Pogrzeb Ozzy’ego Osbourne’a sparaliżował Birmingham. Tłumy na ulicach, niezwykła procesja (WIDEO)
Świat rocka wstrzymał oddech. 30 lipca odbywają się uroczystości pogrzebowe Ozzy’ego Osbourne’a, które zamieniły ulice Birmingham w morze fanów, kwiatów i łez. Karawan z ciałem legendarnego muzyka przejechał Broad Street, a setki ludzi czekały na ten moment od wczesnych godzin porannych.
Tak wyglądały ostatnie chwile Ozzy’ego Osbourne’a. Muzyk toczył dwugodzinną walkę o życie
Tłumy żegnają Ozzy’ego Osbourne’a w Birmingham. Procesja pogrzebowa sparaliżowała miasto
Birmingham, rodzinne miasto Ozzy’ego Osbourne’a, dziś wygląda jak centrum światowego rocka. O godzinie 14.00 czasu polskiego rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe 76-letniego muzyka, który zmarł 22 lipca w swoim domu w Buckinghamshire. Zanim ciało spocznie w grobie, przez Broad Street przeszedł niezwykły kondukt – karawan, za którym szła rodzina artysty, w tym żona Sharon, a także orkiestra dęta Bostin’ Brass.
Już od rana na ulicach gromadzili się fani z całego świata, by pożegnać legendę Black Sabbath. Wiele osób przyniosło kwiaty, listy, pluszaki i drobne pamiątki. Setki kwiatów złożono także przy moście i ławce Black Sabbath – symbolicznym miejscu dla fanów zespołu. „To ostatnia szansa, by oddać mu hołd” – mówili wzruszeni uczestnicy wydarzenia.
@birmingham.live There's bound to be tears in Birmingham city centre later when Ozzy's funeral cortege procession passes through at 1pm, but for now, fans are smiling as they share their own stories and personal encounters with the Black Sabbath frontman and celebrate his life. #birmingham #westmidlands #news #ozzyosbourne #blacksabbath ♬ original sound - birmingham.live
Rodzina Osbourne’a zadbała, by pożegnanie było dokładnie takie, jak chciał sam Ozzy. Jeszcze w 2016 roku muzyk przyznał w wywiadzie, że nie życzy sobie puszczania swoich największych hitów podczas ceremonii.
Nigdy, przenigdy. Nie chcę, żeby mój pogrzeb wyglądał jak koncert moich przebojów – mówił.
Zamiast tego poprosił, by podczas ostatniej drogi rozbrzmiała ballada „In My Life” The Beatles.
Koszty uroczystości pokryła rodzina, a władze miasta pomogły w organizacji i zamknięciu ulic. Jak podaje „Mirror”, pogrzeb Ozzy’ego przyciągnął tłumy nie tylko z Wielkiej Brytanii – wśród fanów widać było flagi z USA, Hiszpanii czy Polski.
Choć ceremonia ma charakter prywatny, dzięki procesji i publicznemu pożegnaniu Birmingham na kilka godzin stało się miejscem wyjątkowego rockowego hołdu.
![]()


