Kolejne ZAKAZY księżnej Meghan – personel pałacu jest WŚCIEKŁY
Księżna Meghan i książę Harry przeprowadzili się do swojej nowej posiadłości – Frogmore Cottage. Zmienili tam wcześniej panujące zasady dotyczące parkowania. Para nie życzy sobie, aby pracownicy stawali pod ich oknami, bo chcą mieć poczucie prywatności. Oni jednak nie są zadowoleni.
WSZYSTKO o Frogmore Cottage. W jakim stylu wyremontowano wnętrze? (ZDJĘCIA)
Księżna Meghan i książę Harry zabronili parkować pracownikom pałacu na parkingu przy Frogmore Cottage
Ten parking używany był przez personel od dawna, ale teraz książęca para wprowadziła nowe zasady, co oznacza, że muszą zostawiać samochód milę dalej. Teraz muszą przejść się pieszo, aby zagrać w krykieta czy kręgle.
Obawiam się, że wkrótce powiedzą nam, że nie możemy grać w krykieta ani w kręgle, a kluby zostaną zamknięte – to oburzające – twierdzi informator tabloidu.
Personel nadał im nawet przezwiska: NIMBYs”, co oznacza „Not in Meghan’s Backyard” (Nie na podwórku Meghan).
Inne źródło pałacu twierdzi jednak, że to zarządzenie nie wyszło od Meghan i Harry’ego, a od inspektora budynku.
Być może to prawda – w końcu Meghan ma teraz inne rzeczy na głowie, wkrótce na świecie pojawi się dziecko. Nic dziwnego, że chcą mieć całkowity spokój.
ZOBACZ TAKŻE:
Królowa Elżbieta NIGDY nie zgodzi się na DIETĘ, którą księżna Meghan chce stosować u dziecka
Harry stał się OKROPNY pod wpływem Meghan – tak traktuje swoich pracowników
Oto jak Meghan Markle traktuje służbę we własnym domu. Te informacje szokują
Państwo Sussex są nienormalni. Codziennie wydają oficjalne oświadczenia w związku z porodem. Jak dziś, że Meghan będzie rodzic w wodzie i z lekarzem kobietą. Serio pałac nie ma o czym pisać tylko o codziennych zmianach decyzji Meghan. Lubiłam ją na początku. Ale to co teraz robią przechodzi wszelkie pojęcie. I po co ta kokieteria, że chcą prywatności, skoro sami się upominaja o uwagę?
PO TO WIELKIE LITERY ZEBYS SIE PYTALA I MIALA ZAJECIE NA WEEKEND….
Mialabym dokladnie takie samo roszczenie 😀 co w tym dziwnego, ze nie chca aby ktos im parkowal pod oknami? No litosci ludzie, to jest normalne ze nikt nie chce ovecnosco obcych wokol domu, halasu starych silnikow i smrodu spalin. Nie wiedze w tym roszczeniu nic dziwnego, a z tym, ze biedaczki musza isc 1 mile to nie uwierze. Parking na pewno zostanie przeorganizowany – tak funkcjonuja Brytyjczycy. Zeobia personelowi parking z drugiej strony i nikt nie bedzie musial uzywac nozek do chodzenia, spokojnie.
W angli doszlo juz do takich absurdow ze zwykly obywatel nie ma nic do powiedzenia ludzie żyją pod dyktando decydentów to jest taki mały reżim w rzekomej demokracji
Taka roszczeniowa postawa to raczej o pracownikach nie świadczy najlepiej. Jakby ten dom traktowali jak swoją własność, a nie miejsce pracy.
Niby pracownicy pałacu, a zero klasy.
Jedna rzecz, nie byc zadowolonym z pracodawcy i to wyrażać, ale takie donosy (zapewne za kase) do brukowców i nadawanie przezwisk jest kompletnie nieeleganckie.
Nadawanie przezwisk komuś, kogo się nie lubi, jest nadzwyczaj dziecinnie. I to nie pierwszy raz się czyta o tych przezwiskach. w tym pałacu pracują chyba same niedorozwoje umysłowe.
DAWNIEJ nikt w tym pałacyku nie mieszkał na stale, więc DAWNIEJ parkować mogli gdzie im było wygodniej
Zanim dołączycie Państwo do tłumu hejtującej parę książęcą ( ze szczególnym naciskiem na MM) anonimowych internautów obejrzyjcie zdjęcia tej ich posiadłości. Czy Państwo chcieliby mieć z okien salonu czy sypialni widok na rząd samochodów ? BO JA NIE !