Anna Wendzikowska poruszona śmiercią Soni Szklanowskiej: “To jest tragiczne, ona miała 25 lat”

Anna Wendzikowska poruszona śmiercią Soni Szklanowskiej. "To jest tragiczne, ona miała 25 lat" Anna Wendzikowska poruszona śmiercią Soni Szklanowskiej. "To jest tragiczne, ona miała 25 lat"

18 maja media obiegła szokująca wiadomość o śmierci 25-letniej Soni Szklankowskiej, uczestniczki programu „Hotel Paradise”. Śmierć Soni Szklanowskiej wstrząsnęła fanami reality show. Przez kilka dni trwało milczenie służb i domysły internautów. Niedawno prokuratura przekazała oficjalną przyczynę zgonu. Prokurator Janusz Borucki z Prokuratury Rejonowej w Świeciu przekazał, że bezpośrednią przyczyną śmierci było uduszenie poprzez powieszenie. Jak dodał, nie znaleziono żadnych śladów udziału osób trzecich.

Przyjaciółka zmarłej Soni z „Hotelu Paradise” ujawnia ich rozmowy. To z tym naprawdę się zmagała!

Anna Wendzikowska o śmierci Soni Szklanowskiej

Zarówno fani, jak i osoby publiczne masowo żegnają Sonię, publikując emocjonalne i poruszające wpisy. Tym razem swoimi słowami podzieliła się Anna Wendzikowska. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem mówiła m.in. o swoich trudnych zmaganiach z depresją.

Ja w ogóle dużo czasu spędziłam na terapiach różnego rodzaju, uważam że to jest bardzo pomocne narzędzie, polecam wszystkim. Trochę myślę, że intelektualnie jak dojdziecie do niektórych rzeczy, to już trzeba zejść na poziom ciała, bo mi pomogły medytacje, joga, bo trzeba to poczuć – tutaj się nic nie zadzieje. Ale uważam, że najpierw jest świadomość – przyznała w rozmowie z Światem Gwiazd.

Sonia Szklanowska spędzała piękny czas z rodzicami na miesiąc przed śmiercią. Spójrzcie na te nagrania!

Podczas rozmowy wyznała, że leki mogą bardzo pomóc w leczeniu depresji.

Leki nam tworzą miejsce, w którym możemy zacząć sięgać po te narzędzia, dzięki którym możemy sobie pomóc. Ale nie ma uważam, nic złego absolutnie w lekach i one są właśnie po to żeby nas postawić we właściwym momencie – mówiła.

Znamy datę i godzinę pogrzebu Soni Szklanowskiej. Bliscy mają szczególną prośbę!

Następnie poruszyła temat tragicznej śmierci Soni Szklanowskiej. Powiedziała także, co jej pomagało w najtrudniejszych momentach jej życia.

To jest tragiczne, bo to jest taki moment w depresji, że wydaje się że już nic się nie zadzieje, nie ma światełka w tunelu, ale ona miała 25 lat… […] Mi zawsze pomagało takie zdanie, które mówił mój tata. Mówił tak : “I tak tam wszyscy zmierzamy, i tak nas to wszystkich czeka, więc po co to przyspieszać, może się jeszcze coś fajnego po drodze wydarzy.” I w najgorszych momentach mi to pomaga, że sobie myślę: ‘a jeszcze może coś jest do przeżycia’. Ale dziwię się komuś tak młodemu jaki to musiał być ból straszny i jakie poczucie bezsensu – skwitowała Wendzikowska.

Anna Wendzikowska, fot. AKPA
Anna Wendzikowska, fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Sonia Szklanowska, fot. Instagram.
Sonia Szklanowska, fot. Instagram.
 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze