Taylor Swift: Jeśli nie smakuje jak oranżada, nie piję
Taylor Swift została wybrana przez magazyn Esquire “kobieta, którą uwielbiają”, ale mamy wrażenie, że określenie “kobieta” jest w jej wypadku jeszcze na wyrost.
Z wywiadu udzielonego przez piosenkarkę wyłania się po prostu duża dziewczynka. Taka, która pije wino, by poczuć się elegancko.
– Nie piję dużo alkoholu. Jeśli nie smakuje jak cukierki albo oranżada, zazwyczaj tego nie piję. Wino czasami [może tak smakować], ale ono sprawia, że czuję się elegancko.
Jest też o jej lękach. Te plasują się gdzieś na poziomie przedszkolaka:
– Zawsze się czymś martwię. Na przykład pająkami. Teraz się nimi martwię.
Swift nie czuje się teraz w pełni szczęśliwa, można wnioskować z jej wypowiedzi, choć jest zakochana. Z wzajemnością. Boi się tylko, że szczęście zabije jej… kreatywność. Bo przecież najprościej dla niej tworzyć piosenki o porażkach i zawodach miłosnych.
– Chciałabym myśleć, że gdy stajesz się szczęśliwy nie przestajesz być kreatywny. Moim największym celem jest bycie szczęśliwą. Większość czasu.
Czy po tym wywiadzie Esquire przyznałby jej jeszcze raz ten tytuł?
Czytaj więcej: Młodzieńczy szyk w stylu Taylor Swift

Boże, kozaczku załamujesz mnie każdym swoim artykułem coraz bardziej. Obiektywność dziennikarska, nie ma co. Wasze słabe teksty to jest prowokacja czy po prostu nieudane artykuły? Żenada.
oh wiec trzeba lubić alkohol by być kobietą? weź się goń żenujący kozaczku
No tak, bo gdyby upijała się jak świnia co weekend to byłaby PRAWDZIWĄ kobietą. ;/
ona ma 23 lata
18 lat skończyla. JEst kobietą
ona ma brzydkie ślepia
Ohh jaka ona sweeetasna. Wypowiedz w sam raz na poziomie jej sweeetasnych fanek z podstawówek. Wie dziewczyna jak podbić sobie sprzedaż płyt i sprawic żeby sweeetasne amerykańskie mamusia kupowlaly coreczkom jej albumy a nie zdzir typu ruhannna. W domu chyba sama śmieje się z tego co gada bo nie wierze żeby jake gyllenhal spotykał się kiedyś z taka cnotka niewydymka.
chuj mnie ona interesuje, może chlać nawet szambo, jebie mnie to
gość, 12-10-12, 08:00 napisał(a):z tymi pająkami to była ironia,taki żart,jeśli nie załapaliscie tego to wnioskuję,ze jestescie po prostu starsznymi tłumokami.a co do alkoholu nie każdy lubi,i co w tym złego???tak, a ty niby załapałaś i jesteś taka genialna xD cala jej wypowiedz jest bardzo infantylna, tekst o pająkach jest utrzymany w podobnym tonie co reszta. ja żadnego “żarciku” nie czuje.
uwielbiam ją, jest słodka. bardzo nietypowa jak na dzisiejsze czasy roznegliżowanych, wulgarnych, puszczalskich, z cyckami na wierzchu “wokalistek”.
To dobrze o niej świadczy, że nie chodzi pijana. Co wy promujecie, że kobieta to powinna chlać, puszczać się z byle kim… Taylor jest świetną artystką i nie promuje się skandalami. Odwalcie się od niej i piszcie o upadłej Britney czy Gadze
z tymi pająkami to była ironia,taki żart,jeśli nie załapaliscie tego to wnioskuję,ze jestescie po prostu starsznymi tłumokami.a co do alkoholu nie każdy lubi,i co w tym złego???
hmm wy to tak nieudolnie tłumaczycie, czy ona naprawdę jest taka głupiutka? ” Zawsze się czymś martwię. Na przykład pająkami. Teraz się nimi martwię”… wtf?! co do alkoholu to też mało pije, im jestem starsza tym mniej mi smakuje, no i żołądek po 20stce stał się jakiś wrażliwszy. znajomi się dziwią gdy w środku imprezy zamawiam colę czy sok ;]