Siostra Anny Przybylskiej o jej związku:Byli fajną parą, od miłości po nienawiść
Anna Przybylska odeszła w 2014 roku w wieku 36 lat. Chorowała na raka trzustki. W wywiadzie dla Urody Życia jej siostra, Agnieszka Kubera,opowiada o walce z chorobą. Mówi także o tym, jak wyglądał związek aktorki.
Siostra Anny Przybylskiej: Trzy lata przed rozpoznaniem strasznie schudła
Był moment, że wszystko było pod Jarka. Fakt, że praca i życie sportowca są wymagające. Myśmy się czasami z tym z mamą nie zgadzały. Bałyśmy się, że Ania, biorąc na siebie większość obowiązków, coś przeoczy. Zatraci się w codzienności, sprawiając, że Jarek poczuje się zbędny, pozna kogoś i odejdzie. Ale Anka mówiła: „Słuchajcie, kocham Jarka, dzieci muszą mieć pełen dom. Matkę, ojca. Jarek ma swoje pięć minut, a ja mogę pracować do końca swoich dni”. I tak było. Pracowała do końca. Tylko że nikt sobie tak końca jej kariery nie wyobrażał
– wspomina siostra.
Ojciec Agnieszki i Ani umarł dość wcześnie. Siostra opowiada o tym, jak radziły sobie po jego odejściu.
Ja skupiłam się na tym, jak sobie bez niego poradzimy. Tata dbał o wszystko. Wywiadówki, lekarze, rachunki. Jak zmarł, to pomyślałam: „My z tą naszą kochaną mamą, królewną Krysią, z tym świeżo wybudowanym domem po prostu zginiemy”. Tata dawał nam i mamie poczucie bezpieczeństwa. I wyręczał w wielu zajęciach domowych. Pamiętam, jak po jego śmierci, a było to lato, sierpień, myśmy nawet szlaucha nie potrafiły same przykręcić, żeby podlać ogródek.
Jarosław Bieniuk o życiu bez Anny Przybylskiej i… nowej partnerce
Anna Przybylska nie była w związku małżeńskim ze swoim partnerem Jarosławem Bieniukiem. Na pytanie, czy Ania szukała zastępcy ojca po jego śmierci, Agnieszka odpowiada:
Wszystko możliwe. Tymczasem pierwszy partner – niewypał, drugi – niewypał. Najbardziej przeżyła rozwód. Liczyła, że ślub kościelny będzie gwarancją powodzenia i że to będzie miłość do grobowej deski. Ludzie zarzucają Jarkowi, że nie poprosił Ani o rękę. Ale ona powtarzała: „Ja już jednego męża miałam. Wiem, jak to smakuje. Z chwilą założenia obrączki wszystko się zmienia”. Myślę, że byli naprawdę fajną parą i rodziną w wolnym związku. Chociaż nieidealną. Od miłości po nienawiść. Ale takie jest życie.
Więcej o zmaganiu się Ani i jej rodziny z chorobą przeczytacie w magazynie Uroda życia i tutaj.




Ona była taka zakochana w nim a on balowa. Trafiła niezłego buraka.
To wszystko co było,jest i będzie to prywatna sprawa rodziny.Nie rozumiem po co ten wywiad… 🙁
Z tego wywiadu aż bije po oczach jak Przybylska kochała Bieniuka, jak się poświęcała ale nie było wzajemności. Od miłości do nienawiści też wskazuje że nie było sielanki. Możliwe że od dłuższego czasu nie było między nimi dobrze, ale były dzieci i dla nich byli rodzina. Choć po Ance na pewno było mega widać ze kocha Jarka, był dla niej wielka miłością
Mężczyzna koń
Pewnie roznie bylo. A po smierci to wiadomo tyllo dobrze sie mowi. A bienuk kiedys baloeal ostro
SZKODA ANIU ZE SIE TAK DLA NIEGO POSWIECALAS A ON KOMPLETNIE TEGO NIE DOCENIL ANI GRAMA ŻALU PO TYM CZLOWIKU NIE WIDAC ZNALAZL POSPOLITA BLONDI TAK SZYBKO ZE W GLOWIE SIE TO NIE MIESCI , SZKODA MOGLAS POZNAC SUPER FACETA A NIE TEGO BURAKA BIENIUKA
Ja tam polecam wszystkim zainteresowanym i fanom Ani przeczytać książkę. Jest taka słodko-gorzka i autentyczna. Pokazuje jej życie w różnych sferach, piękne, zaskakujące, ale i pełne bólu związanego z chorobą. Ma świetne zdjęcia, a czyta się jednym tchem!
gość: hvjvgj, 13-09-17, 10:53 napisał(a):kiedy byl wywiad z nia ktory prowadzila Pienkowska, Przybylska byla zolnierzem w domu, sama mowila jak w czasie obiadu mowi: start jemy obiad, pare minut pozniej stop koniec i Bieniuk jej mowil: Ania…daj im troche czasu niech zjedza a nie wszystko jak musztra…Bo wyniosla to z domu, jej tata byl wosjkowym i mowila koedys, ze on taki byl i ona po nim
To wszystko co było,jest i będzie to prywatna sprawa rodziny.Nie rozumiem po co ten wywiad… 🙁
Pod koniec życia Ani on już jej nie kochałTo był już luźny związek Z jego strony nie było nicGdyby Ania nie zachorowała dziś tego związku nie byłoby
JAKIE PÓL ROKU ,ZYBCIEJ O WIELE TEN FACET SIE TAK AHOWUJE JAKBY MOZGU NIE MIAL , SZKODA, ZE ANKA GO W TYLEK NI KOPLA
Siostra mówi o jej intymnym życiu w gazetach. Żałosne. Wspołczuje takiej siostry.
Szlauch? Bylam pewna ze mowi sie szlauf
niech kżdy mowi co chce ale ona byla tak piekna ze az dech zapiera, a on ja wymienil na tak pospolita dziewczyne
To typowy piłkarz. Zero mózgu. Tylko rucha
Tyle życia w tych pięknych oczach zostało zamknięte… ciężko uwierzyć, że Ani już tu nie ma
Ona za nim pojechała, bo faceta trzeba krótko trzymać i pilnować i ona o tym wiedziała. Oglądałam ten wywiad z Pienkowska.
Była mega piękna 🙁
Dajcie już spokój: Ania była uroczą, piękną kobietą, ale podrzędną aktorką, która w co 2 filmie świeciła cyckami. A wynurzenia brzydszej siostry (brutalniej: lans na zmarłej) uważam za co najmniej w złym guście.
A on po pol roku znalazl sobie następczynie!!!!!!!
Do gościa z 9:55 – zgadzam się w stu procentach
To jest jakies patologiczne, zeby tak wchodzic komus z butami w zycie.
gość: hvjvgj, 13-09-17, 10:53 napisał(a):kiedy byl wywiad z nia ktory prowadzila Pienkowska, Przybylska byla zolnierzem w domu, sama mowila jak w czasie obiadu mowi: start jemy obiad, pare minut pozniej stop koniec i Bieniuk jej mowil: Ania…daj im troche czasu niech zjedza a nie wszystko jak musztra…Ja podobne jak udzielila wywiadu w vivie kiedy jeszcze nie byla chora i miala dwojke dzieci mwila jak wchodzi do mieszkania a ta do corki, lekcje odrobione, posprzatane ? a rzekomo Jarek mowil dobrze daj chwile, odpusc…..to sa jej slowa
Ale kogo to wszystko obchodzi… Teraz ludzie wywlekają brudy o ś.p. Przybylskiej, pytam: po co?
Ania przynajmniej dzieci wychowywała a blondzia co najwyżej może młodej błyszczyk pomoc wybrać masakra
Niech ona zamknie usta juz
Ania dzieci wychowywała a blondzia co najwyżej błyszczyk młodej pomoże wybrać masakra
kiedy byl wywiad z nia ktory prowadzila Pienkowska, Przybylska byla zolnierzem w domu, sama mowila jak w czasie obiadu mowi: start jemy obiad, pare minut pozniej stop koniec i Bieniuk jej mowil: Ania…daj im troche czasu niech zjedza a nie wszystko jak musztra…
Myslę, że on juz pod koniec jej życia nie kochał jej. Wiem ,że nie ma reguły kiedy kto układa sobie i jak życie po śmierci drugiej osoby. Ale niestety tak szybko jak on się pocieszył to dobrze o nim nie świadczy. I możecie piaac zle o mojej wypowiedzi i hejtować. Ale tam gdzie jest miłość żałoba nie mija po kilkunastu tygodniach.
Głupi był zamiast ostatnie chwile z matką swoich dzieci to dupcył blachę
Niestety jesli nie poprosil o reke to…….. biedna Ania .
Ta nowa jest tragiczna…
Też myślę że już dawno ją zdradzał a robicie z niego świętego .
Oczywiste, że już sobie znalazł swoją nową panią kiedy Ania jeszcze żyła 🙁 na szczęście nigdy Ance ten paskudny blond babiszon nie dorówna