Paweł Tyburski opowiedział o swojej zdradzie i zapewnia, że chce walczyć o Monikę
Paweł Tyburski i Monika Kozakiewicz z “Love Island” wydawali się być jednym z najbardziej udanych związków, które powstały w programie. Niestety, nie przetrwał on ze względu na zdradę mężczyzny. Paweł opowiedział kiedy to się stało i chce walczyć o ukochaną.
Paweł Tyburski o zdradzie Moniki
Monika Kozakiewicz na swoim Instagramie pokazała screeny rozmów, z których wynika, że Paweł przespał się z inną kobietą. On nie zaprzeczył i na swoim profilu ze łzami w oczach przyznał się do błędu.
Paweł Tyburski i Monika Kozakiewicz z „Love Island” ROZSTALI się. Opublikowała dowody na jego ZDRADĘ
Teraz w rozmowie z “Pudelkiem” powiedział, kiedy doszło do zdrady.
Będę walczył o Monię. Bardzo ją kocham i nie widzę innej opcji. Ale potrzebujemy czasu, nie mogę teraz na nią nachodzić. Wydarzyło się to, co się wydarzyło prawie rok temu i jest to mega przykre. Też żałuję tego. Nasz związek wyglądał różnie. Nie traktowałem go na poważnie. Imprezowałem, zostawiałem Monię samą. A teraz wszystko się zmieniło. Nie widzę poza nią nic innego, a wtedy wolałem iść na imprezę sam. Wszystko przewartościowałem sobie.
Paweł dopiero teraz zdał sobie sprawę, jak bardzo kocha Monikę i będzie o nią walczył:
Na pokaz nasz związek nigdy nie był. Ale przez to, że pokazywaliśmy się dużo w sieci, ten okres, w którym Monia mnie przekonała do siebie tak bardzo, pokazała mi, czym jest miłość. Przez to, że chcieliśmy dużo pokazać ludziom, nie skupiłem się na tym, co ważne. I te ulotne chwile, które miały być piękne, były zachowane w zdjęciu i to na pewno też przedłużyło ten okres. Może do tego by nie doszło, gdybym szybciej zakochał się w Moni i to pojął. Ale stało się, jak się stało. Trzeba żyć dalej i liczyć na to, że może coś się zmieni i Monika mi wybaczy.
Uda mu się ją odzyskać po czymś takim?
Skoro inne wyzywa od szmat to ją też. Przecież takich typów się od razu wyczuwa będąc w związku. Brak szacunku do ludzi a przede wszystkim do kobiet jest niewybaczalne. Lepiej być samemu niż z takim śmieciem bo tego czegoś inaczej nazwać nie można.
Obleśny brązowooki mięśniak o twarzy i popędzie szympansa, pewnie włochy ma na całym cielsku łacznie z karkiem i plecami. Co ta śliczna dziewczyna widzi w takich oblechach??? Jest tylu ślicznych, wysokich, szczupłych facetów, z pięknymi niebieskimi oczami, że szkoda dziewczynie marnować czasu na takiego oleśnego pachołka, który w dodatku zdradza. Dla mnie taki gość to przegryw. Na miejscu Moniki bym się pożądnie zdezynfekowała, łącznie z przeleczeniem ginekologicznym.