Anna Cieślak o bezdzietności w małżeństwie z Edwardem Miszczakiem: “Przepłakałam wiele nocy…”

Anna Cieślak i Edward Miszczak są parą od 2019 roku. W sierpniu 2021 roku 42-letnia aktorka i 67-letni były dyrektor programowy TVN postanowili sformalizować związek i wzięli ślub. Ślub odbył się w krakowskim kościele, a po ceremonii na gości czekało przyjęcie weselne zorganizowane w ekskluzywnym hotelu.

Ich związek wciąż wzbudza spore kontrowersje ze względu na dużą, 25 letnią różnicę wieku między partnerami. Choć Anna Cieślak i Edward Miszczak co rusz muszą się mierzyć z licznymi, często nieprzychylnymi komentarzami, aktorka wielokrotnie podkreśliła już, że przywykła do tego jaką sensację wzbudza różnica wieku w jej małżeństwie.

Edward Miszczak o relacji z Anną Cieślak: „A tutaj żona jest razem ze mną w Warszawie, w mieszkaniu (…) muszę się do tego przyzwyczajać”

Anna Cieślak o bezdzietności w małżeństwie z Edwardem Miszczakiem

I choć para niechętnie dzieli się swoim życiem prywatnym w mediach, Anna Cieślak zdecydowała się udzielić wywiadu dla magazynu “Zwierciadło”, w którym został poruszony temat macierzyństwa. Aktorka przyznała, że nieposiadanie dzieci jest jej świadomym wyborem i dojrzałą decyzją, w której zdecydowała się skupić na karierze zawodowej:

Cieszę się, jak moje koleżanki zachodzą w ciążę, rodzą dzieci, ale ja mam inną konstrukcję psychofizyczną. Postanowiłam realizować się w zawodzie aktorki, bardzo dużo czasu spędzam w pracy, to mój wybór, tak mnie poprowadziło życie.

Jednocześnie Cieślak zdradziła, że mimo to w jej życiu jest całkiem sporo dzieci ze strony bliskich jej osób. Jednocześnie podkreśliła, że brak potomstwa wciąż jest traktowany w Polsce jako “forma degradacji”:

Nie cierpię z tego powodu. Naokoło siebie mam dużo dzieci: chrześniaka, którego bardzo kocham, wnuczki i wnuka mojego męża, dzieci moich koleżanek. Niewielu ludzi przyjmuje taki wybór kobiet, uważają, że to jakaś forma degradacji.

Anna zauważyła też, że większość uszczypliwych komentarzy w temacie dzieci ma związek z jej sporo starszym partnerem:

A w dodatku, jak się ma męża starszego o 25 lat, to już z taką kobietą coś musi być nie tak. Ludzie piszą, że popełniam błąd, że co ja wyprawiam, że gdybym miała taką córkę, tobym się jej wstydziła. Kiedyś wiele nocy przepłakałam, teraz to mnie w ogóle nie dotyka. Smutne jest tylko to, że hejtują głównie kobiety.

W rozmowie ze “Zwierciadłem” aktorka zdradziła też jaki związek tworzy ze swoim mężem. Przyznała, że dogadują się zarówno prywatnie jak i zawodowo:

Jesteśmy partnerami. Dużo rozmawiamy, czasem się kłócimy, bo mamy różne zdania, i wtedy mówię: «Wiem, że tak myślisz, ale ja myślę inaczej». Na co Edward: «Zrób, jak uważasz, a jak się przewrócisz, to będę cię zbierał z podłogi». Ja: «Dobrze jest mieć taki background». Śmieję się, że jesteśmy zawodowo, ale też prywatnie jak yin i yang, czyli jak przeciwności, które się przyciągają. Edward skupia się na budowaniu zespołu, ja na tworzeniu postaci odśrodkowo. On zastanawia się, jak opowiedzieć historię, jak ogarnąć całość, natomiast ja zastanawiam się, jak urodzić nową tożsamość – podsumowała.

Premiera spektaklu „Wzrusz moje serce”. WOW! Anna Cieślak i Edward Miszczak razem na ściance

pasekkozak

Anna Cieślak po raz pierwszy tak szczerze o Edwardzie Miszczaku: „Jest mi w stanie dużo szybciej ponazywać pewne rzeczy”

scena z: Anna Cieślak, Edward Miszczak, fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
scena z: Anna Cieślak, Edward Miszczak, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA
scena z: Anna Cieślak, Edward Miszczak, SK:, , fot. Gałązka/AKPA
scena z: Anna Cieślak, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Edward Miszczak, Anna Cieślak, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
Edward Miszczak na ściance
Edward Miszczak/fot. AKPA
 
7 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Polska, kraj w którym jak nie masz dziecka to cię wytykają. Jak masz i rżnie je czarny, to broni go cały naród…………………………….. BRAVO! cieszę się, że nie mam i nie zamierzam.

To jest tylko i wyłącznie jej sprawa.A facet z kasą jest bardziej atrakcyjny niż bez.

jej sprawa ze jest z dziadkiem i nie chce mieć dzieci,ja tego nie rozumiem ale nie muszę

Chyba „backupem” a nie „backgroud”

…taka dorosla i znana ze jeszcze ,z tatusiem musiec sie pospowidac. bo kosciol nom zamkli pod nosem…fajne szklo pozdrowki

Jeżeli czuje się spełniona i szczęśliwa to nic nam do tego. Jest dorosła i wie, co robi. 🙂