Tak świętowali rodzice Mai Chwalińskiej wraz z Moniką Olejnik po jej zwycięstwie. Nagrania obiegły sieć

Monika Olejnik, Maja Chwalińska, fot. Instagram Monika Olejnik, Maja Chwalińska, fot. Instagram

Epokowy awans Mai Chwalińskiej do finału Roland Garros wywołał ogromne emocje nie tylko wśród kibiców przed telewizorami. Na miejscu w Paryżu pojawiła się także Monika Olejnik, która razem z partnerem śledziła zmagania polskiej tenisistki. Dziennikarka opublikowała nagranie, na którym rodzice Mai nie kryją wzruszenia po tym awansie.

Pełen emocji wywiad z menadżerem tenisistki

Ogromne emocje po zakończeniu meczu półfinałowego towarzyszyły nie tylko na korcie, ale także poza nim. Kamery uchwyciły wzruszonych członków sztabu i rodzinę tenisistki, którzy przez cały turniej wspierali ją z trybun. Dla wielu osób związanych z zawodniczką był to moment, na który pracowali przez lata.

Po fantastycznym awansie Mai Chwalińskiej do finału Roland Garros 2026, Piotr Szczypka, menadżer Mai Chwalińskiej, udzielił  wywiadu dla Eurosportu, podkreślając jak trudną drogę finansową przeszli. Zagwarantował również, że w przypadku wygranej Mai w finale, skoczy do Sekwany. Podczas tej rozmowy zaapelował także o dziką kartę na Wimbledon.

Nie mam słów, bo tyle razy byłem na skraju załamania nerwowego, żeby to wyszło. Chciałem, żeby Maja zagrała runde, dwie. Żeby żyć normalnie, żeby nie chodzić i nie prosić się. Tego nie da się po prostu opisać. Chyba pójdę do Częstochowy na kolanach, nie wiem, co mam powiedzieć – mówił, nie kryjąc wzruszenia Piotr Szczypka.

Zobacz więcej: Maja Chwalińska w finale Rolanda Garrosa! Menadżer tenisistki pękł po jej sukcesie: “Byłem na skraju załamania”
Maja Chwalińska, for. Forum
Maja Chwalińska, for. Forum

Awans Mai Chwalińskiej do finału Rolanda Garrosa oraz w rankingu WTA

Maja Chwalińska w imponującym stylu awansowała do finału wielkoszlamowego turnieju Roland Garros 2026. Zwycięstwo nad Rosjanką Dianą Sznajder to historyczny i niewyobrażalny sukces 24-letniej Polski, która, żeby zagrać w turnieju głównym, musiała przejść przez trzystopniowe kwalifikacje.

Maja Chwalińska przystępowała do turnieju wielkoszlemowego Roland Garros 2026 jako 114. rakieta świata. Po awansie z kwalifikacji do wielkiego finału singla zanotowała imponujący skok o 93 pozycje, stając się jednocześnie drugą najwyżej notowaną polską tenisistką, która wyprzedza tylko Iga świątek.

Tenisistka zajmuje obecnie 21.miejsce w rankingu WTA z liczbą 1996 punktów.

Wygrana w turnieju spodowduje, że Maja Chwalińska znajdzie się na 14. miejsce w rankingu WTA. Natomiast jeżeli nie uda się wygrać  nadchodzącego meczu to zapewni sobie utrzymanie najwyższego w karierze 21. miejsca na świecie. 

Zobacz więcej: Kim jest Maja Chwalińska? Oto historia polskiej tenisistki

 

Tak Monika Olejnik świętowała sukces Mai Chwalińskiej

Monika Olejnik przebywa obecnie w Paryżu i z bliska obserwowała historyczny sukces Mai Chwalińskiej. Tuż po zakończeniu półfinałowego meczu dziennikarka pokazała w mediach społecznościowych, jak wyglądało świętowanie awansu Polki do finału Rolanda Garrosa.

Emocje po zwycięstwie Mai były tak ogromne, że Monika Olejnik postanowiła podzielić się nimi z obserwatorami. Na opublikowanym nagraniu widać, jak wspólnie z rodzicami tenisistki oraz jej ojcem chrzestnym reaguje na końcowy wynik i świętuje awans Polki do finału.

Serial “Maja w Paryżu” szczęśliwie trwa! Maja ma moc. Tak! Tak! Maja Chwalińska w finale! – brzmiał opis przy nagraniu.

Trzymamy kciuki za nasza tenisistkę!

Zobacz więcej: Doda niczym grecka bogini. Szok, co nagle wyrosło z jej gorsetu…
Maja Chwalińska, fot. Instagram
Maja Chwalińska, fot. Instagram
Maja Chwalińska, fot. Instagram
Maja Chwalińska, fot. Instagram
Monika Olejnik z rodziną Mai Chwalińskiej, fot. Instagram
Monika Olejnik z rodziną Mai Chwalińskiej, fot. Instagram
Monika Olejnik z rodziną Mai Chwalińskiej, fot. Instagram
Monika Olejnik z rodziną Mai Chwalińskiej, fot. Instagram
Monika Olejnik z rodziną Mai Chwalińskiej, fot. Instagram
Monika Olejnik z rodziną Mai Chwalińskiej, fot. Instagram
 
1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

A ta się wszędzie wepcha…