To ON napisał pamiętnik Harry’ego i teraz ujawnia, jak pracowało się z księciem

Britain's Prince Harry attends at the draw for the Rugby League World Cup, where children from a local school will play rugby league in the Buckingham Palace gardens, in London, Britain January 16, 2020, Image: 493111146, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: POOL / Reuters / Forum Britain's Prince Harry attends at the draw for the Rugby League World Cup, where children from a local school will play rugby league in the Buckingham Palace gardens, in London, Britain January 16, 2020, Image: 493111146, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: POOL / Reuters / Forum

Mamy nadzieję, że zdajecie sobie sprawę, że większość (jeśli nie wszystkie) książki GWIAZD napisane są przez prawdziwych autorów, których nazwiska zazwyczaj zostają anonimowe. Tym razem stało się inaczej.

Ghostwriter, czyli pisarz, który de facto jest autorem pamiętnika księcia Harry’ego ujawnił w najnowszym artykule dla New Yorkera, że praca nad pamiętnikiem księcia Sussex „Spare” nie była łatwa.

Meghan Markle zrezygnowała z koronacji na rzecz… hikingu

„Byłem zirytowany księciem Harrym”, napisał J.R. Moehringer, wspominając jedną szczególnie napiętą rozmowę za pośrednictwem Zooma, która miała miejsce o drugiej w nocy, „Moja głowa pulsowała, moja szczęka była zaciśnięta i zaczynałem podnosić głos”.

Sytuacja między nimi stała się tak napięta, że J.R. Moehringer myślał, że może zostać wyrzucony z projektu. Harry w końcu przyznał, a potem zażartował: „Naprawdę lubię cię tak podniecać”.

To ON napisał książkę “Spare” księcia Harry’ego

J.R. Moehringer został po raz pierwszy poproszony o napisanie pamiętnika księcia latem 2020 roku. Przyznał, że początkowo „zawahał się”, ale potem dowiedział się, że to dla księcia Harry’ego, więc zgodził się, ponieważ „oczywiście był ciekawy”.

“Pozerski” książę Harry zachowywał się nietypowo na koronacji

Choć od razu się dogadali, Moehringer był też „zaniepokojony” współpracą, ostatecznie dogadywali się świetnie, a Moehringer nawet wyznał w artykule dla New Yorkera, że „Sposób, w jaki został potraktowany zarówno przez nieznajomych, jak i bliskich, był groteskowy”.

Moehringer ujawnił w swoim tekście również, że dwukrotnie udał się w odwiedziny do Montecito, by lepiej poznać księcia i jego rodzinę. Pisarz zatrzymał się w domku gościnnym w posiadłości pary.

Meghan i [ich syn] Archie odwiedzali mnie podczas popołudniowych spacerów […] Meghan, wiedząc, że tęsknię za rodziną, zawsze przynosiła tace z jedzeniem i słodyczami, wspomniał.

   
1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Mohair i wszystko jasne