Ta bąbelkowa maseczka dosłownie wymyka się spod kontroli!

1-R1 1-R1

Trendy nie idą z wybiegów ani z kolorowych magazynów, dzisiaj trendy wędrują do nas z Instagrama! To tam znajdujemy informacje i zdjęcia produktów, które testują dziewczyny z całego świata. Bywa, że jednego dnia, poprzez pojawienie się wielu zdjęć z tym samym produktem, zyskuje on miano sprzedażowego hitu.

Ostatnio pisałam o Egg Mellow Cream, pochodzącym z Korei specyfiku, który uelastycznia skórę i doskonale ją nawilża.

Zobacz: Egg Mellow Cream – Dlaczego internautki oszalały na jego punkcie?

Teraz Koreańczycy, od których powinnyśmy uczyć się pielęgnacji skóry, wychodzą na rynek z kolejnym produktem, który na Instagranie już zyskał miano hitu.

Mowa o bąbelkowych maseczkach, które doskonale nawilżają i oczyszczają skórę. Producenci podchwycili temat i oferują klasyczną maseczkę bąbelkową w pudełeczku, albo w formie nakładanej na twarz maski.

Zobacz: Picie zwykłego Latte stało się niemodne. Teraz Pije się Charcoal Latte

Cechą wspólną maseczek jest pienienie się. Spróbujecie?

SPA @ Home #bubblemask #carbonatedmask

Post udostępniony przez Adrita (@axhumada)

   
9 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 30-05-17, 14:01 napisał(a):a o zwierzętach, na których to testują już nikt nie pamięta …Te koreańskie firmy nie testują na zwierzętach 🙂 info jest na każdym opakowaniu. Pozdrawiam

gość, 31-05-17, 02:32 napisał(a):Mam pytanie do użytkowniczek tych maseczek: co się w nich pieni? Bo mam wrażenie, że jakieś SLS, SLES lub inne świństwo, którego nie chciałabym mieć na twarzy…Wycofuje pytanie – znalazłam skład w internecie. Oczywiście SLS, parabeny i inne syfy. Wolę swoje olejki i proste w składzie nie pieniące się maseczki 🙂

Filorga tez ma taka tylko w kremie

Wpisz w wyszukiwarke carbonated clay mask, albo bubble mask, firma o nazwie elizavecca ja produkuje też

Pytanie do osoby, która ją kupiła – gdzie taką znajdę? Szukałam wszędzie i nie znalałam:(

Mam pytanie do użytkowniczek tych maseczek: co się w nich pieni? Bo mam wrażenie, że jakieś SLS, SLES lub inne świństwo, którego nie chciałabym mieć na twarzy…

Właśnie ja kupiłam

a o zwierzętach, na których to testują już nikt nie pamięta …

Ludziom odbija