Ewa Wachowicz jest kelnerką we własnej restauracji! Szok, jak reagują na nią ludzie…
Ewa Wachowicz ma teraz przed sobą wiele wyzwań zawodowych. Razem z Krzysztofem Ibiszem współprowadzi program śniadaniowy: “Halo tu Polsat”. Widzowie bardzo ciepło powitali nową parę prowadzących. Ostatnio Ewa Wachowicz oprócz projektów telewizyjnych skupia się także na prowadzeniu krakowskiej restauracji Zalipianki. Prezenterka w rozmowie z Kozaczkiem zdradziła, że czasami zastępuje kelnerki w swojej restauracji. Tak reagują na nią goście!
Ewa Wachowicz zadebiutowała w „Halo tu Polsat”. Widzowie wydali już wyrok!
Ewa Wachowicz nosi dania we własnej restauracji. “Ludzie robią sobie ze mną zdjęcia!”
Ewa Wachowicz w wywiadzie dla reportera Kozaczka powiedziała, że kiedy tylko ma czas, to jeździ do swojej krakowskiej restauracji. Słynna miss nie boi się żadnych wyzwań. Kiedy brakuje rąk do pracy, to piękna prezenterka zakasuje rękawy i sama podaje dania gościom!
Jeżeli jestem w Krakowie, to jestem w restauracji codziennie. […] Staram się być zawsze, jeżeli mamy jakieś wyjątkowe wydarzenia. Urodziny, rocznicę ślubu, czyjeś imieniny. Zawsze staram się być i składać życzenia naszym gościom. To jest dla mnie bardzo ważne, żeby oni wiedzieli, że to nie jest moja restauracja tylko z imienia i nazwiska. Ale ja tam naprawdę jestem i wszystkich goszczę, a jak się kogoś gości, to też podaje się jedzenie — podsumowała Ewa Wachowicz.
„Halo tu Polsat” wraca, a Ibisz już z nową partnerką! Tak komentuje współpracę z Ewą Wachowicz
Plejada gwiazd w „Awanturze o kasę” u Ibisza! Kurzajewski, Pavlović, Wachowicz, Szroeder… (FOTO)
Ewa Wachowicz jest bardzo lubianą osobą i ma spore grono fanów. Nic więc dziwnego, że gdy tylko goście zobaczą ją w restauracji Zalipianki, to od razu do niej podchodzą. Przeważnie fani robią sobie z nią zdjęcia, ale też wymieniają się poruszającymi przemyśleniami…
Najczęściej goście robią sobie ze mną zdjęcia. Ale często też jest tak, że chcą sobie ze mną porozmawiać. “Pani Ewo, czy mogę się przytulić?”. To jest naprawdę coś pięknego, jak widzę wzruszenie w moich gościach, jeżeli podchodzę do stolika, podpisuję książki. W mojej restauracji można nabyć wszystkie moje książki. Jeżeli ktoś kupuję, to podchodzę do stolika, podpisuję książkę, siadam i rozmawiam. To wzruszenie, które maluje się na twarzy, jest naprawdę bezcenne — podsumowała Ewa Wachowicz.


![]()
dlatego restouracja przynosi zysk.