Khloe Kardashian ma już dość. Wydała oświadczenie na swoim Instagramie

Khloe Kardashian rozstała się ze swoim partnerem Tristanem Thompsonem w wyniku skandalu. Została samotną matką malutkiej True.

Khloe Kardashian również zdradziła! Zachowała się nagannie

Od skandalu z byłym partnerem – Tristanem Thompsonem, Khloe Kardashian musi walczyć z lawiną hejterów. Na jej social mediach pojawia się mnóstwo okrutnych komentarzy, które każdego mogłyby zaboleć. Kardashianka postanowiła odpowiedzieć.

Twoje postrzeganie mnie jest odbiciem ciebie. Bądź świadomy swoich słów, bo to co mówisz ma znaczenie, stań się bardziej świadomy negatywnych rzeczy. Czy masz pojęcie, jak pozytywnie może się zmienić czyjś dzień, kiedy otrzymujemy komplement lub słowa zachęty? Staraj się mądrze dobierać słowa, a to co mówisz innym, mówi o tobie znacznie więcej niż ty mówisz na ich temat – czytamy pod jej zdjęciem na Instagramie.

Smutna Khloe Kardashian idzie z córką w deszczu (ZDJĘCIA)

Dodatkowo Kardashianka blokuje możliwość komentowania jej zdjęć, dzięki czemu chroni się przed falą hejtu. Miejmy nadzieję, że Internauci wezmą sobie do serca jej słowa.

  *EXCLUSIVE* Khloe Kardashian puts the cheating drama to the side to take True out for lunch Khloe Kardashian  
5 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Brzydka kacza morda

Jesli ktos jest tak glupi ,ze pokazuje swoje zycie na portalach publicznych,to do kogo te pretensje ??I pytanie za duzo punktow: KTO by sie nai interesowal,gdyby nie szmatlawce takie jak Kozaczek<Plotek,Zeberka i im poodbne

Racja, czesto widać po komentarzach, ze piszące je osoby maja jakies problemy. Nawet tutaj. Pamiętacie tę wariatkę, ktora sie tu wyżywała na dziecku Beyonce i na zonie księcia Harrego?

Ludzie komentujący w ten sposób jej zdjęcia wylewają na nią swoje frustracje . Niech każdy się zajmie sobą.

Ma rację, ludzie w internecie są specjalistami od wszystkiego, począwszy od dawania rad po wylewanie wiadro pomyj na czyjąś osobę. To co mówimy , świadczy o nas samych więc zastanow się czy klepiąc w klawiaturę nie definiujesz właśnie samego siebie