„Konkurencja chce mnie zniszczyć”. Obrzydliwe, co zrobili influencerce od wędlin

Wędliny z Jedliny fot. Instagram Wędliny z Jedliny fot. Instagram

Gdy firma oferująca wędliny zaczęła zdobywać popularność, konkurencja zaczęła grać nieczysto. Teraz w sieci pojawił się ważny apel. Wiadomo, jak chcieli zniszczyć popularną influencerkę. 

Firma wędliniarska robi furorę w sieci

Wędliny z Jedliny to rodzinna firma specjalizująca się w produkcji tradycyjnych polskich wędlin. Marka znana jest z różnorodnego asortymentu – od kiełbas i wędlin po starannie dobrane zestawy delikatesowe. Zbudowana na pasji, rzemiośle i rodzinnej tradycji, firma zyskała lojalną bazę klientów, którzy cenią autentyczność i jakość.

Od pokoleń tworzymy wędliny według rodzinnych receptur – naturalne, aromatyczne i przygotowywane z sercem. Nasze produkty to gwarancja najwyższej jakości i świeżości, którą poczujesz już przy pierwszym kęsie! – czytamy na stronie firmy.

Niestety, firma musi się teraz mierzyć z nieuczciwą konkurencją.

Zobacz: To był konflikt dekady! Rozenek ujawnia kulisy rozmowy z Wojewódzkim: „Kuba zaczął od słów…”

Influencerka zdobyła popularność dzięki filmikom o wędlinach

W ostatnich miesiącach firma zyskała znaczną popularność w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Instagramie i TikToku. Właściciele dzielą się tam kulisami procesu produkcyjnego, wyjaśniają, jak powstają różne wędliny i komunikują się bezpośrednio z rozwijającą się społecznością internetową. Jednak nie wszystkie medialne odzewy są pozytywne.

Niedawno firma znalazła się jednak w centrum uwagi z niefortunnego powodu – pojawiły się doniesienia o nieuczciwej konkurencji, która próbowała zaszkodzić reputacji firmy poprzez wprowadzające w błąd treści.

Zobacz: Małgorzata Rozenek u Żurnalisty. Ludziom ręce opadły, jak to zobaczyli: „Obsesja kontroli”

Wędliny z Jedliny walczą z nieuczciwą konkurencją

Na Instagramie pojawiło się nagranie, w którym widzowie zostali poinformowani o oszustwie ze strony konkurencji, zazdrosnej o rosnącą popularność firmy. Jak się okazuje, w sieci pojawia się coraz więcej nagrań atakujących firmę.

Taka pani nagrała filmik, w którym robi test na obecność azotynów w naszych wędlinach, i pokazała, że wsadziła takiego druta w naszą kaszankę. Wyświetliło się na czerwono, że jest pełno azotynów – tragedia, w ogóle najgorzej, gorzej być nie mogło!
A wiecie, co jest najlepsze? Nasza kaszanka jest zrobiona na zwykłej soli, więc nie ma możliwości, żeby występował w niej azotyn sodu.
Ta pani zrobiła to po prostu chińskim sprzętem, który można kupić na Temu, i mierzyła nim nasze wędliny, które mają normalnie atesty – wszystko jest potwierdzone przez weterynarię – słyszymy.

Co jest szczególnie perfidne to fakt, że konkurencja kupowała wędliny do testów na fakturę, by móc je sobie odliczyć od kosztów. Obserwujący natychmiast rozpoczęli ogłaszać swoje wsparcie dla firmy.

Ja po prostu nie wierzę w to, że konkurencja chce w taki sposób mnie zniszczyć, wymyślając różne profile. To są po prostu konta bez żadnych treści, założone tylko po to, żeby mnie zniszczyć. Nic więcej nie wnoszą.

Warto dodać, że nagranie konkurencji po aferze, która się rozpętała, zniknęło z sieci.

Zobacz: W TVN poleciały głowy przez Rozenek! Dopiero teraz wyszło na jaw, kto stał za jej karierą

“Wędliny z Jedliny” fot. Instagram
Wędliny z Jedliny, fot. TikTok
Wędliny z Jedliny, fot. TikTok

 

 

 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ta pani też nie czysto gra. Pierwsze zamówienia u niej rzeczywiście były smaczne ale ostatnie nie. Szynki bardzo mokre, po 2 dniach śliskie się zrobiły. Gdy napisałam komentarz najpierw chciano mnie uciszyć, a potem nie mogła znaleźć zamówienia.