To, co zrobili sąsiedzi Łatwoganga wzrusza do łez. Tak wsparli jego działania
Akcja Łatwoganga zakończyła się dwa dni temu, jednak wciąż mówi o niej cała Polska. Jak się okazało, sąsiedzi młodego chłopaka zdecydowali się wzruszający gest względem organizatora tej wyjątkowej inicjatywy.
Cały świat mówi o polskiej akcji charytatywnej
Charytatywny stream Łatwoganga przeszedł już do historii, jednak zakończenie 9-dniowego wydarzenia wcale nie oznacza końca jego wielkiego dzieła. Całość zaczęła się wyjątkowo skromnie – influencer miał bez przerwy słuchać piosenki Bedoesa 2115 “Diss na raka”, z której to dochód miał miał pójść na rzecz fundacji Cancer Fighters, która pomaga osobom walczącym z chorobami nowotworowymi. Początkowo cel był skromny, a kwota 500 tysięcy złotych wydawała się nieosiągalna. Niespodziewanie cała zbiórka nagle wystrzeliła, a o młodym chłopaku szybko usłyszała cała Polska.
W ciągu kilku dni doszło do scen, które zatrzęsły polskim internetem. Na charytatywnej transmisji zaczęły się pojawiać kolejne gwiazdy, takie jak Sanah, Doda, Tede czy Małgorzata Kożuchowska. Gwiazdy najróżniejszych dziedzin – filmu, muzyki i sportu postanowiły zjednać się w jednym, szczytnym celu – pomocy chorym dzieciom.
Zbiórka Łatwoganga przebiła zbiórkę WOŚP
Choć livestream się zakończył, to pieniądze wciąż są zbierane, a na konto akcji wciąż wpływają kolejne wpłaty. Organizatorzy mają jednak przed sobą ważne zadanie.
To nie koniec tej akcji. To moment, w którym zaczynamy rozliczać się z zaufania. Chcemy, żeby każdy, kto był częścią tej zbiórki, mógł zobaczyć, co dzieje się dalej. Jakie decyzje podejmujemy, do kogo trafia pomoc i jakie konkretne efekty przynosi każda wydana złotówka – przekazano.
Jak się okazuje, zebrana kwota ostatecznie przekroczyła wszelkie dotychczasowe przewidywania i ustanowiła nowy rekord. Datki przewyższyły nawet tegoroczną akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Wzruszający gest sąsiadów Łatwoganga
Z początku akcja była dość skromna, jednak z czasem na miejscu pojawiały kolejne gwiazdy oraz setki widzów. Inicjatywa wkrótce trafiła również do mediów głównego nurtu. Początkowo sąsiedzi byli poirytowani całą sytuacją, jednak nie znali jeszcze prawdy – nie mieli świadomości, że ich blok stał się miejscem historii, którą już teraz nazywa się legendarną.
Mieszkańcy bloku musieli przeciskać się przez zatłoczone korytarze i słuchać pochodzących z mieszkania hałasów. O całej sytuacji opowiedziała Julia Adamczyk, jedna z jego sąsiadek.
Zacznę od tego, że przez pierwsze parę dni trwania tego streama kompletnie nie byłam świadoma, co tutaj się odbywa praktycznie u mnie za ścianą. Pierwszą taką dziwną oznaką było to, że pod klatką stała masa dzieciaków, ale myślałam, dobra, pewnie tu mieszka jakiś influencer, ktoś się tu wprowadził, oni ogarnęli i tutaj przychodzą – mówiła.
Sąsiedzi również zaangażowali się w akcję – kiedy ta przybrała ogólnopolskich rozmiarów, zaczęli udostępniać własne mieszkania i miejsca parkingowe.
Ale zacznę może od tego, jak niesamowicie zachowali się niektórzy sąsiedzi. Ja powiem za siebie, że absolutnie te wszystkie hałasy, o które pytacie i tak dalej, faktycznie one były, ale w życiu nie wyobrażam sobie narzekać, bo było też czuć oprócz tego tę niesamowicie pozytywną energię. (…) Myślę, że byliśmy w stanie przytrzymać te tak naprawdę kilka dni hałasu, bo ten stream rozkręcił się dopiero po paru dniach i te hałasy się wtedy pojawiły. (…) Jestem pełna podziwu dla sąsiadów, którzy zaczęli udostępniać mieszkania czy zwalniać miejsca parkingowe.
@adamczykj Odpowiadanie użytkownikowi @Karolina #latwogang #cancerfighters ♬ original sound - Truepov




