Agnieszka Włodarczyk wściekła! Rodzinny dzień w restauracji zepsuł PRZERAŻAJĄCY BRUD

Agnieszka Włodarczyk jest polską aktorką i partnerką triathlonisty Roberta Karasia, z którym ma synka Milana. Agnieszka jest bardzo aktywna na Instagramie, na którym chętnie opowiada fanom o swoim życiu i przemyśleniach.

Fani zachwyceni zdjęciem Agnieszki Włodarczyk: „Naturalnie piękna!”

Agnieszka Włodarczyk żali się fanom na brudne foteliki dla dzieci w restauracji

W jednym z nowych postów Agnieszka Włodarczyk postanowiła zwrócić uwagę fanów na nieprzyjemną sytuację, która zniszczyła jej rodzinne wyjście do restauracji. Aktorka pożaliła się, że choć cała jej rodzina lubi od czasu do czasu zjeść na mieście, to odrzuca ją paskudny brud w restauracjach:

Kiedyś już poruszyłam ten temat na stories. Lubimy czasem zjeść w restauracji. Tak już mamy. Jest tylko jeden problem, z którym borykam się w zasadzie od początku od kiedy mały z nami je przy stole. Brudne foteliki dla dzieci. Mówiąc brudne mam na myśli serio- brudne. Lepiące, z okruchami, plamami i innymi pozostałościami po poprzednich małych gościach.

Następnie wyznała, że obsługa knajp często całkowicie ignoruje brudne foteliki dla dzieci, a po uporczywych prośbach o ich umycie ich pomoc zazwyczaj kończyła się na szybkim przetarciu:

Kelnerki zwykle nie zwracają na to uwagi, więc często zanim posadzimy małego przy stoliku sami przecieramy stół mokrą chusteczką. Jest to denerwujące. Kiedyś prosiłam, żeby przemyć fotelik, ale kończyło się to zwykle na popsikaniu chemicznym środkiem a potem przetarte suchym ręcznikiem i tak zostawione. Nikt nie przemył później czystą wodą.

Na sam koniec Agnieszka zauważyła, że fotelik przeznaczony dla dziecka nie powinien mieć kontaktu z silną chemią i zapytała internautów czy zdarzało im się mieć podobne problemy w restauracji:

Blat fotelika jest często talerzem dla dzieci, nie wyobrażam sobie jeść z talerza przemytego chemią, sory. Dlaczego nikt na to nie zwraca uwagi? Czy Wam też zdarzają się takie sytuacje? Jeśli tak, to co z tym robicie? Same przemywacie stolik, czy prosicie o pomoc?

W odpowiedzi wielu fanów przytoczyło swoje własne, mrożące krew w żyłach historie i przyłączyło się do utyskiwania na złe warunki panujące w restauracjach:

Najgorzej jak sama przemywasz chusteczka i widzisz jaki syf i brud na niej zostaje. Czasami normalnie smoła

 

oj tak, w każdej restauracji praktycznie tak bylo!!!! straszne to

 

Niestety bardzo często tak jest i serio nie ogarniam dlaczego miejsca dla “dorosłych” są ogarnianie a dla maluchów nie

 

Stan krzesełek dla dzieci świadczy o braku higieny w całej restauracji. Jak widzę lepiące się krzesełko albo stół to tam nie zjem

Z kolei inni zauważyli, że to właśnie rodzice powinni sprzątać fotelik po jego użyciu i przed wyjściem z restauracji:

Może to apel do rodziców, żeby czyścili foteliki po swoich bąbelkach. często w knajpach ludzie zostawiają taki syf, ze głowa mała.

 

chociaż mokrymi chusteczkami przetrzeć. Czasem ludzie taki gnój zostawiają na tych stolikach i podłodze, ze się zastanawiam jak im nie wstyd

 

wystarczy pozbierać kawałki jedzenia. Naprawde nie oczekujmy czystości, gdy sami nie potrafimy zostawić miejsca po sobie w przyzwoitym stanie.

 

Zamiast narzekać na obłudę drogie mamy, zacznijcie sprzątać po swoich pociechach bo kelner/Ka to nie sprzątaczka. Często po wizytach „małych gości” jest taki syf ,ze potrzeba dodatkowego czasu żeby ogarnąć wszystko dookola

 

jest to też kwestia rodziców, którzy nie sprzątają po swoich dzieciach. zawsze w restauracji sprzątam krzesełko po swoim synu.

 

A jeszcze co ciekawe rodzice sprzątają fotelik przed włożeniem swojego dziecka a nie posprzątają po dziecku a tak jest że obsługa nie posprzata

A wy jak sądzicie? To obsługa powinna zapewnić czyste foteliki czy rodzice powinni sprzątać po swoich pociechach?

 
15 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ja zawsze gotuję w domu i nie chodzę i nie narzekam na restauracje jak się nie chce Pani gotować ta tak będzie nie ma co się skarżyć

Masakra. Zwalanie winy na kelnerki:przecież zmywanie takie ego syfu zajmuje czas i energię. To madki powinny sprzątać po swoich gowniakach. Uwielbiam to podejście : należy się.

Rodzice sprzątającie po swoich dzieciarach.

Sprzątanie pod woich naborach!

Chwila, co to w ogole za pomysl, zeby nie dac dziecku jedzenia na talerzyku, ktory latwo doprowadzic do czystosci, tylko na tej nakladce na krzesle dla dziecka. To co za pomysl? To tak jakby dorosly chcial koniecznie ze stolu jesc. Wlodarczyk kolejny raz pokazala, ze nie jest zbyt madra.

Trzeba w domu gotować a nie do restauracji chodzić to będzie czysto

niestety ona ma rację, te rzeczy dla dzieci sa okropnie brudnie. sama mam male dzieci i wiem że tak jest. Nawet jesli sprzatam po swoich dzieciach to najnormalniej w swiecie nie da sie tego profesjonalnie umyć. to poprostu musi byc myte przez obsluge porządnie.

Bardzo proszę wesprzyj zbiórkę dla 7 letniego Wojtka Tora na Siepomaga. Chłopiec od roku nie może uzbierać na rehabilitację, bez której jest bez szans. Ma tylko 23% wpłat a zostały już ostatnie 2 dni zbiórki 🙁

Ciekawa jestem czy te wszystkie panienki po sobie talerz i szklankę myją w restauracji. Syf po dziecku zwykle mieści się w obrębie krzesełka, rodzic zwykle sprząta wokół