Tatiana Okupnik po porodzie poddała się zabiegowi. “To nie jest tylko po to, żeby twoja pochwa wyglądała ładnie”

Tatiana Okupnik/fot. AKPA Tatiana Okupnik/fot. AKPA

Na początku maja Tatiana Okupnik zaskoczyła swoim wyznaniem. Piosenkarka otworzyła się i w mediach społecznościowych opowiedziała o swoim pierwszym, bardzo trudnym porodzie. Niedługo po tym wyznaniu ruszyła z cyklem “Liczby mają imiona”, w którym wraz z zaproszonymi gośćmi poruszają trudne tematy, o których wiele kobiet boi się lub wstydzi rozmawiać.

Tatiana Okupnik o KOSZMARNYM porodzie. „Położna i lekarka masowały moje krocze…”

Tatiana Okupnik o plastyce pochwy

Piosenkarka publikuje też nagrania, w których apeluje do kobiet, by nie bały się badać, mówić o swoich dolegliwościach i problemach kobiecych. Sama też się otwiera i mówi o swoich doświadczeniach. Niedawno wyjawiła, że po dwóch porodach zdecydowała się na plastykę pochwy.

Wiem, jak diametralną różnicę w jakości życia poczułam po operacji na rectocele – to się nazywa plastyka pochwy. I to nie jest tylko po to, żeby twoja cipka – pochwa wyglądały ładnie, tylko po to, żeby organizm mógł podjąć funkcje fizjologiczne – powiedziała Okupnik.

Przyznała, że po porodzie miała spore problemy, a przez to też sama ze sobą czuła się źle, na co zwrócił też uwagę jej mąż.

Wyciągnięta skóra ocierała się o bieliznę, o podpaski, tworzyły się ranki. Dla mnie to był straszny problem. Widziałam po prostu, że nieadekwatnie do mojego wieku postarzało się moje krocze. (…) Po komplikacjach poporodowych mój mąż zwrócił uwagę, że na swoje krocze mówiłam “dół”, “podwozie”, uważałam, że jest brzydkie, nie pokazywałam się. To miało na mnie taki wpływ, że ja nie chciałam, żeby mąż widział mnie, jak się przebieram. Nie akceptowałam siebie. On mógł mówić, że jestem piękna, ale ja nie chciałam tego słuchać – wyznała Tatiana.

Tatiana Okupnik pokazała MOCNE zdjęcia zrobione po porodzie: Ciągle próbuję dojść do formy

Swoimi nagraniami Okupnik chce dodać odwagi kobietom i im pomóc. Sama kilka razy zaznaczała, że wiele pań nie chce iść do lekarza, bo ci często nie widzą problemu, o którym mówi pacjentka, nie słuchają ich i odsyłają, a to zraża kobiety do zadbania o swoje zdrowie i ciało. Tatiana Okupnik przyznała, że ona również ma za sobą wizyty w gabinetach lekarskich, po których nie czuła się usatysfakcjonowana i zaopiekowana. Aż w końcu trafiła na odpowiednią lekarkę. Dlatego zachęca inne kobiety, by do skutku szukały pomocy, której potrzebują.

Lekarka powiedziała: Niech pani sobie kupi kulki dopochwowe. Powiedziano mi: poćwiczysz, potrzymasz trochę te kulki, to wszystko wróci do normy. One były u mnie w ogóle bez sensu. Moje mięśnie były rozerwane po całej długości, nie miały jak pracować – wyznała.

Oglądacie cykl Tatiany Okupnik? Dobrze, że publicznie porusza takie kwestie i dzieli się swoimi doświadczeniami?

ZOBACZ TEŻ:

Tatiana Okupnik KOMENTUJE zdjęcia płaskiego brzucha Anny Lewandowskiej

Tatiana Okupnik o DEPRESJI w czasie ciąży: wkurzało mnie, że czułam ruchy

Tatiana Okupnik na ściance
Tatiana Okupnik/fot. AKPA
Tatiana Okupnik na ściance
Tatiana Okupnik/fot. AKPA
Tatiana Okupnik na ściance
Tatiana Okupnik/fot. AKPA
Tatiana Okupnik na ściance
Tatiana Okupnik/fot. AKPA
 

Monika Tatara - Redaktor

12 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

JAK DOBRZE ZE JA NIE CHCE DZIECI

Jak pomyślę, jak ona (taka drobna i filigramowa) musiała w bólach wypychać z siebie te dzieciaki, to aż mi się przykro robi. Faktycznie budowa nie do rodzenia dzieci, na pewno nie było jej łatwo. Biedna, ale i silnaswoją słabością kobieta. Trzymaj się Tatiana!

Jak instascierki opowidaja jak ssaly ku.. to kazdy czyta z wypiekami, ale jak pojawia sie ‘niewygodny’ temat kobieta po porodzie to nagle, beee po co to opowiadac.

Bardzo dobrze, ze o tym mówi. Waginoplastyka powinna być refundowana każdej kobiecie po porodzie

Bardzo dobrze że porusza temat komplikacji poporodowych, wiele kobiet dzięki temu nie czuje się osamotnionych w tym, co przeżywa

Oho już się stęskniłam za opowieściami i pochwe, odbycie czy spuchniętych nogach Tatiany.

Kobieto, daj żyć, zostaw coś dla siebie…