪💨💦

A post shared by MakeLifeEasier (@makelifeeasier_pl) on

ZOBACZ TEŻ:

Kasia Tusk pokazała urocze zdjęcie rodzinne – są na nim trzy pokolenia kobiet: „Wspaniała pamiątka”

Kasia Tusk na przejażdżce rowerowej z córką. Nie tylko brak kasku ZANIEPOKOIŁ obserwatorów

View this post on Instagram

Instagram to tylko narzędzie, które ludzie mogą wykorzystać tak, jak pozwalają im na to umiejętności, wiedza, wyczucie albo sumienie (a czasem jego brak). Skutki tych działań mogą być bardzo różne – nie raz natknęłyśmy się na Instagramie na treści społecznie szkodliwe lub – ujmując to delikatnie – średnio mądre. Przyciąganie uwagi obserwatorów, aby przekazać im coś naprawdę ważnego wcale nie jest proste – na Instagram zaglądamy przecież po to, aby przez chwilę oderwać się od codziennej gonitwy myśli i zająć umysł czymś przyjemnym. Profile o problemach tego świata nie biją zwykle rekordów popularności… Tym bardziej jest mi miło, że obserwatorki Makelifeeasier wyłamują się nieco z tego schematu. Pod apelem dotyczącym Tosi zostawiłyście ponad 600 komentarzy, a zbiórka ruszyła z kopyta i w ciągu jednej doby zwiększyła się o prawie 200 tysięcy. Umówmy się – mój wkład był tutaj malusieńki, a ja winna jestem podziękowania nie tylko Wam, ale też portalom, które pod przykrywką tytułów w stylu „dramat Kasi Tusk” postanowiły też całkiem sporą część tekstu poświęcić Tosi i zbiórce (@natematpl , @plejadapl , @kobieta.pl , @plotek.pl , @radio_zet , motyla noga, nawet @pudelek_pl muszę podziękować😬). A teraz konkrety. Do końca zbiórki zostały 3 dni i prawie pół miliona złotych. W porównaniu do zebranej już kwoty to niewiele, ale te pieniądze same się nie znajdą. Tosia zaraz przekroczy moment, w którym będzie można podać jej lek i wtedy cały nasz wysiłek pójdzie na marne. Głupio by było tak pod sam koniec odpuścić, co? Liczy się nawet najmniejszy gest wsparcia – jeśli nie możecie się dołożyć, to zawsze możecie udostępnić link do zbiórki – to też przyniesie efekt! Podaję go nadal w moim profilu, ale oczywiście znajdziecie go też tutaj @ocalictosie_stopsma ♥️ (Dziękuję za tyle Waszych miłych słów! Grzejemy już brzuchy na kanapie w domu, wszyscy mamy się świetnie, a życzenia zdrowia, które od Was dostaliśmy przekazujemy Tosi!)

A post shared by MakeLifeEasier (@makelifeeasier_pl) on