Piotr Najsztub nie stawia na półśrodki. W najnowszej Vivie, w rozmowie z Krzysztofem Ibiszem, prowadzącym Studio Weekend w Polsacie, stawia pytania trudne i niewygodne.

Oto fragment rozmowy:

Najsztub:
– To teraz poważnie… Przepieprzyłeś życie na głupoty i dopiero w wieku 47 lat zacząłeś poważne życie?

Ibisz:
– To Twój punkt widzenia. Nie mam takiego poczucia.

Najsztub:
– A że Ci Nina Terentiew powiedziała: „Krzychu, jesteś dorosły” i jakieś inne trybiki zaskoczyły w Twoim życiu, nie farbujesz włosów, nie masz nagle 18 lat… coś do Ciebie dotarło?

Ibisz:
– To postrzeganie mnie wcześniej było splotem kilku czynników, nie zawsze zależnych ode mnie.

Najsztub:
– Do dzisiaj na swojej stronie internetowej, na zdjęciach, jesteś takim Kenem, nowoczesnym, eleganckim, kosmicznym.

Ibisz:
– Nie mam czasu zmienić zdjęć. To zdjęcia z czasów programów rozrywkowych, które prowadziłem. W moim zawodzie ubranie to element kreacji.

Czy rzeczywiście Krzysztof Ibisz jest kosmicznym Kenem, czy może poważnym prezenterem? Jak uważacie?

&nbsp

Najsztub do Ibisza: przepieprzyłeś życie na głupoty...