Khloé Kardashian oskarżona przez swojego byłego asystenta. Uwierzycie, że TO zrobiła?
Khloé Kardashian (38 l.) została pozwana do sądu przez swojego byłego asystenta (a dokładnie asystenta domowego), który twierdzi, że został zwolniony po tym, jak wziął urlop z powodu kontuzji nogi. A do tego podobno nie zapołaciła mu jego należnej pensji.
Matthew Manhard, który rozpoczął pracę dla młodszej siostrym Kim Kardashian w 2019 roku, twierdzi, że został zwolniony z pracy w listopadzie 2022 roku po powrocie ze zwolnienia lekarskiego.
Khloe Kardashian odpiera ataki. To TAK udało jej się uzyskać TAKĄ sylwetkę
Manhard twierdzi, że powiedział Kardashian, że nie jest w stanie pracować z powodu kontuzji odniesionej w maju 2022 roku. Ale mówi, że kiedy wrócił do pracy 6 miesięcy później, jego umowa została rozwiązana bez jego wiedzy, a zaległa pensja nie została wypłacona.
Khloé Kardashian jest złym pracodawcą?
W swoim pozwie były asystent gwiazdy reality show twierdzi również, że nie był w stanie robić wymaganych amerykańskim prawem pracy przerw podczas swojej zmiany, ponieważ był tak zajęty swoimi codziennymi obowiązkami.
Manhard, który domaga się rekompensaty pieniężnej, twierdzi również, że nie płacono mu za nadgodziny w dni, w których pracował na długich 12-godzinnych zmianach, jednak przedstawiciele Kardashian odrzucili zarzuty.
Khloe Kardashian wróciła do Tristana? To jej odpowiedź
To niefortunne, gdy dowiadujemy się, że były pracownik zdecydowałby się pójść tą drogą. Matthew został odpowiednio wynagrodzony za swoją rolę, można przeczytać w oświadczeniu Kardashian.
Przypominamy, że siostra Khloé, Kim Kardashian, stanęła w obliczu podobnego pozwu w 2021 roku. W pozwie złożonym przez 7 byłych członków personelu ogrodniczego i konserwacyjnego jej rezydencji w Hidden Hills za 60 milionów dolarów oskarżono Kim o różne podejrzane zachowania. Pozew został odrzucony.
Nie było go pół roku i zdziwił się, że został zwolniony?