Pozornie niewinne, bywa przedmiotem żartów i tematem dowcipów. To chrapanie, częstsze u mężczyzn niż u kobiet. Choć jako takie nie jest niebezpieczne, może przerodzić się w bezdech senny – chorobę dróg oddechowych. Na szczęście współczesna medycyna umożliwia wykonanie badania snu w warunkach domowych.

Chrapanie bywa uciążliwe, jednak rzadko traktowane jest jako nieprawidłowość wymagająca konsultacji lekarskiej. Tymczasem okazuje się, że to właśnie chrapiący są najczęściej sprawcami wypadków, których przyczyną jest zaśnięcie kierowcy. Osoby chrapiące narażają nie tylko siebie, ale też innych.

Dlaczego chrapiemy?

Chrapanie to nic innego, jak dźwięk wywołany utrudnionym przepływem powietrza przez drogi oddechowe. Kiedy śpimy, mięśnie naszego ciała rozluźniają się. To samo dzieje się z mięśniówką gardła. Gdy wiotczeje, opada do tylnej części gardła i dotyka nasady języka. Gdy światło dróg oddechowych jest bardzo wąskie, gwałtowne pobieranie powietrza wprowadza języczek i podniebienie miękkie w drgania o charakterystycznym, głośnym dźwięku.

Częściej chrapią mężczyźni niż kobiety. Ma na to wpływ przede wszystkim budowa szyi. Kobietę przed wiotczeniem mięśni, a co za tym idzie także chrapaniem, chronią estrogeny – żeńskie hormony płciowe. Czynnikami sprzyjającymi chrapaniu są m.in. otyłość, palenie papierosów, spożywanie alkoholu przed snem, zbyt późne chodzenie spać i przemęczenie, a także wszelkiego rodzaju nieprawidłowości w budowie gardła, osłabienie mięśniówki, przerost migdałków podniebiennych oraz zaburzenia drożności nosa w wyniku obecności polipów, skrzywionej przegrody nosowej, infekcji itp. Leczenie chrapania dobrze jest zacząć jak najszybciej.

Czy chrapanie może być niezdrowe?

Samo chrapanie jako takie nie jest zagrożeniem dla zdrowia. Bardzo często jednak stanowi początek choroby, jaką jest obturacyjny bezdech senny. To stan, w którym światło dróg oddechowych zostaje całkowicie zamknięte – następuje trwająca 10 sekund lub dłużej przerwa w oddychaniu. Epizod bezdechu sennego kończy się gwałtownym wdechem. W ciągu godziny snu może wystąpić nawet kilkanaście takich bezdechów.

Bezdech senny nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla życia. W momencie braku powietrza nasz mózg uruchamia mechanizmy, które bronią organizm przed uduszeniem. Jednak sen osoby cierpiącej na bezdech nie jest zdrowy. Skutkiem tego stanu rzeczy jest niedotlenienie całego organizmu. Pojawiają się takie objawy jak osłabienie koncentracji, kłopoty z pamięcią, nerwowość, bóle głowy, nasilona senność w ciągu dnia, nieustanne zmęczenie, a u mężczyzn – problemy z potencją. Nieleczony bezdech senny z czasem może nawet doprowadzić do poważnych chorób układu krążenia i cukrzycy typu 2.

Jak wyleczyć chrapanie?

W diagnozie chrapania i bezdechu sennego wykonuje się tzw. badanie polisomnograficzne. Pacjent podłączony jest na noc do specjalistycznej aparatury, która analizuje m.in. oddech, czynność serca, puls itp. Alternatywą dla tego badania, które wymaga spędzenia nocy w klinice, jest Pakiet DobraNoc oferowany przez Mille Medica. To specjalne urządzenie – pulsoksymetr – do analizy jakości snu. Rejestruje wszelkie przerwy w oddychaniu. Z wynikiem samodzielnie wykonanego badania można od razu stawić się na pierwszą wizytę u laryngologa. Taka wstępna diagnoza znacznie przyśpiesza leczenie.

Wynik badania snu pozwala na ukierunkowanie leczenia. Przede wszystkim opiera się ono na wyeliminowania przyczyny chrapania. Czasem konieczne jest wykonanie dodatkowych badań, np. tomografii komputerowej dróg oddechowych lub badania endoskopowego nosa. Leczenie chrapania może obejmować np. rzucenie palenia, odstawienie alkoholu lub leków uspokajających, redukcję masy ciała itp. Wyeliminowanie uciążliwych nocnych dźwięków może też wymagać interwencji chirurgicznej, np. korekty przegrody nosowej, usunięcia polipów itp., a u kobiet czasem także terapii hormonalnej.

Sposoby na chrapanie

W zależności od wyników przeprowadzonego badania, leczenie chrapania może zakończyć się na wyeliminowaniu jego potencjalnych przyczyn lub wymagać dalszych kroków. W celu udrożnienia dróg oddechowych wykorzystuje się specjalne protezy powietrzne w połączeniu z wtłaczaniem do płuc powietrza pod ciśnieniem. Metoda ta pomaga przywrócić prawidłową strukturę snu, a co za tym idzie, zniwelować chrapanie i groźne bezdechy. Stosuje się też aparaty wewnątrzustne i terapie pozycyjne.

Aby uniknąć chrapania przed i w trakcie leczenia, warto zadbać o prawidłową higienę snu. Praktyka pokazuje bowiem, że nawet osoby, które na co dzień śpią raczej cicho, chrapią np. po alkoholu. W tym wypadku alkohol jest całkiem niewskazany, a już na pewno nie przed snem. Nie należy też „wspomagać się” różnymi lekami nasennymi i uspokajającymi. Wprawdzie pomagają one szybciej zasnąć, lecz sen ten jest niskiej jakości – nie regeneruje organizmu tak, jak powinien.

Prawidłowa higiena snu wymaga wstawania i kładzenia się spać zawsze o tej samej porze. Dzięki temu lepiej wypoczywamy, a organizm nie jest przemęczony. Ze względu na opadanie tylnej części gardzieli, lepiej spać na boku niż na plecach. Nie należy natomiast stosować jak metod takich zatykanie chrapiącemu nosa podczas snu. Niewskazane są też żele i maści reklamowane jako niwelujące chrapanie – mogą przynieść więcej szkody niż pożytku! Zdecydowanie najlepiej jest pójść do lekarza i rozpocząć leczenie pod jego specjalistycznym okiem.

 

Materiał partnera