Zaledwie wczoraj pisaliśmy o tym, że Lindsay Lohan wystąpi w rozbieranej scenie w filmie Florence. Aktorka za tę rolę otrzymać ma 75,000 dolarów.

75 tysięcy to mało jak na hollywoodzkie standardy – nawet za niewielką rólkę. Dlaczego LiLo otrzyma „tylko\” tyle? Bo film ma bardzo niski budżet i – według zachodnich mediów – będzie strasznym gniotem.

Lindsay jednak jest zdesperowana – jej konto bankowe pustoszeje w niesamowitym tempie i czas podreperować finanse. Ponoć to z braku innych propozycji przystała na rolę we Florence.

Lohan mówiła w jednym z wywiadów, że jeszcze przed trzydziestką chce m.in. zdobyć Oscara. Może się to okazać zadaniem ponad jej siły – szykuje się bowiem kolejna Złota Malina. Ale może nie będzie tak źle, jak wróżą amerykańskie portale – poczekajmy do premiery. Albo chociaż do trailera.