Bartek Fetysz po przeczytaniu 365 dni: “seksualne upławy Blanki Lipińskiej (…) Są fascynujące jak zużyty kondom” (+18 l.)

Zarówno książki Blanki Lipińskiej jak i film nakręcony na ich podstawie wniosły do naszego folkloru trochę pieprzu. To słowo idealnie pasuje do okoliczności. Mówiąc wulgarnie – wszystko kręci się wokół piep**nia, jednocześnie wiele osób pyta, jak można tak spiep**yć książkę czy film.

Dramat Blanki Lipińskiej; na premierze 365 dni ścierpły jej palce u stóp i do dziś ich NIE CZUJE

W tej grupie znajduje się Bartek Fetysz. Dziennikarz postanowił osobiście zmierzyć się z dziełami Lipińskiej. Zobaczył film, przeczytał książkę. Swoimi spostrzeżeniami dzieli się z czytelnikami swego bloga.

Bartek Fetysz ostro krytykuje książki i film Blanki Lipińskiej

Pozostając w wulgarnej konwencji (wybaczcie mi ją dziś, ale jakoś pasuje do tematu) – dziennikarz nie pie**y się z dziełami Blanki. Jeśli czytaliście już felietony Fetysza, wiecie, że lubi sobie słownie poużywać na zjawiskach, które go wkurzają. Bartek zaczyna od tego, że sposób ukazania kobiety w dziełach Blanki Lipińskiej totalnie nie klei się z tym, jak kobiety chciałyby (i powinny) być dziś postrzegane i sytuowane:

Ta książka ukazuje perfekcyjnie, gdzie jest w Polsce miejsce kobiety wedle Lipińskiej i większości społeczeństwa. Według Lary Gessler, która została niedawno twarzą drzwi (to w sumie lepsze niż bycie twarzą rajstop), twierdzi, że miejsce kobiety jest w kuchni (sic!). Blanka zaś myśli, że miejsce kobiety jest na kolanach. Najwyższa forma ukochania przez mężczyznę to celebracja jego nasienia, które wycieka z jej bohaterki jak światło z serca Jezusowego. Spust – chciany czy nie – to sposób okazania oddania i miłości swojemu Panu. Mężczyźnie – zauważa Fetysz.

Natalia Janoszek opowiedziała nam o GENIALNEJ sukni uszytej na premierę filmu 365 dni (VIDEO)

Sprowadzenie kobiety do roli przedmiotu nie jest jedynym zgrzytem, jaki dziennikarz zauważa w fabule książki i scenariuszu filmowym. Bartkowi nie spodobała się głowna rola kobieca w filmie, porównuje bohaterkę do papierowej marionetki. Kompletnie nie przekonuje go Laura, a jej sen o mężczyźnie marzeń Fetysz porównuje do ambicji… blachary:

Historia: marzenie każdej Blachary. Penerskie marzenie o samcu Alfa z Mercedesem w tle i fiutem wielkości nowego BMW. Film ma z historią miłosną tyle wspólnego co Audrey Hepburn z “Teksańską Masakrą Piłą Mechaniczną” – ocenia dziennikarz.

Bartek zwraca też uwagę na podwójne standardy, jakim podlegają mężczyźni, w tym główny bohater 365 dni:

Gdyby taka Blacha, została porwana przez Sebka, hydraulika czy grabarza, lat 45 i była więziona w bloku na poznańskich Jeżycach czy na Wilczaku – akcja rozegrałaby się zupełnie inaczej. Zamiast zachwytu wyskoczyłaby przez okno, oskarżyła go o gwałt i miała traumę do końca życia. Tu nadstawia dupę za kolejne Moliery za 5-10-15 tysięcy, bo naoglądała się Kardaszjanek i pozazdrościła im garderoby – zauważa Fetysz.

Blanka Lipińska w MAKIJAŻU Magdy Pieczonki: O KURDE, jaka jestem ŁADNA!

Bartek nie zostawia suchej nitki na książce, krytykuje film, dostaje się też kobietom, kórym dzieła Blanki przypadły do gustu:

Pochlebne recenzje filmu i książki świadczą o tym, że niektóre Polki, te zakochane w dresach nie odróżniają miłości od bycia ofiarami. Bo przecież ofiary płaczą i popełniają samobójstwa – tu zaś mają karty kredytowe, mieszkania, samochody, sandałki od Isabel Marant oraz futra od polskiego duetu projektantów ze znanego reality show, którzy z Versace mają tyle wspólnego co Donatella z Crocsami. Te Bambery, Penery, Wieśniary, Terrorystki własnego łona i praw do kobiecej niezależności, życiowo uzależnione są od lambady. Bajlanda na męskim fiucie – ostro puentuje dziennikarz.

Całą recenzję Bartke Fetysza przeczytacie na jego blogu.

Jak uważacie – pojechał za ostro z krytyką, czy trafił w punkt?

Michele Morrone – Feel It (z filmu 365 dni):

YouTube Video

Bartek Fetysz

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

64 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

bardzo smutny człowiek o smutnym wnętrzu…

To pan, ktory napisał, ze kultura przeszła do internetu, rownoczesnie z kultura nie majac nic wspolnego. Mialam wątpliwa przyjemnosc przeczytac jego casualowa rozmowe pod casualowym postem…takiego chamstwa uwieżcie mi Panstwo dawno nie widziałam/czytałam. Wyzwiska, ku…chu…i inne egzotyczne słowa dlaczego? bo coś sę po prostu komuś nie podobało. Tolerancja ma dzialac w jedna strone panie Fetysz? Dla mnie ten człowiek nawet gdyby byl ( chociaz naprawdę nie jest) genialnym dziennikarzem to nie przeczytalabym nic co napisał, bo człowiekiem jest okropnym, z brzydkim wnętrzem pełnym negatywnej energii, bez szacunku do innych, poziom rynsztoku.

Ale przepraszam….kto to w ogole jest? Chyba nie chcę wiedziec :/ pewnie koleś się jarał ze o nim tu napisaliscie, moze nawet szampana sobie kupil z tej okazji 😀 taki typ co to pewnie desperacko pragnie rozglosu, byle gowno napisze zeby to osiagnac. to tacy pseudo wszystko i nic.

Kim jest ten pan, zeby mialo mnie interesowac jego zdanie? Hello? jakis kolejny przebrany pajac, ktory chce zaistniec krytykujac innych ? pan nikt.

Bartek Fetysz jest idiotą ? to przecież tylko wymyślona historia, na której autorka zarobiła trochę ! grosza. Może tego p.Bartek nie umie strawić ?
Bo jakoś nie wierzę, że każdą przeczytaną powieść bierze na poważnie …
Chciałabym wiedzieć jak w/w traktuje własną kobietę (o ile takową ma) .

A jeszcze , jak na razie, nie ma obowiązku ani czytania, ani oglądanie tego “dzieła”. W czym więc sęk ?

Kolejny facet, który mówi, co kobieta POWINNA robić i LUBIĆ w łóżku i oczym fantazjować. Przez takich baranów potem kobiety są sflustrowane, bo głupio im powiedzieć partnerowi, czego naprawdę pragną. Nie tylko faceci lubią na ostro.
W ogóle bawią mnie analizy tej książki, laska napisała po prostu porno a oni robią analizy postaci jak u Sienkiewicza. Raczej do kanonu lektur nie aspiruje, więc litości. Nie czytałam tej książki, bo już przy Greyu wymiękłam ze względu na stylistykę rodem z gimnazjum, ale jak rozumiem są to jej fantazje i nie narzuca innym, że mają mieć takie same, chyba też w żadnym wywiadzie nie powiedziała, że każda kobieta ma konkretnie takie fantazje (tego pewna nie jestem, nie sledze jej poczynan) . Co powiedzieć o pisarzach, u ktorych trup leży za trupem, też doszukuje się jakichś psychicznych defektów?

Dosadne i prawdziwe. Lipinska to blachara.

Ja się pytam ;jak PAN to robi,czy PAN to umie robić,czy PAN robi za lokomotywę? czy wagonik ?czy PANA kobieta jeżeli istnieje, to się PANA nie wstydzi ,za takie gówno, które wylewa się z PANA zdania o…365. Zazdrosny? a na dodatek rogacz ? A może zwykły pies ogrodnika.Pluć trzeba ,,umić”, jak mówi poeta ,żeby się samemu nie popluć jadem.No Fetysz toś PAN jest !chyba tylko z nazwiska.

Kiedys lubilam czytac pana Fetysza, ale teraz niestety bardziej przypomina mi to czytanie Korwin-Piotrowskiej… Szkoda.

Zwykły tyle, że ostry seks dwojga, dorosłych ludzi jest opisany w tych książkach. Biedna “gwałcona” jest bardziej perwersyjna niż jej boski maczo. Manipulujecie okrutnie opinią publiczną, sami piszecie komentarze, a te niewygodne kasujecie. Uczepiliście się, jak gówno buta Rusin, Majdan, Chodakowskiej i Lipińskiej. Lewandowskiej nie wypada, bo jej mąż jest sławny i ma zbyt dobrych prawników. Dziwię się, że nikt w ramach rozrywki nie pozwał was i pudla za łamanie kodeksu etyki mediów. Być może to jest właśnie dowód na to, że nawet plotkarskie serwisy są z tej samej bajki co tvp.

ja mysle, ze te, ktorym ta ksiazka/film sie podoba moglyby nosic cos przypietego do ubrania, jakas wstazeczke, moze jakis inny symbol, zeby bylo wiadomo, ze te mozna gwalcic

Polscy mężczyźni nie powinni wogóle parać się tym tematem

Innym wartym uwagi suplementem na odchudzanie jest z pewnością figurena. Sama nie stosowałam, wiem jak działa bo stosowała koleżanka która od dawna miała problem z nadwagą. Ile schudła mi nie powiedziała ale widzę po niej że na prawdę sporo.

Czy wy aby nie popadacie w przesadę?… kobieta nie pisała pracy doktorskiej tylko przelała na papier swoje fantazje. Nie czytałam i nie oglądałam ale dajcie żyć innym, ludzie! Przecież to nie poradnik według którego macie postępować, to fikcja literacka! Są harlequiny, są pornosy, jest i książka Blanki….w czym problem?
A recenzja napisana w fajnym stylu.

w punkt !!!

Dokładnie tak…powiedział prawdę o tym, że kobiety same stawiają siebie za przedmioty…i są traktowane przedmiotowo z resztą faceci też…wszystko w punkt…smutne ale prawdziwe…

Nie czytałam tej śmiesznej książki, bo nie tykam gówna, ale przeglądałam fragmenty w internecie i facet ma rację. Język jakim operuje ta cała Lipińska jest przystosowany do poziomu intelektualnego typowej głupiej Polki. Popularność tych wypocin (3 pierwsze miejsca e Empiku) dowodzi tylko temu, że baby są w przeważającej większości głupie jak but.

Potwornie brzydki język. Potwornie. Masalra z tymi pseudo pismakami

Trafil w punkt

Dno! Tak samo jak wszystkie twarze Greya napisane przez utuczoną, brytyjską kurę domową. Próbowałam przeczytać, ale się nie dało

Facet po stronie kobiet. Fetysz, dziękuję. Wazny głos, prawdziwy. Zostaje fanka.

Film to rozrywka ,zaś książka ćwiczy wyobraźnie pan pseudo dziennikarz widać ze ma bardzo bujna podejzewam ze w swoim życiu przeczytał może janko muzykanta i ta książka niestety go przerosła obawiam się ze pan dziennikarz dostał traumy i nie może się pozbierać dlatego wypowiedział się w taki sposób a nie inny poprostu sobie z tym nie radzi 🤭😂😂😂

Bartek ma rację

niestety ujal to brutalnie ale to cala prawda. kobiety chca byc szanowane a same sie nie szanują smutne

Facet ewidentnie nie ma fascynującego życia erotycznego. Ani książka ani film nie są arcydziełem, ale służą do rozrywki, po co się tak spinać i wywalać zale całego życia pod pretekstem jakiegoś filmu

A to dziwne, ze kobieta chętnie uprawia seks z partnerem, który jest dla niej cholernie atrakcyjny? Wyszły z tego gościa ogromne kompleksy bo nigdy tak ze swoją aparycja na żadna kobietę nie zadziała

Film mega wyczesny polecam w 100 %