Timberlake&Biel dla Obamy
Justin Timberlake razem ze swoją partnerką Jessicą Biel wystąpili razem podczas Last Chance for Change w Las Vegas. Oboje wspierali kandydata na prezydenta Baracka Obamę. Oczywiście przybyło wielu ludzi, nie tylko tych popierających Obamę, ale też fanów piosenkarza i aktorki. Dla Justina i Jessici było to pierwsze publiczne wystąpienie w kampanii kandydata na prezydenta.
– To jest dla mnie całkowicie nowa sytuacja i czuje się trochę zdenerwowany. Nie jestem tutaj jako piosenkarz, ani aktor, ani nawet facet, który pisze piosenki. Nie jestem tutaj jako demokrata ani republikanin. Jestem tutaj jako Amerykanin. Nie przyszedłem tutaj, żeby Wam mówić co macie myśleć, ale po to żeby zachęcić Was do tego żeby pomyśleć. Wspieram Baracka Obamę dlatego, że zainspirował mnie, jego głos, inteligencja, zdolności przywódcze i jego poczucie sprawiedliwości – powiedział Justin.

Osobiscie sama popieram Obamę.
spoko foty:)
fajni są 😉 a Jess to ładna kobieta, wiec zamknijcie się pasztety
Justin jest booooski :* … a ta “transwestytka” Biel jest OKROPNA!
ludzie, gdzie wy sie polskiego uczyliście? Ile razy wam trzeba jeszcze powtarzać że nie pisze się Jessici tylko Jessiki? Łopatologicznie: po polsku “ci” to każdy chyba wie, że nie czyta się [ki] tylko [ci], natomiast po angielsku c przed samogłoska i wymawia się [s] czyli ”ci” to [si]. Zatem waszej Jessici nijak nie da się przeczytać poprawnie. Angielski nie posiada odmiany rzeczowników zatem w języku polskim imiona i nazwiska angielskie odmieniamy dopisując końcówki polskie lub nie odmieniamy ich wcale, pozostawiając pisownię oryginalną.
gość, 13-10-08, 13:54 napisał(a):Ta Biel jest tak przeciętna, że aż pospolita z tą swoją niby urodą. Justin też nie lepszy.Inteligencją też żadne nie grzeszy.Poza tym takie nawoływania do głosowania na konkretnego kandydata jest zwykłym lansem i niczym więcej. Zwłaszcza na demokratę – wiadomo, że młodzi (czyli potencjalni klienci) mają bardziej liberalne poglądy. Każda gwiazda, która bierze w tym udział jest nieszczerym lanserem. Jak widzę te reklamówki typu “Yes, we can” albo czytam wypowiedzi z rodzaju Scarlet Johannsen o tym, że sie koleguje z Obamą to mi się słabo robi. Zresztą to można troche potraktować jako sprawdzian inteligencji gwiadki. Jeśli się mają wypowiadać to merytorycznie a nie śpiewać czy recytować doniośle jakieś bzdety. Dobrze, że u nas tego nie ma.Wybierać nie powinno się patrząc na to jaka celebrity ”kocha” kandydata, tylko co on ma do zaoferowania. A jeśli tak mocno kocha, że nie może się powstrzymać przed publicznym wyrażaniem uczuć, to niech gada do rzeczy.Co innego akcje nawołujące w ogóle do głosowania – choć i tak pewnie część gwiazdek traktuje to jako darmową reklamę.
a Jessika nic nie mówiła? na zdjęciach widać że porusza ustami
NIe rozumiem fenomenu Jessici. Jest przecietna tymczase lansuje się ja jako boginię. JEzeli chodzi o Justina to uwazam ze dobrze robi ! a
timberlake ma coś w sobie!!!!!!!!!!!oj ma…
brzydko wygladaal ta biel.. powinna zmienic styliste i miakijazystke.. wiem ze miala wygladac jak przecietna amerykanka ale to ne znaczy ze ma wygladaj jakby wlozyla pierwsze lepsze ciuchy i prawie bez make upu.
Timberlake wcale nie jest taki przystojniak!Nie wiem czemu na chama lansują go na sexi macho????Zwykły koleś z kilkudniowym pijackim zarostem!!!Nic nadzwyczajnego!
Ta Biel jest tak przeciętna, że aż pospolita z tą swoją niby urodą. Justin też nie lepszy.