Była partnerka Tomasza Komendy błaga o pomoc. Sytuacja jest dramatyczna
Była partnerka Tomasza Komendy i matka jego syna przerwała milczenie. Anna Walter przyznała w rozmowie z mediami, że znalazła się w dramatycznej sytuacji życiowej. Nie pracuje, samotnie wychowuje chore dzieci i… nie ma środków do życia. W emocjonalnym wyznaniu zdradza, że zdecydowała się na założenie zbiórki, choć długo się wahała. „Tak po prostu, tak po ludzku nie mam na życie” – mówi.
Pogrzeb Tomasza Komendy. Bratanica ujawnia, co 47-latek zapytał przed śmiercią
Była partnerka Tomasza Komendy błaga o pomoc. Sytuacja jest dramatyczna
Tomasz Komenda został niesłusznie skazany na 25 lat więzienia za zbrodnię, której nie popełnił. Po 18 latach wyszedł na wolność i otrzymał blisko 13 milionów złotych odszkodowania. Wtedy wydawało się, że wreszcie los się do niego uśmiechnął – u jego boku pojawiła się Anna Walter, którą poznał przez aplikację randkową. Szybko się zaręczyli, na świat przyszedł ich syn Filip. Ale bajka trwała krótko.
W nowym wywiadzie Anna Walter ujawnia, że ich relacja zaczęła się sypać, gdy pojawiły się pieniądze. Komenda, jak relacjonuje kobieta, zrezygnował z terapii i wpadł w używki. Niewiele później odszedł od rodziny.
Początki były trudne, Tomek bardzo przeżywał to, co się z nim działo. Ale dużo rozmawialiśmy, chodził na terapię. Później z niej zrezygnował i wszystko się zmieniło. Pojawiły się kłótnie, uzależnienia, odcięcie się od rodziny, a później od syna…
– wspomina.
Dziś Anna Walter samotnie wychowuje dzieci i nie jest w stanie wrócić do pracy. Jej synowie zmagają się z poważnymi problemami zdrowotnymi, szczególnie Janek: ,,Najgorzej jest z moim średnim synem, Jankiem, który przeżył śmierć Tomka. Bardzo się do niego przywiązał. Nie rozumiał, dlaczego się rozstaliśmy, a śmierć Tomka to wszystko pogorszyła i mam z nim spore problemy. Chodzę po psychiatrach, psychologach, bo ma stwierdzone ADHD i częściowe niedostosowanie społeczne. Cały czas muszę być pod telefonem. Zdarza się, że nawet trzy razy w tygodniu dzwonią ze szkoły i muszę go wcześniej zabierać, bo ma silne napady złości”. Sama mówi wprost:
Chciałabym wrócić na terapię, pomóc dzieciom, nie daje już rady, dlatego założyłam zbiórkę, bo ja naprawdę nie mam już siły, długo się wahałam czy prosić obcych ludzi o wsparcie, wiem, że pojawią się różne komentarze, hejt, nie chciałam tego robić, ale nie mam na życie. Tak po prostu, tak po ludzku jestem w tej sytuacji uwięziona
Brat Tomasza Komendy wyjawia jego ostatnią wolę!
Jeszcze niedawno była narzeczoną Tomasza Komendy, dziś walczy o każdy dzień z dwójką dzieci, depresją i brakiem środków do życia. Czy powinna otrzymać wsparcie ze środków po Tomaszu Komendzie? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach.
![]()



Opieka spoleczna powinna przyjzec tej pani, i jej rodzinie.Brat powinnien jezeli sa zaniedbania w stosunku do dziecka przejac opieke.Ojciec go zabezpieczyl tylko jak uzyska pelnoletnosc.
Oczywiście, dzieci powinny dostać wsparcie po śmierci ojca. To im się należy
Ta zbiórka dobrowolna jest, więc się wszystkie hejtery odpi!@#$%^cie.
A gdzie kasa z 800 +. Co nie może iść do pracy tylko od obcych ludzi kasę by chciała
Do pracy.Dostaje pieniadze na 3 dzieci plus alimenty.Praca na kasie tez platna.Napewno jak syn jego bedzie pelnoletni to ojciec go zabezpieczyl.Auto sie zepsulo no trza nowe.Sponsora brak.