Magda Stępień zdradza, jak dowiedziała się o CHOROBIE syna

Magda Stępień wróciła do social-mediów po trzech tygodniach nieobecność, ale z bardzo przykrą wiadomością. Wyznała, że znów nie ma spokoju, bo tym razem musi walczyć o zdrowie syna. Okazało się, że jej 6-miesięczne dziecko ma nowotwór:

Kiedy pół roku temu Oliwier pojawił się na świecie byłam najszczęśliwszą kobietą nie tylko na kuli ziemskiej, ale i w całym wszechświecie. Wiedziałam, że od tej pory będziemy mieli siebie i miłość, której nie da opisać się słowami. Jest dla mnie wszystkim. Nikt i nic nie jest ważniejsze od Niego. Dziś usłyszałam straszną wiadomość, diagnozę – nowotwór – bardzo rzadko występujący guz wątroby – czytamy w jej poruszającym wpisie.

Poinformowała, że teraz czeka małego chemioterapia, a później jeśli będzie taka możliwość leczenie chirurgiczne.

Syn Magdy Stępień ma nowotwór

Magda Stępień usłyszała straszną diagnozę. Oliwier ma NOWOTWÓR!

Stępień dziś w rozmowie z cozatydzien.tvn.pl opowiedziała, jak udało jej się odkryć chorobę Oliwiera. Tłumaczy, że jest nadopiekuńczą mamą i robiła mu wiele badań, które wykazały nowotwór:

Jestem, jak to mówią, nadgorliwą mamusią. Przed szczepieniem zrobiłam małemu badania krwi, bo chciałam oznaczyć CRP. Wyniki były dziwne. Byliśmy akurat w Warszawie, podjechałam do pierwszego lepszego szpitala, żeby je skonsultować. Lekarze zobaczyli wyniki, dotknęli brzuch i zlecili zrobienie USG. I na tym USG to wyszło. Dlatego tak ważne jest, żeby badać małe dzieci – podkreśla.

Uważa, że każda matka powinna tego pilnować i robić swojemu dziecku od razu po urodzeniu USG jamy brzusznej:

Powinno się to robić nawet raz w miesiącu. My nie robiliśmy tych badań po urodzeniu Oliwiera. Być może to pozwoliłoby wykryć zmiany wcześniej. Być może nie. Być może za późno. Ale ważne jest, aby tego pilnować i upierać się przy swoim, choć pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Ludzie zawsze mówią, że dziecko ma duży brzuszek, bo ładnie je “Duży brzuszek, duży brzuszek. Nic nie  szkodzi”. Ale właśnie te duże brzuszki są najbardziej niebezpieczne. Trzeba na to patrzeć, obserwować i badań. Podobnie jest z morfologią u takich maluszków. To może dużo zmienić i pomóc we właściwej diagnozie –  mówi Magda.

Dodaje, że nie była świadoma choroby dziecka, bo zachowywał się normalnie i wszystko było z nim dobrze:

Nie widziałam żadnych zmian. Teraz tak naprawdę spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba. To nie jest niczyja wina. To przykre, że to wyszło w taki sposób, i tak nagle – przyznaje w rozmowie z cozatydzien.tvn.pl.

Magda Stępień Fot. Instagram

Na szczęście w tej sytuacji wspiera ją ojciec dziecka, Jakub Rzeźniczak. Wczoraj na swoim Instagramie poinformował, że codziennie jest w szpitalu z Oliwierem.

Jakub Rzeźniczak walczy o życie syna!

Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak z synem Fot. Instagram

Trzymamy kciuki za małego!

Czy Magdalena Stępień dałaby drugą szansę Rzeźniczakowi? Odpowiedź was zaskoczy!
fot. Instagram: magdalena___stepien
Czy Magdalena Stępień dałaby drugą szansę Rzeźniczakowi? Odpowiedź was zaskoczy!
fot. Instagram: magdalena___stepien
Magdalena Stępień, fot. Instagram @magdalena_stepien
Magdalena Stępień, fot. Instagram @magdalena_stepien
 
12 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Boże miej w opiece to dzieciątko, nie pozwól jemu cierpieć, błagam.

USG brzucha raz w miesiącu… Ja wiem że dziecko chore ale pani odlatuje

biedny maluszek

dobrze w tym wszystkim ,że to wyszło zanim byly pierwsze objawy to dobrze rokuje…

Trzymaj się mały człowieczku! Dużo zdrowia!

Zdrówka dla Oliwierka i Siły dla Mamy 😘

W ogóle diagnostyka w Polsce oraz podejście lekarzy do pacjentów małych i dużych pozostawia wiele do życzenia. Nikt na studiach nie uczy psychologii i rozmowy z pacjentem ani nawet tego że każda niezgodność czy to wynik laboratoryjny czy fizycznie jak tutaj mowa o dzieciach to jest alert. Wśród lekarzy bardzo mało jest dobrych diagnostyków. Mnie już by na tym świecie nie było gdybym nie była stanowcza. Po to płacimy składki i nikt pacjentowi nie robi laski że wypisze skierowanie…..

Stress w ciazy I przy karmieniu!!!!!!!!!!
Idiotki puknijcie sie w te piste lby!!!!!
Poczytajcie o nowotworach a dopiero pozniej sie wypowiadajcie!!!!!
Swoja niewiedza mozecie wiele krzywdy wyrzadzic!!

To stres w ciazy i przy karmieniu niestety.
A byl ogromny jak tak wzorowy tatus umyl sie i zmyl.