Alicja Bachleda-Curuś zasłynęła w Polsce dzięki roli Zosi w filmie „Pan Tadeusz”. Później zagrała jeszcze kilka postaci – w tym między innymi Anię Bochenek w „Na dobre i na złe”, jak i Basię w „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach”. I choć jej kariera zapowiadała się bardzo obiecująco, ostatecznie 40-latka na ekranach pojawia się raczej rzadko, stawiając głównie na grę w filmach. W social mediach też nie jest aktywna tak, jak większość jej koleżanek z branży. Co jeszcze ją odróżnia od innych aktorek? Gwiazda bardzo chroni swoją prywatność. Internauci zastanawiają się także, dlaczego chowa przed światem swojego ukochanego…

Dakota Johnson i Chris Martin zaręczyli się po 6 latach związku. Znana jest reakcja Gwyneth Paltrow

Dlaczego Alicja Bachleda-Curuś ukrywa narzeczonego?

Życie miłosne Alicji Bachledy-Curuś od zawsze było owiane tajemnicą. Wiadomo, że aktorka spotykała się w latach 2003-2005 z Piotrem Woźniakiem Starakiem. 3 lata później, po przeprowadzce do USA, związała się natomiast z Colinem Farellem. O uczuciu tym pisały media na całym świecie. Owocem ich miłości jest 15-letni Henry Tadeusz. Niestety na początku 2011 roku para ogłosiła zakończenie relacji. Co było dalej? Gwiazdę na przestrzeni ostatnich lat łączono też między innymi z Marcinem Gortatem. Ostatecznie jednak serce pięknej Polki udało się zdobyć innemu mężczyźnie. Komu konkretnie?

Narzeczony zabrania Roksanie Węgiel udzielania wywiadów?! „Zamknął ją w złotej klatce”

Jeśli wierzyć medialnym doniesieniom, Alicja od kilku lat spotka się ze szwajcarskim biznesmenem. Para ma być zaręczona. Niemniej paparazzi tylko raz uchwycili zakochanych razem. Fotografię wykonano podczas pogrzebu Piotra Woźniaka-Staraka w 2019 roku. Dlaczego 40-latka ukrywa ukochanego przed światem? Okazuje się, że powodem mogą być kwestie finansowe…

Gdyby Colin Farell dowiedział się o jej związku, mógłby przestać łożyć na szkołę ich syna. Aktor płaci alimenty, ale opłata za szkołę jest jego dobrowolną decyzją. Henry jest w ósmej klasie i jeśli Alicja chce coś uzyskać więcej od Colina, to musi działać bardzo dyplomatycznie. Szkoła, w której nastolatek spędzi kolejne cztery lata, to koszt około 160 tysięcy dolarów na rok – cytuje informatora jeden z serwisów plotkarskich.

Myślicie, że Colin przez tyle lat naprawdę nie wiedziałby o związku swojej ex?

Milik z ukochaną Agatą przyłapany na ulicach Mediolanu. Całkiem stylowa z nich para