Obsługa hotelu Rosarito Beach zdradziła szczegóły pobytu Britney Spears.

Ponoć piosenkarka sprawiała wrażenie naćpanej i co najmniej niespełna rozumu.

– Siedziała w pustym barze pijąc i śpiewając – opowiada jeden z kelnerów. – Śpiewała Toxic. Wyglądała, jakby nie wiedziała, gdzie jest.

Ach, jak na Brit to bardzo grzeczne zachowanie. Robi postępy!